Niech PO zapyta Kaczmarka, co robił na 40. piętrze hotelu Marriott
Z posłem Arkadiuszem Mularczykiem, członkiem sejmowej komisji
śledczej ds. domniemanych nacisków na służby specjalne, organa wymiaru
sprawiedliwości i policję, rozmawia Mateusz Dąbrowski
Cytując fragmenty zeznania, jakie złożył w rzeszowskiej prokuraturze
Jerzy Engelking, Janusz Kaczmarek złamał prawo?
– Myślę, że tak. To
był klasyczny przykład ujawnienia tajemnicy postępowania. Musimy jeszcze raz
przeanalizować i sprawdzić ten stenogram. W naszej ocenie, możemy rozważać, czy
Janusz Kaczmarek nie ujawnił tajemnicy śledztwa, czego nie miał prawa zrobić, bo
nikt nie może bez zgody prokuratury wybiórczo cytować zeznań objętych tajemnicą
śledztwa.
Jaki jest sens opuszczania posiedzenia komisji, to pusta ostentacja,
nieobecni nie mają racji…
– Niestety, Platforma Obywatelska za
wszelką cenę chce osiągnąć swój efekt polityczny poprzez zdyskredytowanie
Jerzego Elgenkinga. I to jest ich główny cel, natomiast w żaden sposób nie
zależy im na wyjaśnieniu prawdy, czyli zapytaniu Kaczmarka, co robił na 40.
piętrze hotelu Marriott. Poza tym cel tej komisji jest czysto polityczny. Warto
zauważyć, że w przerwach komisji hazardowej wyznaczane są posiedzenia komisji
śledczej do spraw nacisków, co wskazuje na swoistą kontrolę i manipulację po to,
aby odwracać uwagę opinii publicznej od innych ważnych problemów kraju czy nawet
od afery hazardowej. Przypuszczam, że gdyby posiedzenie tej komisji odbyło się w
tym samym dniu co komisja hazardowa, to znacznie mniejsze byłoby zainteresowanie
ze strony mediów i dziennikarzy.
Komisja działa już dwa lata, bez większych efektów.
– Ta
komisja została powołana do zbadania nacisków za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Działa już ona dwa lata i póki co nie ustaliła jakichkolwiek nacisków. Ta
komisja jest klęską Platformy Obywatelskiej, która chciała ochoczo realizować
tezę, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości dochodziło do jakiegoś strasznego
łamania prawa. Jednak setki przesłuchanych świadków i ponad 100 posiedzeń nie
potwierdziły tej tezy.
Jakie kroki zamierzacie podjąć, jeśli okaże się, że Kaczmarek
naruszył prawo?
– Najpierw chcemy przeanalizować, w jakim zakresie
Kaczmarek ujawnił te protokoły, a jeśli to się potwierdzi, wówczas skierujemy do
prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Wtedy zadaniem
prokuratury będzie ocena, czy miał prawo, czy nie ujawnienia protokołów tych
zeznań.
Dziękuję za rozmowę.
