Czy komisja pozwoli wyjaśnić rozbieżności?
Dopiero na poświątecznym posiedzeniu hazardowa komisja śledcza
rozpatrzy wniosek o przeprowadzenie konfrontacji premiera Donalda Tuska z byłym
szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariuszem Kamińskim. Wniosek złożyli
Beata Kempa i Zbigniew Wassermann, którzy na dzisiejszym posiedzeniu będą
uzasadniali konieczność tej procedury.
Jeszcze zanim został formalnie wybrany na przewodniczącego komisji
hazardowej, a śledczy rozpoczęli rozpatrywanie afery, Mirosław Sekuła (PO) z
góry deklarował się jako przeciwnik konfrontacji Tusk – Kamiński. I zdania chyba
nie zmienił. Sekuła mówił wczoraj, że nie wie, co komisja miałaby konfrontować,
a konfrontacja – jego zdaniem – choć na pewno byłaby widowiskowa, to sensu nie
ma. Nad poparciem wniosku o jej przeprowadzenie zastanawiają się Bartosz
Arłukowicz (Lewica) i Franciszek Stefaniuk (PSL).
Zeznania, jakie przed
komisją śledczą złożyli Donald Tusk i były szef CBA, wskazują na to, że inaczej
pamiętają rozmowy, jakie ze sobą prowadzili. Kamiński zeznał np., że 14 sierpnia
ubiegłego roku, gdy został przyjęty przez premiera, informując go o aferze
hazardowej w rządzie Tuska, na pytanie premiera o ocenę sprawy stwierdził, że w
tym przypadku „kodeks karny będzie miał zastosowanie”.
Premier z kolei
relacjonując słowa Kamińskiego, stwierdził, że szef CBA informował go, iż nie ma
materiałów, które upoważniałyby do doniesienia prokuraturze o popełnieniu
przestępstwa, a Kamiński miał powiedzieć, że informuje jedynie o „złych
zdarzeniach”. O tym, że szef CBA podczas tego spotkania mówił jedynie o
„nagannych moralnie” działaniach bohaterów afery, zeznał trzeci uczestnik tego
spotkania, sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek
Cichocki.
Wyjaśnienia wymaga także m.in. sprawa notatki, którą – za
pośrednictwem Cichockiego – Kamiński przekazał premierowi 11 września. W notatce
informował, że w sprawie afery hazardowej nastąpił przeciek, i formułował
rekomendacje dla premiera, co można w tej sytuacji zrobić i jak zabezpieczyć
prace nad ustawą hazardową.
Kamiński oceniał, że 16 września, gdy spotkał się
z premierem po posiedzeniu Kolegium ds. Służb Specjalnych, Donald Tusk mówił
nieprawdę, stwierdzając, że notatki nie czytał. Cichocki, który miał być
świadkiem spotkania, zeznał, iż nie przypomina sobie, aby takie słowa padły z
ust premiera. Dodał, że premier z notatką się zapoznał. Sam premier natomiast
zeznawał, że Cichocki, przekazując mu notatkę, jedynie poinformował, iż powinien
się z nią zapoznać.
Kamiński twierdzi również, iż decyzję o jego
zdymisjonowaniu ze stanowiska szefa CBA premier Tusk podjął wskutek ujawnienia
przez Centralne Biuro Antykorupcyjne afery hazardowej.
Komisja przesłucha
dziś na posiedzeniu niejawnym Cichockiego i Kamińskiego.
Artur Kowalski
