To kameleon polityczny
Z Jerzym Narbuttem, pisarzem i dramaturgiem, rozmawia Małgorzata
Rutkowska
Jest Pan jednym z sygnatariuszy apelu poparcia
„Dlaczego Jarosław Kaczyński”, wystosowanego przez środowiska twórców i
artystów.
– Moje poparcie dla kandydatury pana Jarosława
Kaczyńskiego bierze się z chęci kontynuacji misji śp. pana prezydenta
Lecha Kaczyńskiego i wszystkich, którzy zginęli w strasznej katastrofie
pod Katyniem. Poza tym całkowicie utożsamiam się z programem Prawa i
Sprawiedliwości. Wobec śp. pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego mam
dodatkowy dług wdzięczności, gdyż otrzymałem od niego Komandorię Orderu
Odrodzenia Polski. Pan prezydent doceniał zasługi środowiska
niepodległościowego, które było wcześniej pomijane w polityce orderowej.
Dramat
smoleński wyrwał Polskę ze swoistego letargu, w jaki wprowadził ją
obecny rząd. Jakie wiąże Pan nadzieje z obecnym stanem przebudzenia
społeczeństwa?
– Uważam, że przeżyliśmy zbawienny szok. To
odrodzenie jest ożywcze. Na pewno przyniesie zwycięstwo Jarosławowi
Kaczyńskiemu. Uważam, że pozostali kandydaci powinni się wycofać, bo
teraz wszyscy powinniśmy poprzeć Jarosława Kaczyńskiego, żeby nie było
rozbicia głosów.
Co Pana szczególnie niepokoi w kandydaturze
Bronisława Komorowskiego?
– Ta kandydatura jest zupełnie
niemądra. Bronisław Komorowski to człowiek przedziwnie zmienny, istny
kameleon polityczny. Kiedyś był związany z grupą Wojciecha
Ziembińskiego, więc tym bardziej jest zdumiewające, gdzie teraz
wylądował. Przecież Wojtek Ziembiński, gdyby żył, na pewno stanąłby po
stronie braci Kaczyńskich, a nie Platformy Obywatelskiej. Najbardziej
niepokoi mnie u Bronisława Komorowskiego zupełny brak dbałości o nasze
interesy narodowe. Nie ma żadnego programu dla młodego pokolenia,
manipulowanego przez media, które wszystkie trąbią na cześć Platformy.
No, nie wszystkie, z tych wyjątkowych jest tylko Telewizja Trwam i Radio
Maryja.
Czego Pan życzy Polsce w 2010 roku?
–
Zwycięstwa dla Jarosława Kaczyńskiego, pełnego zwycięstwa. Tego życzę
sobie i Narodowi Polskiemu, nam wszystkim.
Dziękuję za rozmowę.
