Sondażowe manipulacje społeczeństwem
Po krótkiej przerwie spowodowanej kolejną katyńską tragedią i żałobą
narodową w mediach coraz częściej pojawiają się wyniki sondaży, które dotyczą
preferencji wyborczych obywateli. Specjaliści uważają, że ciągłe bombardowanie
opinii publicznej wynikami sondaży może służyć promowaniu konkretnej opcji
politycznej i kreowaniu z góry określonego układu sceny politycznej. Można więc
bez żadnej przesady stwierdzić, że w świecie medialnej perswazji sondaże
nazywane narzędziem demokracji stają się narzędziem politycznej
manipulacji.
Każda manipulacja prognozami wyborczymi jest oczywiście zaplanowana, gdyż
manipulator chce wpływać na świadomość i postawy odbiorców. Istotną cechą
manipulacji jest skrytość, która w największym stopniu decyduje o jej
skuteczności. Umiejętne zakamuflowanie manipulacji powoduje, że odbiorca nie
jest w stanie odkryć jej mechanizmów.
Kreatorzy opinii publicznej
Powszechnie wiadomo, że władze PRL stosowały różne metody manipulowania
społeczeństwem. Były one jednak skrupulatnie ukrywane przed opinią publiczną.
Sterowanie społeczeństwem w Polsce nie skończyło się wraz z upadkiem komunizmu.
W wielu mediach nadal pracują ludzie, którzy służąc gorliwie minionemu
systemowi, posiedli w zakresie manipulacji społeczeństwem bogatą wiedzę,
doświadczenie i umiejętności, które obecnie wykorzystują, wpływając w stopniu
znacznym na opinie i postawy społeczne. Wystarczy choćby przypomnieć nieustanne
próby dyskredytowania za życia prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, którego w
miarę prawdziwy i obiektywny obraz mogli Polacy zobaczyć w mediach dopiero po
jego tragicznej śmierci. Stąd w społeczeństwie spontanicznie zrodziła się
powszechna krytyka środowisk dziennikarskich, odpowiedzialnych za manipulację we
wpływowych środkach masowego przekazu.
Współcześni kreatorzy opinii
publicznej doskonale wiedzą, że wiele osób przyjmuje w sposób bezkrytyczny i
uznaje w pełni za wiarygodne informacje podawane w mediach. Używają więc
socjotechnicznych metod polegających na umiejętnym wywieraniu pożądanego wpływu
na społeczeństwo stosownie do celów zamierzonych z góry przez ośrodek
kierowniczy (grupy interesów, redakcje, ośrodki władzy, grupy polityków).
Idealnym narzędziem do manipulacji są środki masowego przekazu (gazety, radio,
telewizja, internet). Celem medialnych nadawców jest nie tylko informowanie
odbiorców, lecz także wywarcie wpływu na postrzeganie przez nich rzeczywistości
społecznej.
Socjotechniczne chwyty
W okresie wzmożonej kampanii wyborczej sondaże mogą być wykorzystywane nie
tylko w celach informacyjnych, ale też perswazyjnych lub propagandowych. Ludzie
znający zasady socjotechniki potrafią umiejętnie wpływać na opinie obywateli
mniej zorientowanych i niezdecydowanych w sprawach politycznych, a osoby takie w
każdym społeczeństwie stanowią zdecydowaną większość. Media często posługują się
perswazją, której zasadniczym celem jest urabianie przekonań i ocen za pomocą
słów, obrazów i różnych symboli. Sondaże mające wysoką wartość perswazyjną w
argumentacji publicznej nie tylko pomagają w badaniu, jak rozkładają się te
przekonania i oceny w społeczeństwie, ale również promują określone
postawy.
Środki społecznego przekazu, prezentując permanentnie wyniki
sondaży, informują opinię publiczną o niej samej oraz wpływają na nią.
Współcześni manipulatorzy podają bardzo często określone wyniki badań
sondażowych oraz ich graficzne prezentacje, by w podświadomości odbiorców
wypromować określoną opcję polityczną. Najbardziej skuteczne stają się wówczas,
jeśli docierają do obywateli i urabiają ich przez długi czas, przynajmniej przez
kilkanaście miesięcy. Media, sugerując, że rośnie popularność jednych i
równocześnie zwiększa się niechęć do innych polityków czy partii, sztucznie
kreują określony obraz sceny politycznej i jej medialne „autorytety”
pretendujące nawet do najwyższych urzędów w państwie. Marketing polityczny i
sondowanie opinii publicznej stały się finezyjnymi technikami zapewniającymi
dominację określonej grupie interesów.
Wśród przykładów typowej manipulacji
można wymienić najważniejsze rodzaje perswazji sondażowych spotykane w prasie
(można je odnieść również do pozostałych środków przekazu). Gazety nie omawiają
wszystkich wyników sondaży, ale wybierają i preferują te, które są zgodne z ich
polityczną orientacją. Spośród wielu sondaży nagłaśniają te wygodne dla
redakcji, a pomijają niewygodne. Za pomocą środków graficznych lub językowych
podkreślają korzystne dla siebie informacje przedwyborcze, odwracają uwagę
czytelników od niekorzystnych, a przy okazji wyolbrzymiają sondażowe porażki
politycznych oponentów. Niektóre gazety podają na czołowych miejscach i wielką
czcionką wyniki prognoz wyborczych odpowiadających preferencjom politycznym
własnej redakcji i popieranym przez nią kandydatom. W sytuacji gdy chcą osłabić
wymowę informacji sprzecznych ze swoją linią ideologiczną, podkreślają, że
wyniki sondaży są niepewne i jeszcze wiele może się zmienić. Nierzadko podważają
kompetencje badaczy, wskazując na faktyczne czy pozorne różnice między wynikami
różnych ośrodków badawczych. Ponadto publikują wypowiedzi różnych socjologów,
którzy – zależnie od sytuacji – uwiarygodniają i wzmacniają wyniki sondaży lub
podważają i osłabiają ich wartość.
Przekaz ukierunkowany
Stosując przedstawione powyżej metody, media kreują „własną prawdę”,
kształtującą opinie i zachowania odbiorców. Medialny przekaz z odpowiednim
komentarzem jest celowo zaprogramowanym nośnikiem wybranych idei, które w ściśle
określonym kierunku urabiają świadomość opinii społecznej. Medialne komunikaty
mówiące np. o gwałtownym wzroście popularności i szans wyborczych konkretnego
polityka lub partii mają podpowiadać ludziom mniej zorientowanym, a także
niezdecydowanym, na kogo warto głosować, by utożsamiać się z sondażową
większością i jednocześnie nie wychylać się poza poprawność polityczną. Według
socjologów, istotny wpływ na deklaracje respondentów mają wartości i opinie
dominujące w społeczeństwie, zwłaszcza oficjalnie propagowane przez system
publicznych instytucji i środków masowego przekazu oraz uznawane przez grupy
cieszące się autorytetem badanych.
Wmawianie odbiorcom, iż wszystko zostało
już przesądzone, nie zawsze przynosi zamierzone efekty. Wpływ medialnej
perswazji i propagandy na społeczeństwo systematycznie słabnie, a Polacy coraz
częściej przekonują się, iż prognozy wyborcze wcale nie są nieomylną wyrocznią.
Dlatego część społeczeństwa z rezerwą i uprzedzeniem podchodzi do informacji
podawanych w mass mediach, a także sceptycznie ocenia prezentowane wyniki badań
sondażowych. Rośnie liczba ludzi, którzy nie przejawiają zainteresowania
sondażami, ponieważ – ich zdaniem – prezentowane przez media (prasę, radio,
telewizję i portale internetowe) wyniki badań sondażowych już zbyt wiele razy
mijały się z rzeczywistymi przekonaniami wyborczymi obywateli i dlatego nie
można ich traktować poważnie. Dodatkowo wiarygodność prognoz wyborczych
podważają duże rozbieżności procentowe między poszczególnymi ośrodkami
badawczymi, które w tym samym czasie zbierają odpowiedzi na identyczne lub
podobne pytania.
Ks. prof. Witold Jedynak
Autor jest wykładowcą w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego.
