Podsłuchy pod kontrolą

Uzasadnienie konieczności założenia podsłuchu i ujawnienie danych o
ich ilości przewiduje projekt zmian w procedurze karnej przyjęty wczoraj przed
rząd.

Nowelizacja jest m.in. reakcją na ujawnione w ostatnich miesiącach przypadki
podsłuchiwania dziennikarzy i wykorzystywania przez funkcjonariuszy państwowych
zdobytych w ten sposób materiałów w sądzie w prywatnych sprawach sądowych.
Według zapowiedzi rządu, przyjęte rozwiązania mają wzmocnić kontrolę sądu i
prokuratora nad podsłuchami. „Potrzeba zmian podyktowana jest zwłaszcza tym, że
procedury kontrolne muszą odpowiadać zasadom praworządności” – czytamy w
uzasadnieniu projektu. Zgodnie z nim policja, występując do sądu o zgodę na
założenie podsłuchu, po uzyskaniu pisemnej zgody prokuratora okręgowego będzie
dołączała także uzasadnienie takiego kroku. Dotychczas sąd rozpatrywał tylko
suchy wniosek.
Utrzymano prawo zakładania podsłuchu w „wypadkach
niecierpiących zwłoki”, ale wprowadzono tzw. zgodę następczą. Prokurator w
terminie 3 dni musi się zwrócić do sądu o zatwierdzenie decyzji o takim
podsłuchu. W przypadku decyzji odmownej zgromadzone materiały będą
niszczone.
Wprowadzono także zakaz wykorzystywania dowodów uzyskanych z
podsłuchów w innych postępowaniach niż postępowanie karne.
Przejrzystość
działań w sferze podsłuchów ma zapewnić również konieczność corocznego
przedstawiania jawnej informacji Sejmowi i Senatowi o łącznej liczbie takich
działań ingerujących w prawo obywatela do prywatności przez poszczególne służby.
Mają się w niej znaleźć też dane o efektach sądowego i prokuratorskiego nadzoru
nad zakładaniem podsłuchów.
Policja ma powiadamiać prokuratora o wykonaniu
poleceń o zniszczeniu materiałów „z kontroli operacyjnej” w przypadkach, gdzie
nie potwierdziły się informacje o popełnieniu przestępstwa. Jeżeli takie
materiały będą związane z bezpieczeństwem państwa, decyzję o ich zachowaniu
będzie podejmował Sąd Okręgowy w Warszawie na pisemny wniosek szefa ABW, po
uzyskaniu pisemnej zgody prokuratora generalnego.

ZB

drukuj