Zapatero przymila się do islamistów
Prof. Miguel Ángel Belmonte z Uniwersytetu Abat Oliba CEU w Barcelonie:
W ostatnich latach odsetek muzułmanów w Hiszpanii znacząco wzrasta. W ciągu następnych dziesięciu lat wielu spośród nich, czyli przedstawiciele kolejnej generacji, którzy dziś są jeszcze dziećmi, będą mogli głosować. To tak liczna grupa, że będzie ona w stanie decydować jeśli nie o całym wyniku wyborów parlamentarnych, to na pewno o przechyleniu szali zwycięstwa na jedną ze stron. Dlatego też członkowie Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) chcą obecnie stworzyć swój pozytywny obraz w oczach muzułmanów. Główną intencją przyświecającą idei „zwrotu własności” potomkom, tzw. moriscos, którzy 400 lat temu zostali ze względów politycznych wygnani z Hiszpanii, jest trafienie na czołówki gazet. Takie działanie będzie bowiem o wiele bardziej efektywne niż np. bezpośrednie dofinansowywanie pojedynczych organizacji islamskich powiązanych w jakiś sposób z hiszpańskim socjalizmem.
Coś podobnego dzieje się obecnie w Katalonii przy udziale antyhiszpańskich partii. Także one otrzymują gigantyczne poparcie ze strony muzułmańskich liderów i przedstawicieli tej społeczności. Tak było np. ostatnio w czasie nielegalnych referendów dotyczących oddzielenia się Katalonii od reszty kraju. To jasno pokazuje obecny problem. Wyznawcy Allaha chcą słabej Hiszpanii albo przynajmniej Hiszpanii podzielonej. Wystarczy przypomnieć choćby słowa Osamy Bin Ladena, który kilkakrotnie nadawał naszemu państwu przydomek „Al Andalus”, czyli taki sam, jaki nadali mu muzułmańscy zdobywcy na przełomie X i XI wieku. Jednym słowem, dla nich jest to zachodnie przedmurze świata islamskiego.
Teraz PSOE, a zwłaszcza jej przywódca José Luis Zapatero, próbuje się prezentować jako lider „sojuszu cywilizacji”, jednak za parę lat dostrzeże swój błąd, kiedy postępująca islamizacja bez żalu rozprawi się z hiszpańskimi socjalistami. To, jak obchodzi się dziś z islamem w naszym kraju, pokazuje choćby sposób komentowania wyników referendum w Szwajcarii, zabraniającego wznoszenia nowych minaretów. Komentarze te w rzeczywistości ujawniły kompleks niższości Hiszpanów wobec islamu, pokazując, że nie jesteśmy zbyt silni, aby przeciwstawić się narastającej islamizacji kraju.
not. ŁS
