Komuniści szykują buldożery na katolików

Po krótkiej przerwie związanej z obchodami nowego roku księżycowego
wietnamskie władze miasta Da Nang w centralnym Wietnamie ponownie wzmogły
naciski na katolików i parafię Con Dau, aby oddali ziemię i domy za bezcen. Na
przejętych terenach planują utworzenie tzw. strefy ekologicznej dla
zagranicznych turystów. Działania komunistów mogą doprowadzić do zniszczenia
parafii.

Władze portowego miasta Da Nang liczącego blisko 900 tys. mieszkańców planują
na jego obrzeżach utworzyć tzw. strefę ekologiczną dla zagranicznych turystów.
Jak podało Radio Watykańskie, wiąże się to z wywłaszczeniem ponad 400 ha gruntów
i wysiedleniem 10 tys. ludzi, z których 2 tys. to parafianie z Con Dau
użytkujący ok. 100 hektarów. Większość z 400 tamtejszych katolickich rodzin
odmawia oddania odziedziczonej po przodkach ziemi. Proponowane przez władze
odszkodowania nie pozwolą na kupno nowych domów. Nguyýn Ba Thanh, sekretarz
partii w Da Nang, zapowiedział proboszczowi parafii ks. Emmanuelowi Nguyýnowi
TČn Luc, że niezależnie od woli mieszkańców w kwietniu do Con Dau przybędą
buldożery, by wyburzyć budynki.
Przypadek z Con Dau to nie pierwsza tego typu
sytuacja w Wietnamie, która wpisuje się w proces prześladowań Kościoła
katolickiego w tym kraju. Od wielu miesięcy redemptoryści z parafii Thai Ha w
Hanoi walczą o zwrot ziemi bezprawnie im zagarniętej pod budowę parku. W imię
komunistycznej zasady, że ziemia należy do państwa, a obywatele są tylko jej
użytkownikami, wietnamskie władze zmuszają Kościół do oddawania ziemi państwu za
bezcen, po czym same czerpią z niej zyski. Tak było z odebranym Papieskim
Kolegium w Dalat czy klasztorami w Thien An, Vinh Long, Long Xuyen i Nha Trang,
które zostały zrównane z ziemią przez buldożery. Na ich miejscu rozpoczęto
budowę ośrodków turystycznych.

MMP

drukuj