Wiele zawdzięczamy Maryi
Z o. Piotrem Głodem OFMConv, gwardianem klasztoru Franciszkanów w
Krośnie, rozmawia Małgorzata Pabis
Krośnianie wybrali Maryję na swoją Patronkę już w XVII wieku. Z czym
wiązał się ten wybór?
– Działo się to w XVII wieku. Armia złożona z
Kozaków i Węgrów siedmiogrodzkich oblegała Krosno. Mieszczanie, widząc ogromne
zagrożenie, udali się przed obraz Matki Bożej Murkowej u Ojców Franciszkanów i
prosili Ją o ratunek. Złożyli Jej nawet uroczyste ślubowanie na wzór ślubów
króla Jana Kazimierza we Lwowie i obrali Najświętszą Maryję Pannę w Jej obrazie
murkowym Patronką Krosna. Niedługo potem w czasie gwałtownego ataku wrogów na
miasto na niebie pojawiło się dziwne zjawisko – czerwona włócznia – i poraziło
nieprzyjaciół. Wystraszeni odstąpili od ataku. Działo się to 16 marca 1657
roku.
Krośnianie nie mieli wątpliwości, komu zawdzięczają wolność. I jeszcze
bardziej pokochali Maryję w Jej cudownym obrazie. Od tego czasu powszechniejsze
stały się wiara i przekonanie, że ten obraz otacza nimb cudowności i cieszy się
on nadzwyczajnymi łaskami. Po tym wydarzeniu przed obrazem Maryi, który wisiał
na murze kościoła, wybudowano kaplicę, zwaną Murkową.
Czy po tym wydarzeniu obraz był otaczany czcią
wiernych?
– Tak. Wyrazem tego było choćby nałożenie na niego
srebrnej sukienki z pozłacanymi kwiatami. Na głowie Maryi i Dzieciątka pojawiły
się srebrne, pozłacane korony, zdobione rubinami, turkusami i innymi
szlachetnymi kamieniami oraz złotymi krzyżykami. Ponadto Matka Boża otrzymała
srebrne berło, a pod nogami Niepokalanej Dziewicy pojawił się wielki srebrny
półksiężyc. Natomiast przed obrazem zawieszono srebrną lampę, która stale się
świeciła. Wierni przychodzili do swojej Pani z różnymi prośbami, a Ona ich
wysłuchiwała. Jak mocno był rozpowszechniony Jej kult, niech świadczy fakt, że w
1737 r. na ołtarzu znajdowało się aż 157 różnych wotów za doznane łaski i
uzdrowienia.
Za co ludzie dziękowali Maryi?
– W zeznaniu sporządzonym
30 czerwca 1744 r. opisane jest uzdrowienie o. Piotra Kaczorowskiego z zakonu
franciszkanów obserwantów. W czasie kwestowania i zbierania ofiar na utrzymanie
klasztoru zakonnik ciężko zachorował. Cierpiał na bóle głowy i bóle w piersiach.
Gdy przybył do Krosna, postanowił prosić o łaskę uzdrowienia u Matki Bożej
Murkowej. Sprawował Mszę św. przed cudownym obrazem i jego błaganie zostało
wysłuchane. Zeznanie swoje potwierdził własnoręcznym podpisem na sporządzonym
protokole lekarz.
Inny opis zawiera złożone pod przysięgą zeznanie chłopa
Jakuba Drusa z 1 lipca 1744 roku. Z zeznania dowiedzieć się można, że „miał 20
lat, urodził się we wsi Nowytaniec, a mieszkał we wsi Rajskie, należącej do
dziedzica Antoniego Jaworskiego. Do Krosna przybył po to, aby wypełnić złożony
ślub. Otóż zawarł on związek małżeński z dziewczyną pochodzącą z Rusi. Od
początku jednak w małżeństwie nie układało się jak należy. Rok po ślubie, gdy
ciągle były kłótnie, człowiek ten stracił wzrok i przez trzy dni był niewidomym.
Myślał, że przyczyną tego był dopust Boży i czary żony. Przestraszony, że już na
całe życie stracił wzrok, postanowił złożyć przysięgę, że jeżeli wyzdrowieje, to
jako wynagrodzenie za łaskę odbędzie pieszo pielgrzymkę do łaskami słynącego
obrazu Najświętszej Maryi Panny Krośnieńskiej, znajdującej się w kaplicy
Murkowej przy kościele franciszkańskim, gdzie wyspowiada się, przyjmie Komunię
św., wysłucha Mszy św. oraz podziękuje za łaskę”. – Jak potwierdza zeznanie,
chłop został uzdrowiony, a na drugi dzień, tj. 1 lipca 1744 r., przebył długą
drogę, aby podziękować w kościele franciszkańskim Matce Bożej za wyproszoną
łaskę u Boga. W ten sposób wypełnił przysięgę i złożył podziękowanie Bogu i
Maryi przed obrazem Matki Bożej popularnie zwanym „w Murku”. Złożył świadectwo i
wdzięczny za otrzymane dobrodziejstwa, pełen wiary wrócił do domu.
Dzięki
obrazowi Matki Bożej Murkowej kościół Franciszkanów w Krośnie stał się duchowym
ośrodkiem, który promieniował na całą okolicę. Z każdym rokiem coraz więcej
ludzi przybywało do tej świątyni.
Ważnym wydarzeniem w rozwoju kultu Matki
Bożej Murkowej było uroczyste przeniesienie obrazu z kaplicy Murkowej do
głównego ołtarza w październiku 1779 roku. Zdaniem o. Emila Kumki, można
przypuszczać, że wydarzenie to było jednym z etapów przygotowań do koronacji
obrazu Matki Bożej Krośnieńskiej.
Był jednak czas, kiedy kult Matki Bożej osłabł…
– Na
dalszych losach kultu obrazu zaważyły klęski, jakie spadły na Kościół katolicki
po rozbiorach państwa polskiego. Następowały kasaty klasztorów. Ingerowano w
kult religijny. Państwo dominowało nad Kościołem. Z końcem XVIII i na początku
XIX wieku ważyły się losy dalszej egzystencji klasztoru Franciszkanów w Krośnie.
Austriacy wprowadzili nowe przepisy liturgiczne ograniczające tradycyjne
nabożeństwa. Około 1788 r. w niedziele i święta kościół był zamknięty, a w
latach 1804-1814 zamieniono go nawet wraz z kaplicami na magazyn zbożowy.
To
wszystko powodowało, że obraz Matki Bożej Murkowej niszczał, do tego stopnia, że
prawdopodobnie na przełomie lat 60. i 70. XIX w. został przeniesiony do
klasztoru. Mniej więcej w tym samym czasie w kościele Franciszkanów wybuchł
tragiczny pożar. Przez kilka lat zakonnicy starali się uratować świątynię przed
zagładą, a kiedy to się udało, w odnowionej świątyni, w ołtarzu głównym,
pojawiła się nowa, wykonana w drewnie figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej.
Wydawało się, że o obrazie Matki Bożej Murkowej krośnianie zapomnieli. Po latach
jednak został on wyciągnięty z cienia. Potrzebna była jednak gruntowna
konserwacja obrazu. 29 listopada 1960 r. Matka Boża Murkowa powróciła do ołtarza
głównego.
Dlaczego dopiero teraz dojdzie do oficjalnego ogłoszenia Matki Bożej
Patronką Krosna?
– Kilka lat temu powstała inicjatywa, aby powrócić
do tej decyzji krośnian sprzed wieków i zgodnie z prawem dokonać takiego wyboru
Patronki. Ponad 11 tys. osób swoim podpisem poparło taki zamiar, a 16 marca 2009
r. Rada Miasta Krosna podjęła uchwałę, w której wyraziła również takie życzenie.
Skierowaliśmy te prośby do ks. abp. Józefa Michalika. On uznał to staranie za
słuszne i przedstawił sprawę na Konferencji Episkopatu Polski. Następnie
skierowano prośbę do Watykanu, bo tylko Stolica Święta może oficjalnie nadawać
patronów. Wreszcie na początku tego roku, 12 stycznia, ks. Antoni Canizares
Llovera, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, podpisał
dekret ustanawiający Matkę Bożą Murkową Patronką przed Bogiem Miasta Krosna. Ten
właśnie dekret zostanie uroczyście odczytany podczas koronacji.
W czasie uroczystości, które odbędą się 13 czerwca, Matka Boża
Murkowa otrzyma też tytuł Obrończyni wiary…
– Kiedy ks. abp
Michalik podejmował decyzję o koronacji obrazu, wskazał również nowy tytuł dla
Maryi. Najpierw wydawał się on nam nieco obcy, bo przyzwyczailiśmy się zwracać
do naszej Pani: „Matko Boża Murkowa”. Teraz jednak widzimy, że jest to dobry
tytuł na obecne, tak trudne przecież czasy – widzimy, jak dziś często nasza
wiara jest atakowana, niszczona, jak wielu ludzi każdego dnia musi jej odważnie
bronić, jak wielu oddaje za nią życie. Maryja w swoim cudownym obrazie przed
wiekami ocaliła nasze miasto. Mamy nadzieję, że także teraz będzie pomagała nam
bronić wiary. Widzimy, jak wielu krośnian oddaje się Jej w opiekę, jak wielu
przychodzi i modli się w różnych intencjach. To właśnie z ich darów powstały
korony dla Maryi. Ten kult w ostatnich latach bardzo ożył, a mamy nadzieję, że
teraz jeszcze bardziej rozkwitnie. Bo chyba Matka Boża upomniała się o swój
kult. Ostatnio nastąpiło znaczne jego ożywienie. Codziennie wiele osób
przychodzi przed Jej wizerunek, by przed Nią omadlać swoje sprawy. Tygodniowa
Msza św. ku czci Matki Bożej Murkowej gromadzi wielu czcicieli, i wiem o wielu
wysłuchanych prośbach i otrzymanych łaskach. Myślę, że Krosno jest pod wieloma
względami miastem sukcesów właśnie dzięki opiece Maryi.
Dziękuję za rozmowę.
