Santo subito Obrońca Radia Maryja
Z o. dr. Zdzisławem Klafką CSsR, wieloletnim przełożonym polskich
redemptorystów, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Jako prowincjał redemptorystów wiele razy spotykał się Ojciec z Janem Pawłem
II. Jakie wspomnienia z tych spotkań nosi Ojciec w swym sercu?
– To pokolenie Polaków, które było świadkiem pontyfikatu Ojca Świętego
Jana Pawła II, powinno z całą pokorą docenić wielką Bożą łaskę, że żyło
w tak ważnej chwili dziejowej dla naszej Ojczyzny. Pan Bóg na przestrzeni
ludzkiej historii, która zawsze jest historią zbawienia, podarowuje nam pewne
osoby jako znaki prorocze wyznaczające kierunek życia pośród wielu różnych
propozycji otaczającego nas świata. Dla mnie taką osobą był bez
najmniejszej wątpliwości Jan Paweł II. Dziś, gdy kończy się Rok Kapłański,
uświadamiam sobie, że całe moje kapłaństwo zasadniczo naznaczone jest
duchem Jana Pawła II. Będąc na studiach w Rzymie na Akademii Alfonsjańskiej,
jako zakonnik redemptorysta, mogłem w sercu Kościoła z bliska obserwować wpływ
Papieża Polaka na życie ludzi, którzy przybywali do grobów apostołów i na
spotkanie Następcy św. Piotra w osobie Ojca Świętego. Muszę dodać, że mogłem
też obserwować samego siebie w moich osobistych poruszeniach serca, jakie
dokonywały się za każdym razem, kiedy z bliska Go słuchałem i całowałem
Jego Pierścień Rybaka. Do dzisiaj pamiętam, że każda audiencja, każde
uczestnictwo w licznych spotkaniach modlitewnych pod Jego przewodnictwem rozpalały
serce do życia całkowicie oddanemu Bogu. Być blisko Niego było zawsze
spontanicznym zaproszeniem do uczynienia rachunku sumienia i ostatecznie
mobilizacją do nieustannego nawracania się. Nie ukrywam, że kiedy nieco później
wielokrotnie otrzymałem dar spotkania z Janem Pawłem II w kontekście
sprawowanej przeze mnie posługi przełożonego polskich redemptorystów, był
to za każdym razem czas szczególnego ożywienia nadziei i wzmocnienia na
duchu.
Pragnę przypomnieć, że był to też okres, kiedy Radio Maryja przeżywało
szczególne trudności spowodowane nade wszystko krzykliwymi nagonkami
medialnymi, kiedy to dziwnym trafem znajdowało się na szpaltach gazet i w
innych rodzajach mediów na całym świecie. Do dzisiaj nie mogę pojąć, skąd
takie ogólnoświatowe zainteresowanie Radiem Maryja, skoro większość tych
dziennikarzy nie znała języka polskiego, a tym samym nie mogła zrozumieć i
zweryfikować, czym tak naprawdę jest zjawisko i opatrznościowy w naszej Ojczyźnie
dar Radia Maryja.
Ojciec Święty wiele razy mówił o wielkiej roli Radia Maryja. "Ja
Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa
Radio Maryja" – to słowa skierowane do Rodziny Radia Maryja, a tym samym
do wszystkich wierzących Polaków. Papież podkreślał też ewangelizacyjną
rolę toruńskiej rozgłośni…
– Muszę szczerze wyznać, że to przypomnienie słów Jana Pawła II odnoszących
się wprost do Radia Maryja dla nas, katolików w Polsce, jest bardzo ważne, a
to z tej choćby przyczyny, że nie brakowało i wciąż nie brakuje błędnych
opinii, jakoby Ojciec Święty Jan Paweł II był mu przeciwny. Należy
przypomnieć fakt, że Papież Polak wielokrotnie gościł u siebie w Rzymie
Rodzinę Radia Maryja i za każdym razem kierował do niej swoje pasterskie słowo,
wyznaczając jakby duchowy kierunek tej rozgłośni. Zapraszam wszystkich do
tych tekstów Jego przemówień, ponieważ są one – moim zdaniem – bez żadnej
przesady, wielkim ewenementem w historii pontyfikatu Jana Pawła II. Do tej pory
nie przemawiał On nigdy do słuchaczy konkretnej katolickiej rozgłośni.
Zresztą to On jako pierwszy nazwał słuchaczy Radia Rodziną Radia Maryja. Słuchacze
Radia Maryja dobrze pamiętają, że w chwilach bolesnych i upokarzających prób
nigdy nie brakowało osób, które nie licząc się z poprawnością polityczną,
stawały solidarnie w obronie tej rozgłośni. Taką pierwszą osobą był właśnie
Jan Paweł II, który jednym krótkim pozdrowieniem słuchaczy Radia Maryja w
czasie niedzielnej południowej modlitwy "Anioł Pański" z Watykanu
wstrzymał wrogą nawałnicę skierowaną przeciw Radiu Maryja. Pragnę podkreślić,
że w ciągu tych prawie 19 lat istnienia Radia Rodzina Radia Maryja przyjęła
na siebie wiele ewangelizacyjnych zobowiązań wynikających z inspiracji
duchowego dziedzictwa Jana Pawła II, pozostawionego jej po to, by nie tylko
wspomagać to Radio darami serc, modlitwą i cierpieniem, ale aby z nim
autentycznie współpracować na niwie Pańskiej.
Dziękuję za rozmowę.
