Kampania z łupkami

Odkrycie złóż gazu łupkowego może mieć bardzo duże znaczenie dla
naszego kraju, gospodarki, a także naszej części Europy – uważa Jarosław
Kaczyński. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta odwiedził
wczoraj Łebień na Pomorzu, gdzie rozpoczęto pierwsze wiercenia w
poszukiwaniu gazu łupkowego.

Jarosław Kaczyński przestrzegał,
że to wielkie bogactwo, jeżeli wiercenia zakończą się sukcesem, może
być różnie wykorzystywane. – Przy słabości naszego państwa Polacy mogą
nie mieć z tego żadnego pożytku. Wszystko zależy od polskiej
administracji i polskich służb specjalnych – mówił prezes PiS.
Zastrzegł, że będzie piętnował wszystkich tych, którzy będą próbowali tą
kwestią handlować wbrew interesowi Polski. – Rząd powinien mieć w tej
sprawie plan, a jeżeli nie ma, to się skompromitował – dodał Jarosław
Kaczyński. Dzięki wydobyciu gazu łupkowego moglibyśmy uniezależnić się
od dostaw gazu z Rosji.
Przed pierwszą turą wyborów swój „sceptycyzm”
co do wydobywania gazu łupkowego, zgodny zapewne ze stanowiskiem
sprzedającego nam gaz rosyjskiego Gazpromu, wyrażał kandydat Platformy
Obywatelskiej Bronisław Komorowski.
Marszałek stwierdził podczas
swojej wizyty w Londynie, że eksploatacja polskich złóż gazu łupkowego w
najbliższych latach nie wchodzi w grę, bo musiałaby oznaczać
zastosowanie metod odkrywkowych, jak w przypadku węgla brunatnego, a
zatem byłaby to dewastacja obszarów krajobrazowych Polski. Jako że gazu
łupkowego nie wydobywa się metodą odkrywkową, wypowiedź wykonującego
obowiązki prezydenta marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego zaliczono
do pokaźnego katalogu wpadek kandydata Platformy. Mniejszą natomiast
przywiązując wagę do wymowy wypowiedzi kandydata PO.
Na tydzień przed
drugą turą wyborów sztaby obu kandydatów wizytować będą cały kraj
autobusami. Spod Sejmu wyruszyły wczoraj cztery autobusy z wizerunkiem
Jarosława Kaczyńskiego. Samochodami ma się przemieszczać 160
parlamentarzystów PiS, którzy odwiedzając wyborców, będą przekonywać do
głosowania na swojego kandydata.
Autokary mają przede wszystkim
objeżdżać województwa: mazowieckie, dolnośląskie, łódzkie, śląskie,
wielkopolskie i świętokrzyskie. Jarosław Kaczyński ma zakończyć kampanię
wyborczą w piątek wiecem w Warszawie.
Autobusami w Polskę wyruszą
również zwolennicy Bronisława Komorowskiego. Sztabowcy kandydata
Platformy wypominają konkurentom, iż to sztab Kaczyńskiego ściągnął od
nich pomysł autobusowej kampanii. Pojazdami nazwanymi bronkobusami
przemieszczać się ma żona Bronisława Komorowskiego, Anna, która
zapowiedziała wczoraj, iż wraz z posłankami Platformy będzie przekonywać
inne kobiety do głosowania na jej męża.

Artur Kowalski

drukuj