Naród ginie, gdy brakuje mu męstwa
– Naród ginie, gdy brakuje mu męstwa, gdy oszukuje samego siebie,
mówiąc, że jest dobrze, a jest źle, gdy zadowala się półprawdami – przestrzegł
wczoraj w homilii na Jasnej Górze ks. abp Stanisław Gądecki, metropolita
poznański i wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Uroczystej Mszy
św. ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na jasnogórskim szczycie
przewodniczył metropolita gnieźnieński ks. abp Henryk Muszyński, Prymas Polski.
Uczestniczyło w niej ok. 10 tys. pielgrzymów.
Metropolita poznański ks. abp Stanisław Gądecki zwrócił uwagę, że w tym roku
Polacy przeżywają uroczystość swojej Królowej, wspominając ofiary katastrofy
prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia koło Katynia. – Ich śmierć
uświadomiła, że Polacy różnych rodowodów, zawodów, pochodzący z odmiennych
formacji politycznych, mogą być złączeni podobną miłością Ojczyzny i jedną
pamięcią o dramatach polskiej historii, których symbolem pozostaje Katyń –
powiedział metropolita poznański. Zwrócił także uwagę, że tragedia ta pokazała
nam po raz kolejny, iż Kościół jest głęboko wpisany w życie naszego Narodu, a
jedynym wspólnym językiem symbolicznym jest język Kościoła.
– Dzisiaj, gdy
niektórzy domagają się Kościoła na miarę własnych zachcianek, trzeba jasno
powiedzieć, że Kościół jest tajemnicą, która nigdy nie będzie do końca
przeniknięta na ziemi – stwierdził. Ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki
wspomniał postać ks. Jerzego Popiełuszki, męczeńskiego kapelana ludzi pracy. – W
bolesną, zakłamaną rzeczywistość próbował on wprowadzić rządy Boga – podkreślił
metropolita poznański, dodając, że dla ks. Popiełuszki oczywiste było, iż
człowiek bez Boga jest jak ptak ze złamanym skrzydłem. Jak zaznaczył
kaznodzieja, ks. Jerzy jest dowodem na to, że wolność duchową można zachować
jedynie żyjąc w prawdzie, dając o niej świadectwo, upominając się o nią. Prawdy
nie można zniszczyć decyzją ani ustawą. Niewola zaś polega na poddawaniu się
kłamstwu, milczeniu. – Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą do
wolności. Dając świadectwo prawdzie, człowiek jest wolny nawet w obozie czy
więzieniu – zaznaczył ks. abp Gądecki. Podkreślił też, że ks. Jerzy przypominał
prawdy bolesne, iż sami jesteśmy winni zniewolenia, gdy ze strachu czy
wygodnictwa akceptujemy zło, gdy głosujemy na mechanizm zniewolenia. Metropolita
poznański zaznaczył, że wiara powinna przenikać życie osobiste i społeczne,
pobudzając do większej sprawiedliwości i miłości. – Nie może być mowy o
rozdzieleniu życia zawodowego czy społecznego od życia religijnego – mówił.
Przyznał, że jest to zadanie trudne, gdyż dziś na pierwszym miejscu postawione
jest nienasycone pragnienie posiadania nowości. – W atmosferze pluralizmu
przymyka się oczy na związek między wolnością a prawdą – ubolewał ks. abp
Gądecki. I wyjaśniał: – Demokracja to coś więcej niż polityczny eksperyment.
Jest to przedsięwzięcie duchowe i moralne, którego sukces zależy od cnót
obywateli.
Metropolita poznański powiedział, że „gdyby większość Polaków w
obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapominała,
co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem
wolnym duchowo już teraz”. Zaapelował też o odwagę i życie prawdą.
W czasie
Mszy św. tradycyjnie został ponowiony Milenijny Akt Oddania Matce Bożej. Zostały
też złożone przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, czyli zobowiązania
do codziennej modlitwy w intencji dziecka, którego życie jest zagrożone w łonie
matki.
Małgorzata Pabis
