Prostactwo nie popłaca
Coca-Cola wycofuje swoje logo ze strony Radia Eska po wybrykach
Jakuba Wojewódzkiego i Michała Figurskiego, którzy wyśmiewają miejsce pochówku
pary prezydenckiej, kpiąc tym samym z pamięci ofiar katastrofy prezydenckiego
Tu-154M. Koncern stanowczo zaznacza, że nie identyfikuje się z treściami, które
wyemitowano w tym radiu, a które mogą ranić uczucia milionów
Polaków.
Agresywna i wulgarna piosenka, w której znalazły się m.in. słowa: „Jarek po
trupach do celu, każdy chce leżeć na Wawelu”, a także fragmenty hymnu
narodowego: „Jeszcze Polska nie zginęła,/ Póki my żyjemy./ Co nam obca przemoc
wzięła,/ szablą odbierzemy”, została wyemitowana w programie „Poranny WF
Wojewódzki i Figurski” Radia Eska. W obliczu niedawno zakończonej żałoby
narodowej zachowanie autorów przyśpiewki, samej stacji i sponsorów, którzy
pozwalają na takie wybryki, wzbudziło niepokój słuchaczy. Oburzona wybrykiem
prezenterów grupa Koniec-Zniewag na portalu społecznościowym Facebook skierowała
list protestacyjny do koncernu Coca-Cola, w którym stwierdza, że niestosowne
jest sponsorowanie produkcji uwłaczających pamięci osób opłakiwanych przez cały
Naród w niedawnych dniach żałoby. Zwracając się do internautów, grupa
Koniec-Zniewag zaproponowała, aby wysyłać maile na adres centrali amerykańskiej
Coca-Coli.
„Do momentu aż Coca-Cola przestanie sponsorować agresywną,
oburzającą i niestosowną kampanię polityczną mającą na celu zdyskredytowanie
pamięci śp. Lecha Kaczyńskiego zaprzestaję kupować wszelkich produktów, których
brandy są własnością Coca-Coli. To samo będę zalecał swoim bliskim i znajomym
podzielającym wartości, które wyznaję. Mam nadzieję, że misją Coca-Coli nie jest
wspieranie agresywnych i uwłaczających dobrym obyczajom kampanii politycznych” –
czytamy w liście, który można wysyłać na adres amerykańskiego
koncernu.
Tymczasem – jak powiedziała wczoraj w rozmowie z „Naszym
Dziennikiem” Katarzyna Borucka, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola Poland
Services – koncern w żaden sposób nie podpisuje się pod treściami zawartymi w
piosence zaprezentowanej na antenie Radia Eska i jest zaskoczony obrotem sprawy.
– Jako sponsor nie mieliśmy wpływu na zawartość programu. Nasza marka została
wykorzystana zupełnie bez naszej wiedzy w politycznym kontekście piosenki, która
rzeczywiście może ranić uczucia wielu Polaków. Użycie naszego logo w tym
kontekście łamie też naszą zasadę nieangażowania się w jakąkolwiek działalność
polityczną – wyjaśnia Katarzyna Borucka. Dodaje, że koncern podjął już działania
zmierzające do wycofania logo z tej konkretnej strony i wyjaśnienia całej
sprawy. – Po wysłuchaniu argumentów drugiej strony podejmiemy konkretne
działania – dodaje dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola Poland Services.
W
zupełnie innym tonie wypowiadają się przedstawiciele Radia Eska, którzy w swoich
działaniach nie dostrzegają niczego, co mogłoby niepokoić. Marcin Bisiorek,
dyrektor programowy radia, w treści piosenki nie widzi nic zdrożnego. – Każdy
tekst można interpretować w dowolny sposób. Z mojego punktu widzenia ta piosenka
jest komentarzem do wykorzystywania niewątpliwie wielkiej tragedii w Smoleńsku
do celów politycznych. Jeżeli Pan tego nie dostrzega, dalsza dyskusja jest
daremna – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Marcin Bisiorek. Dyrektor programowy
Radia Eska Rock nie chciał komentować działań podjętych przez koncern
Coca-Cola.
Mariusz Kamieniecki
