Czy laicki fundamentalizm zwycięży?
Laicki ekstremizm stara się zepchnąć religię do sfery prywatnej,
eliminując z przestrzeni publicznej jakiekolwiek symbole wiary.
Przykładem tego stał się wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
sprawie obecności krzyża we włoskiej szkole. Wkrótce ma zostać
rozpatrzone odwołanie Włoch od tego wyroku.
W związku z
zaplanowanym na 30 bm. posiedzeniem Wielkiej Izby – instancji
odwoławczej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, swoje
poparcie dla obecności krzyża w przestrzeni publicznej wyraziły
poszczególne Episkopaty naszego kontynentu. Stanowczą postawę zajmuje
też Stolica Apostolska. – Publiczne eksponowanie wizerunku Chrystusa
ukrzyżowanego jest wyrazem tożsamości ściśle związanym z uczuciami
religijnymi, dziejami i tradycją Włoch, podobnie jak innych narodów
europejskich – stwierdził ks. kard. Tracisio Bertone. Watykański
sekretarz stanu wyraził nadzieję, że dyskusja, która trwa na ten temat,
pomoże zrozumieć, iż publiczne umieszczanie symboli religijnych jest
ważnym wyrazem wolności wyznaniowej domagającym się właściwego
stosowania zasady pomocniczości.
Z kolei ks. kard. Julián Herranz,
były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, wyrok
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie krzyża nazwał wyrazem
„laickiego fundamentalizmu”, który zmierza do tego, by zepchnąć religię
do sfery prywatnej, eliminując jakikolwiek symbol wiary ze sfery
publicznej. Także „L’Osservatore Romano” wyraża nadzieję, że Wielka Izba
w Strasburgu uzna prawo każdego kraju do autonomicznych rozwiązań w
kwestii obecności symboli religijnych w życiu publicznym. Jak zauważa
watykański dziennik, zrozumiało to dziesięć krajów, które poparły włoską
apelację.
Apelację Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
Strasburgu w sprawie obecności krzyża we włoskiej szkole złożyły oprócz
Włoch rządy: Rosji, Litwy, Malty, San Marino, Bułgarii, Monako, Cypru,
Grecji, Rumunii i Armenii. Na akt taki nie zdecydował się niestety rząd
Donalda Tuska. Apelację poparło także 33 eurodeputowanych, a wśród nich
dwaj Polacy – Marek Gróbarczyk i Jacek Włosowicz (obydwaj z PiS).
SJ,
KAI, RW
