Litwini już budują

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie zgodziła się,
aby w proces decyzyjny dotyczący przebiegu przez Polskę planowanej
międzynarodowej trasy kolejowej Rail Baltica włączyła się Litwa. Oznacza
to, że prace przy budowie tej trasy mogą się bardzo opóźnić, przez co
znaczne środki z Unii Europejskiej przeznaczone na ten cel przepadną.

O
włączenie Litwy w prace nad przygotowaniem decyzji środowiskowej do
Generalnej Dyrekcji apelowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w
Białymstoku. Jej zdaniem, przebudowa polskiego odcinka i plany
przebudowy trasy po stronie litewskiej mogą transgranicznie wzajemnie
oddziaływać na środowisko. Opinię podzieliła Generalna Dyrekcja w
Warszawie. Dlatego przebieg trasy kolejowej Rail Baltica przez oba kraje
będą ustalać wspólnie służby środowiskowe Polski i Litwy. Oznacza to
też, że przed wydaniem decyzji środowiskowej RDOŚ w Białymstoku będzie
musiała zapytać, czy zgadza się z nią strona litewska. W związku z tym
przetłumaczyć trzeba będzie na język litewski dziesiątki, a może i setki
stron dokumentów. – Zapowiada się więc długotrwała procedura. Trudno
dziś mówić o konkretnym terminie wydania decyzji środowiskowej – mówi
Małgorzata Wnuk, rzecznik RDOŚ w Białymstoku.
Choć niedawno
ministrowie transportu krajów Europy podpisali się pod deklaracją w
Saragossie o uznaniu tej trasy kolejowej za jeden z trzech
najważniejszych korytarzy transportowych UE, który ma być budowany w
pierwszej kolejności, to Rail Baltica w Polsce szybko raczej nie
powstanie. Inwestycja, aby nie stracić środków unijnych na nią
przeznaczonych, powinna się zakończyć do 2015 roku. Na to nie ma już
szans, bo pracy przy budowie jest bardzo dużo, a czasu na jej wykonanie
zbyt mało. Tym bardziej że nieznany jest nawet termin wydania decyzji
środowiskowej, bez której budowa nie może ruszyć.
Rail Baltica w
Polsce to 341 km trasy kolejowej, z czego 172 km ma linia dwutorowa i
169 km linia jednotorowa. Koszty budowy są też niebagatelne. Jedynie
modernizacja jednotorowego odcinka Białystok – Suwałki – Trakiszki –
granica z Litwą, według wyliczeń sprzed kilku lat, pochłonie 700 mln
złotych. Środki z UE miały pokryć do 85 procent kosztów inwestycji.
Tymczasem
ministerstwo transportu Republiki Litewskiej już 10 maja rozpoczęło
budowę swego odcinka transeuropejskiego korytarza kolejowego. Ma być on
gotowy do roku 2013. Ze wstępnych rachunków naszych sąsiadów wynika, że
budowa Rail Baltica na terytorium ich kraju, która ma trwać do roku
2013, będzie kosztować około 850 mln litów. Poprowadzenie linii po
istniejącej infrastrukturze da inwestorowi spore oszczędności, ponieważ w
pierwotnej wersji budowy wyceniano ją na blisko 1,5 mld litów.

Adam
Białous

drukuj