Polonia: Feinstein szkodzi Polsce

Polonia amerykańska krytykuje nominację prawnika Lee A. Feinsteina na nowego ambasadora w Polsce. Polonusi wytykają Feinsteinowi mizerne kwalifikacje i nastawienie na forsowanie „antypolskich decyzji”.

Portal ASME opublikował w ubiegłym tygodniu apel krążący wśród amerykańskiej Polonii, a sprzeciwiający się nominacji 50-letniego prawnika Lee A. Feinsteina na stanowisko nowego ambasadora USA w Polsce. Autorzy listu podkreślają, że desygnowanie przez prezydenta Baracka Obamę na ambasadora USA w Warszawie Feinsteina ma na celu przede wszystkim szkodzenie Polsce. „Głównym zadaniem nowego ambasadora będzie nałożenie kontrybucji na Polskę w wysokości 65 miliardów dolarów w ramach odszkodowań za utracone mienie podczas II wojny światowej i okresu komunizmu w Polsce” – czytamy w apelu.
Ponadto nasi rodacy zza oceanu wytykają Feinsteinowi jego mierne kwalifikacje. Dowodzą m.in., iż choć ukończył on studia z nauk politycznych na niezbyt renomowanym Miejskim Uniwersytecie w Nowym Jorku (CUNY) oraz prawo na Uniwersytecie w Georgetown, to był raczej „miernym absolwentem”. Ponadto swoje nowe stanowisko ma zawdzięczać jedynie sekretarz stanu Hillary Clinton, u której w czasie kampanii prezydenckiej był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego.
Kandydaturę Feinsteina musi jeszcze zatwierdzić amerykański Senat. „Istnieje więc szansa, by zablokować tę antypolską nominację” – czytamy w apelu Polonii. Jeśli jednak kandydatura 50-letniego polityka spotka się z przychylnym nastawieniem członków Senatu, wówczas pod koniec września Feinstein zostanie mianowany 25. ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce. Zastąpi więc na tym stanowisku dotychczasowego republikańskiego ambasadora Victora Ashe”a, którego w 2004 roku mianował prezydent George W. Bush.


MBZ
drukuj