NATO chciało pomóc
Gen. Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM – fragmenty
wypowiedzi dla „Aktualności dnia” w Radiu Maryja:
Znajomi, których spotykałem w NATO, pytali, dlaczego myśmy nie zwrócili się
do nich o pomoc, o wsparcie. W zasadzie czekamy na to tak, jakbyśmy chcieli
zrzucić odpowiedzialność za prowadzenie tego śledztwa na stronę rosyjską,
podczas gdy jest to naszym obowiązkiem, naszą powinnością wobec rodzin, wobec
najbliższych, wobec tych, którzy zginęli.
Nie może być tak, a takie wrażenie można odnieść, że właściwie rząd „założył
ręce”, nie przejawia żadnej inicjatywy, tylko patrzy, w jaki sposób Rosjanie
przeprowadzą to śledztwo, mówi, że ma do nich pełne zaufanie i sami nic nie
robimy. To jest nasza odpowiedzialność.
Bardzo mnie interesuje, jakie prośby
rząd polski, polski premier, wystosował do strony rosyjskiej w zakresie tego
śledztwa. Słyszymy tylko zapewnienia, słyszymy o otwartości strony rosyjskiej,
to bardzo dobrze. Tylko czy my wyartykułowaliśmy taką prośbę, że chcielibyśmy
wspólnie prowadzić to śledztwo, bo to jest ważne, żeby teraz uciąć wszelkie
spekulacje i żeby ktoś po latach nie mówił, że pewne wątki w tym śledztwie
zostały zaniedbane.
