Prawica Rzeczypospolitej nie zasili partii Dorna
Wbrew różnym medialnym spekulacjom lider Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek zaprzeczył, że razem z Ludwikiem Dornem i innymi byłymi posłami Prawa i Sprawiedliwości skupionymi obecnie w kole poselskim Polska XXI będzie chciał budować nową partię. Ludwik Dorn ogłosił wczoraj, że wspólnie z innym byłym wiceszefem PiS Kazimierzem Michałem Ujazdowskim przygotowują się do powołania nowego ugrupowania politycznego mającego być alternatywą dla Platformy Obywatelskiej i PiS. Zdaniem Joachima Brudzińskiego, przewodniczącego Zarządu Głównego Prawa i Sprawiedliwości, Ludwik Dorn umyślnie obwieścił wczoraj przed kamerami telewizyjnymi powołanie nowej partii, aby zrobić zamieszanie medialne przed sobotnim kongresem PiS.
– Jeśli ma coś powstać, to teraz – powiedział Ludwik Dorn i ogłosił, że stworzy nową partię. – Z 14 na 15 czerwca intensywnie myślałem i doszedłem do wniosku, że PiS się nie zmieni. Prawo i Sprawiedliwość zaskorupiało i wdało się z PO w partyjną młóckę. A skoro się nie zmieni, a mnie jako polityka interesuje oddziaływanie na losy kraju, to dlaczego mam wiązać się z partią, z której jestem wygnany, a która nie ma większych szans na powrót do władzy – tłumaczył wczoraj Ludwik Dorn, który jeszcze niedawno określał się jako „członek PiS na wygnaniu”.
Do tworzenia nowego ugrupowania przystąpił wraz z innymi byłymi politykami PiS, z byłym wiceprezesem tej partii Kazimierzem M. Ujazdowskim na czele. Poinformował także, iż rozmawia, choć niekoniecznie o tej sprawie, również z liderem Prawicy Rzeczypospolitej Markiem Jurkiem. Wbrew różnym spekulacjom Marek Jurek ucina jednak domysły, jakoby wraz z Dornem miał budować nową siłę na polskiej scenie politycznej. – Mam wrażenie, że jest to deklaracja intencji Ludwika Dorna. Dobrych intencji, jeśli uważa, że trzeba coś w polityce zmienić, natomiast my kontynuujemy prace Prawicy Rzeczypospolitej. Nie tworzymy nowej partii. Rozwijamy pracę PR, a nie ją kończymy. Uważamy, że wynik ostatnich wyborów, który daje nam rangę piątej partii w Polsce, zobowiązuje nas do tego – powiedział Marek Jurek. Zdaniem Jurka, powołanie PR jest gwarancją obecności prawicy chrześcijańsko-konserwatywnej jako samodzielnego podmiotu. – Pracujemy na rzecz tego, aby w Polsce była większość polityczna, która by realizowała zasady cywilizacji życia i praw rodziny, żeby prowadziła samodzielną politykę w Europie. Pracujemy na rzecz tego, ale i jesteśmy gotowi na rozmowy z innymi środowiskami do współpracy dla realizacji tych celów i, co więcej, tę współpracę prowadzimy – dodał Jurek.
Ludwik Dorn, ogłaszając zamiar powołania nowej partii, zaznaczył, że około 5-8 proc. wyborców oczekuje na nową ofertę na scenie politycznej. Chce ją skierować m.in. do obecnych 30- i 40-latków, którzy, w ocenie byłego wiceszefa PiS, przechodząc w przyszłości na emeryturę, mogą w największym stopniu doświadczyć skutków zaniechań reform przez rząd Donalda Tuska. Nową inicjatywę kieruje jednak zwłaszcza do wszystkich wyborców rozczarowanych zarówno PiS, jak i PO. – Rozumiem, że Ludwik Dorn chce w takim razie powalczyć o elektorat i działaczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej – żartuje Joachim Brudziński (PiS). Zdaniem posła PiS, Dorn z rozmysłem wybrał termin ogłoszenia swojej nowej inicjatywy. Chodzi o to, by zyskać politycznie, robiąc więcej medialnego, negatywnego szumu wokół sobotniego kongresu PiS. – Ludwik Dorn uaktywnia się, gdy PiS przystępuje do swoich kongresów. Tak było podczas ostatniego kongresu, tak jest i teraz. Zbyt cenię sobie inteligencję i przenikliwość polityczną Ludwika Dorna, aby przypuszczać, że w rzeczywistości wierzy, iż wspólnie z panem Ujazdowskim jest w stanie stworzyć nową jakość i siłę na scenie politycznej – dodał Brudziński.
Artur Kowalski
