Wieczernik nie dla chrześcijan
Śmierć chrześcijanom” – taki napis wykonany czarną farbą odkryto kilka dni temu na murze w pobliżu Wieczernika. Było to po kolejnej rundzie rozmów między Watykanem a Izraelem, która ponownie nie przyniosła porozumienia w kwestii zwrócenia tak szczególnego dla chrześcijan miejsca. W Wieczerniku Jezus Chrystus ustanowił sakrament kapłaństwa i Eucharystii; tam też nastąpiło zesłanie Ducha Świętego na Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy.
– Takie incydenty zdarzają się we wszystkich krajach świata, tej sytuacji na pewno nie można traktować jako afrontu ze strony całej grupy żydowskiej – podkreśla o. Jerzy Kraj, przełożony klasztoru Ojców Franciszkanów w Betlejem. Jego zdaniem, takie zdarzenia to działanie ludzi młodych atakujących nie tylko chrześcijan, lecz także muzułmanów, a nawet ortodoksyjnych żydów. – Takie formy ataków mobilizują nas jedynie do tego, by podtrzymywać dialog z innymi. My, jako franciszkanie, jesteśmy tutaj właśnie po to, by budować mosty, a nie je burzyć, by szukać elementów pozytywnych – podkreśla zakonnik. Graffiti zostało natychmiast usunięte, prawdopodobnie przez funkcjonariuszy żydowskich, aby nie zaostrzać konfliktów między wyznawcami różnych religii, co – jak zauważa o. Kraj – jest znakiem, że nikt nie chce tego incydentu wykorzystywać jako prowokacji.
Do zdarzenia doszło zaraz po zakończeniu kolejnej sesji plenarnej komisji wspólnej prowadzącej rokowania między Izraelem a Stolicą Apostolską. Mimo że – jak głosi komunikat – po obradach spotkanie przebiegało w „serdecznej atmosferze wzajemnego zrozumienia”, nie udało się dojść do porozumienia. Jedną z kwestii spornych jest właśnie Wieczernik, w którym obecnie działa religijna szkoła żydowska. Kolejną turę rozmów między Stolicą Apostolską a Izraelem przewidziano na 27 maja, ale już 7 stycznia odbędzie się robocze spotkanie komisji.
Wieczernik w latach 1335-1551 był franciszkańskim domem zakonnym i pierwotną siedzibą Kustodii Ziemi Świętej. Franciszkanie zostali wypędzeni przez Turków, ale nigdy nie zrzekli się praw do tej nieruchomości. Do roku 1948 znajdował się rękach muzułmanów i służył za meczet. Pielgrzymki chrześcijan mogą do niego wchodzić i modlić się, ale nie mogą odprawiać Eucharystii. W 2000 r. wyjątkowo Mszę Świętą celebrował tam Sługa Boży Jan Paweł II. Wtedy też pojawiły się pierwsze głosy o zwrocie tego miejsca chrześcijanom, szeroko nagłośnione przez światowe agencje informacyjne. Kościół w Hiszpanii zaoferował nawet, że w zamian za zwrot Wieczernika przekaże wspólnocie żydowskiej historyczną synagogę w Toledo, z której obecnie korzysta Kościół rzymskokatolicki. Deklaracje deklaracjami, a po ponad 9 latach sprawa Wieczernika pozostaje daleka od rozwiązania.
Maria Popielewicz
Ojciec Jerzy Kraj,
przełożony klasztoru Ojców Franciszkanów w Betlejem:
Trwają rozmowy komisji bilateralnej Stolicy Apostolskiej i Izraela na temat oddania Wieczernika chrześcijanom. Ważne, że franciszkanie z Franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej zostali uznani za historycznych interlokutorów Wieczernika i zaproszeni do rozmów na temat jego przyszłości i statusu. To dopiero wstępne rozmowy, nie można jeszcze mówić o żadnych datach. Szansa na powrót Wieczernika do chrześcijan istnieje. Jeżeli tylko będzie możliwość, nie będziemy rezygnować z prób, próśb i legalnych kroków, by Wieczernik odzyskać. Szansa jest na pewno. Być może to będzie forma współistnienia – na dole grobu Dawida, u góry kaplicy chrześcijańskiej. To opcja najbardziej prawdopodobna. Czy się zrealizuje – nie wiadomo. Trzeba wspierać tę inicjatywę naszą modlitwą, by Wieczernik wrócił w ręce chrześcijan.
not. MMP
