Dziś i jutro Polski w naszych rękach

Z ks. Piotrem Prusakiewiczem, michalitą, moderatorem generalnym ruchu
Rycerstwa św. Michała Archanioła, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika o
aniołach i życiu duchowym „Któż jak Bóg”, rozmawia Sławomir Jagodziński

Rycerstwo
św. Michała Archanioła wraz z „Naszym Dziennikiem” podjęło
dziewięciodniową modlitwę w intencji Ojczyzny. W jakim stopniu modlitwa o
oddalenie wszelkiego zła oraz zagrożeń dla Polski i Kościoła
katolickiego wpisuje się w misję rycerzy?

– Jest to jeden z celów
statutowych Rycerstwa. Samo słowo „rycerz” implikuje udział w duchowej
walce, troskę o obronę wartości chrześcijańskich, gotowość do ofiary,
poświęcenia. Pan Jezus na słowa św. Piotra: „Oto dwa miecze”,
odpowiedział: „Wystarczy”. Owe dwa miecze, którymi posługują się
rycerze, to modlitwa i post. Ewangelia podkreśla, że tymi właśnie
środkami zwycięża się w walce ze złem, bo one prowadzą do
urzeczywistniania się mocy Chrystusa w naszym życiu. On –
Zmartwychwstały, żyjący wśród nas, jest silniejszy od wszelkiego zła.
Przeciwdziałanie królestwa ciemności będzie trwać do końca czasów, aż do
żniwa, dlatego chrześcijanie codziennie odmawiają Modlitwę Pańską,
wołając: „Ojcze (…) nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode
złego”.

Rycerze św. Michała Archanioła rozpoczynają rekolekcje
anielskie w Górkach i w Miejscu Piastowym. Zjednoczeni w modlitwie
zapraszają innych do włączenia się w to nowennowe błaganie w intencji
Ojczyzny. Ilu członków liczy Rycerstwo?

– Aktualnie w naszym
ruchu zrzeszonych jest blisko 400 rycerzy w 32 zastępach rycerskich z
kilkunastu diecezji i parafii. Miejscowości, w których działają zastępy,
to: Bielsko-Biała, Gdańsk, Kraków, Warszawa, Poznań, Brzeg Dolny, Łódź,
Piotrków Trybunalski, Chełm Lubelski, Zielona Góra, Rawicz i inne.
Wśród członków Rycerstwa są także tzw. kandydaci i członkowie
wspomagający.

Kult św. Michała Archanioła związany był zawsze z
wiarą w jego szczególną moc w walce z szatanem…

– Jednym z
aspektów przepowiadania Dobrej Nowiny było ukazywanie przez Chrystusa
mechanizmów działania zła. Trzeba je znać i nazywać po imieniu. Jeśli
szatan opanuje serce człowieka, ten może stać się jego apostołem. Nie
musi to być „praca na cały etat”; może to być tylko pół etatu albo nawet
jakaś praca zlecona, za którą szatan „zapłaci od ręki”. Apostołowie
złego tworzą wówczas struktury zła, które mogą prowadzić do tworzenia
prawa przeciwnego prawu Bożemu i prawu naturalnemu. W swoich licznych
wizerunkach Święty Michał przedstawiany jest jako wojownik – zwycięzca w
walce z mocami ciemności. Stąd i dziś trzeba go odkryć jako
szczególnego patrona tej misji, która zlecona została wszystkim
wierzącym.

Dzisiaj wiarę i moralność chrześcijańską zwalcza
się m.in. przez stanowienie większością demokratyczną określonych praw
promujących zło. Katolicy nie powinni bardziej uświadamiać sobie, jak
wielka jest ich odpowiedzialność w wyborach?

– Władza jest
przewidziana przez Boga. Może być sprawowana przez ludzi wielkiego ducha
– mądrych, sprawiedliwych, odważnych i bezinteresownych. Jednak może
też znaleźć się w rękach ludzi karłowatych, nie tylko małego ducha, lecz
w ogóle bez ducha. Poziom rządów zależy od wielkości ducha tych, którzy
władzę sprawują. Wyniesieni na świecznik władzy mogą uczynić wiele
dobrego.
W demokracji istnieje możliwość wyboru ludzi wielkiego
ducha. To my decydujemy, kto stanie na świeczniku i będzie m.in. tworzył
prawo. Katolik jest wezwany do tworzenia życia społecznego także przez
udział w wyborach, bo chrześcijaństwa nie zamyka się w kościele czy
zakrystii. Chrystus wchodził w życie społeczne, by je uświęcać. Jedno
słowo „fiat”, wypowiedziane przez Matkę Najświętszą i skierowane do
Anioła reprezentującego Pana Boga, miało ogromne znaczenie. Podobnie
jest z odpowiedzialnością za dziś i jutro naszej Ojczyzny.

Czy
w związku z powszechnym dziś ignorowaniem zła, wykroczeniami przeciwko
życiu ludzkiemu i prawu naturalnemu nie istnieje potrzeba popularyzacji
modlitwy do św. Michała Archanioła?

– W wielu środowiskach i
parafiach następuje swoisty renesans tej modlitwy. Ma ona nadprzyrodzone
korzenie, gdyż powstała 124 lata temu w związku z wizją, jaką miał
Ojciec Święty Leon XIII. O jej skuteczności mówią świadectwa nadsyłane
do redakcji naszego dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”. Ten prosty egzorcyzm
ma moc szczególną, trzeba go jednak odmawiać wytrwale, z sercem pełnym
żywej wiary, i samemu iść jasną drogą ku świętości.

Dziękuję
za rozmowę.

drukuj