Giełda w Warszawie powinna pozostać w rękach Skarbu Państwa
Dr Gabriela Masłowska, poseł na Sejm RP (Prawo i Sprawiedliwość)
W dyskusjach na temat przyszłości Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie rząd Donalda Tuska reprezentuje pogląd o konieczności szybkiej jej prywatyzacji. Nie zgadzam się z tym poglądem. Warto, aby tak ważna instytucja finansowa dla polskiej gospodarki pozostała pod kontrolą Skarbu Państwa.
Przytaczam argumenty zwolenników prywatyzacji giełdy wraz z moimi kontrargumentami za utrzymaniem polskiego charakteru GPW.
Pytanie 1:
Czy brak prywatyzacji może się okazać niekorzystny dla GPW?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Brak prywatyzacji GPW wystawia tę instytucję na szereg niebezpieczeństw, w tym na słabszą motywację do wzrostu efektywności, ryzyko marginalizacji i pozostania poza obszarem zainteresowania wiodących giełd europejskich o prywatnej strukturze własności, a tym samym na ograniczenie możliwości osiągnięcia właściwej pozycji na rynku europejskim, utrudnienia dostępu do innowacyjnych rozwiązań oraz ryzyko utraty najbardziej wartościowych dla firmy pracowników. W wyniku tych procesów zwiększyć się może ryzyko przeniesienia obrotu polskimi papierami wartościowymi zagranicę.
Kontrargument:
Uważam, że pracownikami giełdy powinny być tylko takie osoby, którym zależeć będzie na jej rozwoju, niezależnie od charakteru jej struktury własnościowej. Jeżeli ktoś nie potrafi sobie znaleźć motywacji do pracy, to niech po prostu odejdzie z zajmowanego obecnie stanowiska.
Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, by giełda państwowa miała ulec zmarginalizowaniu. Będące własnością państwa giełdy w Korei Południowej, Tajlandii i Turcji charakteryzują się przecież znacząco wyższym niż w przypadku Polski udziałem kapitalizacji notowanych na giełdzie spółek do PKB. Współpraca z innymi giełdami jest przecież zawsze możliwa. W Polsce na uczelniach ekonomicznych studiuje wielu młodych Polaków i dlatego argument o utracie części pracowników przez giełdę w przypadku braku prywatyzacji GPW nie jest w ogóle zasadny. Aby przeciwdziałać ryzyku przeniesienia obrotu polskimi papierami wartościowymi zagranicę, należy pilnować, aby OFE inwestowały w Polsce. Trzeba tworzyć jak najlepsze warunki dla potencjalnych emitentów, obniżać koszty związane z przebywaniem na giełdzie, czyli po prostu rywalizować, a nie kapitulować. A tak na marginesie, mówienie o tym, że w przypadku braku prywatyzacji pracownicy będą mieli mniejszą motywację do poprawy efektywności giełdy, jest kompromitujące, to wstyd.
Pytanie 2:
Czy to, że GPW jest państwową giełdą, przeszkodziło jej w jakichś działaniach biznesowych?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Tak. Startując wiosną 2004 r. do przetargu na zakup giełdy litewskiej, jedną z głównych przyczyn niekorzystnego dla GPW rozstrzygnięcia przetargu był fakt, iż ma ona status giełdy państwowej. Obecna struktura własności GPW może ją uzależniać od fluktuacji politycznych i decyzji o charakterze niebiznesowym. Jeżeli giełda jest państwowa, można wyobrazić sobie jej funkcjonowanie w oderwaniu od interesów uczestników rynku. Pośrednie lub bezpośrednie finansowanie z budżetu państwa może powodować, że interes rynku nie jest interesem pierwszorzędnym.
Kontrargument:
Moim zdaniem, giełda warszawska ma o wiele lepsze możliwości wykorzystania swych środków płynnych niż zakup innej giełdy, który nie wiadomo, czemu miałby służyć. Lepiej wolne środki przeznaczyć na szkolenie osób wyspecjalizowanych w bezpłatnym doradzaniu małym i średnim spółkom zainteresowanym wchodzeniem na giełdę warszawską. Obecna struktura własnościowa jest atutem. Jeżeli giełda warszawska jest finansowana z budżetu, to możemy elastycznie konkurować z innymi giełdami wysokością prowizji itd. Poza tym polityka sama w sobie nie jest zła. Zależy, jaka to jest polityka. Jeżeli będzie służyć rozwojowi polskiej gospodarki, to może tylko pomóc rozwojowi giełdy warszawskiej. Trzeba też pamiętać, że giełda warszawska jest interesem wspólnym, nie tylko uczestników rynku, czyli inwestorów giełdowych, ale także emitentów przedsiębiorstw kooperujących z emitentami. Celów działania giełdy jest o wiele więcej niż tylko zaspokojenie oczekiwań inwestorów giełdowych. To giełda jest dla gospodarki, a nie gospodarka dla giełdy. Nie wolno stawiać „karety przed koniem”.
Pytanie 3:
Czy prywatyzacja GPW jest nowym pomysłem?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Nie. Prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie była jednym z filarów strategii rozwoju polskiego rynku kapitałowego praktycznie od początków jego powstania. W momencie tworzenia giełdy w 1991 r. zakładano, iż powinna ona zostać sprywatyzowana w ciągu dwóch lat.
Kontrargument:
To w ogóle nie jest żaden poważny argument. Co niby ma wynikać z tego faktu? Jeżeli przedstawiamy program rozwoju polskiej giełdy, to po co sprzedawać giełdę innym? Oddawać kontrolę nad nią obcym? Czy oni lepiej za nas wykonają zadania, których charakter ustalany jest przez organy polskie? Przecież to absurd. Poza tym, jeszcze w 1999 roku państwowa własność giełd była normą. Z większych giełd prywatna była tylko giełda szwedzka i australijska. Prywatyzacja giełd jest tylko modą. Minister Aleksander Grad powinien pamiętać, że przy inwestowaniu na giełdzie obowiązuje zasada: większość z reguły nie ma racji. Trzeba myśleć samodzielnie, a nie małpować bezrefleksyjnie pomysły innych. Poza tym, jeżeli Unia Europejska buduje federalne państwo europejskie, to jest całkiem możliwe, że za jakiś czas pomyśli o stworzeniu instytucji Skarbu Państwa Unii Europejskiej, który mógłby stać się właścicielem jednej unijnej giełdy. Po co to nam jest potrzebne? My chcemy budować państwo polskie, a nie uczestniczyć w jego likwidacji. Ewentualna sprzedaż giełdy warszawskiej byłaby obok regionalizacji oraz likwidacji polskiego złotego kolejnym krokiem na drodze demontażu polskiego państwa.
Pytanie 4:
Jaki jest główny powód prywatyzacji GPW?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Jednym z głównych powodów prywatyzacji GPW jest konieczność sprostania rosnącej konkurencji między giełdami na rynku europejskim. W wyniku liberalizacji rynku znikają bariery narodowe, które dotychczas dawały krajowym giełdom uprzywilejowaną pozycję we własnym kraju. Operatorzy rynku, aby przetrwać, będą zmuszeni do konkurencji. Sukces będą mogły odnieść podmioty działające jako przedsiębiorstwa rynkowe. Przekształcenia własnościowe GPW i idący za nimi wzrost efektywności jej funkcjonowania oraz większe zorientowanie na rynek mogłyby pozytywnie wpłynąć na przyspieszenie rozwoju rynku kapitałowego i zwiększenie jego atrakcyjności oraz znaczenia dla efektywnego pozyskiwania kapitału. Prywatyzacja giełdy, w tym również uwzględniająca udział inwestora strategicznego, mogłaby mieć wpływ na uaktywnienie wielu czynników sprzyjających budowaniu popytu i podaży oraz usprawnianiu infrastruktury.
Kontrargument:
Naszym celem musi być przede wszystkim budowanie konkurencyjności całej polskiej gospodarki. W realizacji tego celu pomóc może własny rynek kapitałowy. Bariery narodowe nie znikają. Po pierwsze są przepisy dotyczące limitów zagranicznych dla OFE. Po drugie ryzyko kursowe powoduje, że bardziej opłaca się lokować swój kapitał na giełdzie warszawskiej niż na giełdach zagranicznych, gdyż z tym drugim wiąże się ryzyko wahań kursu. W związku z tym likwidacja polskiego złotego jest sprzeczna z rozwojem polskiej giełdy, a utrzymanie suwerenności monetarnej Polski będzie służyć rozwojowi polskiej giełdy. W ostatnich latach liczba ofert publicznych jest na giełdzie warszawskiej jedną z najwyższych w Europie. To pokazuje, że małe i średnie przedsiębiorstwa chcą wchodzić na polską giełdę. Trzeba im tylko pomóc. Giełda powinna prowadzić szkolenia dla małych i średnich przedsiębiorców z zakresu pozyskiwania kapitału za pomocą emisji publicznych oraz szkolenia z zakresu obrony przed wrogim przejęciem. Jaką mamy pewność, że zagraniczny inwestor strategiczny będzie w ogóle zainteresowany podejmowaniem tego typu działań. W jego interesie leżeć będzie zapewne bardziej ściąganie na giełdę warszawską dużych płynnych zagranicznych spółek, aniżeli ułatwianie pozyskiwania kapitałów przez małe i średnie polskie przedsiębiorstwa. Przecież w interesie strategicznego inwestora zagranicznego nie będzie leżeć wykorzystywanie instrumentów polskiego rynku kapitałowego do dynamizowania polskiego eksportu.
Pytanie 5:
Jakie efekty przyniesie prywatyzacja warszawskiego parkietu?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Główne korzyści wynikające z prywatyzacji:
– prywatna giełda posiada większe możliwości sprostania konkurencji międzynarodowej i pozycjonowania na rynku europejskim;
– prywatyzacja GPW jest potrzebna całemu rynkowi: zwiększa efektywność działania, obniża koszty dostępu do kapitału dla emitentów i w ten sposób wpływa na pobudzenie wzrostu gospodarczego;
– przekształcenia własnościowe i pozycjonowanie najbardziej służą aktualnym i potencjalnym klientom giełdy: emitentom i inwestorom.
Kontrargument:
O pozycji giełdy nie decyduje jej prywatny charakter, ale wyłącznie atrakcyjność programu rozwoju giełdy i stopień determinacji w podejmowaniu działań zmierzających do jego wdrożenia w życie. Giełda turecka jest własnością państwową, a przecież z tego powodu uczestnicy tamtejszego rynku akcji nie odwrócili się od niego. W 2004 roku indeks giełdy tureckiej przebił swoje historyczne maksimum. Indeksy krajów ze strefy euro, w których występują giełdy prywatne, w tym samym czasie utrzymywały się na poziomie znacząco niższym niż ich historyczne maksima. Nie trzeba więc prywatyzować giełdy po to, aby jej pozycja mogła być znacząca. W przypadku kosztów pozyskiwania kapitału przez emitentów państwowa własność giełdy stanowi przewagę. Giełdy prywatne dążą do maksymalizowania zysku i dlatego w ich interesie leży, aby były na nich notowane przede wszystkim duże płynne spółki. Przedstawiciele giełdy państwowej nie muszą myśleć tymi kategoriami. Z tego też powodu łatwiej jest im podejmować decyzje o obniżeniu kosztów pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorstwa małe i średnie. Po co więc wyzbywać się tej przewagi, tego naszego atutu? Emitentom i inwestorom giełdowym służy przede wszystkim wzrost wartości rynkowej spółek. Do tego nie jest im wcale potrzebna prywatyzacja giełdy.
Pytanie 6:
Jakie korzyści przyniesie zróżnicowane i rozproszone grono akcjonariuszy GPW?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Zróżnicowanie potencjalnych akcjonariuszy prowadzi do minimalizacji ryzyka sterowania rynkiem kapitałowym zgodnie z interesem jednej, homogenicznej grupy akcjonariuszy.
Kontrargument:
Przecież to właśnie po prywatyzacji GPW otwiera się droga do możliwości jej przejęcia przez jednego dominującego akcjonariusza. Skarb Państwa z natury rzeczy powinien troszczyć się o interes ogólnopolski, natomiast prywatyzacja giełdy warszawskiej doprowadzić może do jej przejęcia przez inwestora, który kierować się będzie swoim partykularnym interesem. O wiele bezpieczniej jest więc pozostawić giełdę warszawską w ręku Skarbu Państwa.
Pytanie 7:
Jakie korzyści z prywatyzacji odczują inwestorzy?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Dla inwestorów wymierne korzyści z przekształceń to:
– poszerzenie możliwości inwestycyjnych poprzez nowe produkty inwestycyjne i nowe rynki;
– łatwiejszy dostęp do rynków europejskich;
– niższe koszty transakcyjne;
– większa płynność rynku, przez co inwestycje stają się bardziej efektywne.
Kontrargument:
W ogóle nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy tworzyć szczególnie cieplarniane warunki dla osób chcących ulokować swój kapitał na giełdach zagranicznych, oni i tak sobie poradzą. My musimy myśleć, jak wzmocnić polską giełdę, a nie sztucznie podgrzewać popyt na akcje spółek notowanych na giełdach za granicą. Mówicie Państwo, że chodzi wam o to, aby polskim inwestorom giełdowym zapewnić „łatwiejszy dostęp do rynków europejskich”. Czy to znaczy, że chcecie sprywatyzować giełdę polską po to, żeby zwiększyć możliwość inwestowania na giełdach niepolskich? To jest absurd. Czy to znaczy, że w interesie naszej giełdy leży napędzanie klientów innym giełdom?
Jeżeli koszty transakcyjne są za wysokie, to należy je po prostu obniżyć. W przyszłości powstanie grupa koordynacyjna, która zwiększy rentowność zarządzania rezerwami walutowymi banku centralnego, i dodatkowe zyski z tego tytułu mogą po prostu ułatwić obniżenie kosztów transakcyjnych obrotów na giełdzie warszawskiej.
Płynność giełdy należy zwiększać poprzez ułatwianie małym i średnim przedsiębiorstwom wchodzenie na giełdę warszawską. Trzeba w tej mierze korzystać z doświadczeń brytyjskich. Utworzono tam specjalny rynek notowań dla małych spółek, na którym obwiązują niższe wymogi informacyjne.
Pytanie 8:
Czego po prywatyzacji mogą oczekiwać emitenci?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Dla emitentów zmiana kultury korporacyjnej GPW przyniesie następujące korzyści:
– aktywizację w zakresie działań marketingowych i sprzedażowych, co może wywołać szersze przyciąganie spółek;
– wzrost atrakcyjności giełdy dla emitentów dzięki poszerzeniu bazy inwestorów;
– większą skłonność GPW do zmian (będącą wynikiem presji nowych właścicieli na poprawę efektywności i wyniki), która mogłaby doprowadzić do uatrakcyjnienia warunków (procedur, kosztów) dopuszczania spółek do obrotu giełdowego, co ułatwi warunki pozyskania kapitału m.in. mniejszym rodzimym przedsiębiorstwom.
Kontrargument:
Jeżeli niektórym pracownikom giełdy potrzebna jest presja po to, aby wzięli się solidnie do pracy, to wspólnie ze swoimi współpracownikami taką presję mogę zorganizować. Na marginesie wyrażam jednak nadzieję, że ten sposób myślenia charakterystyczny jest tylko dla garstki pracowników giełdy warszawskiej. Być może niektóre osoby mają jakieś kłopoty z motywacją, ale nie powinny one przenosić swych kompleksów na innych. O wiele lepiej byłoby, aby najwyższą mobilizacją dla giełdy był motywowany interesem polskim ewentualny nacisk polskiego parlamentu, aniżeli nacisk przedstawiciela kapitału, którego siedziba nie znajduje się w Polsce.
Istnieje wiele możliwości ułatwienia rodzimym przedsiębiorstwom dostępności kapitału. Giełda powinna prowadzić dla nich szerokie doradztwo. Swoją rolę może odegrać w tym zakresie Polski Bank Eksportowy. OFE aż „kiszą się” od kapitału. To naprawdę ogromny potencjał. Aktywizacja działań marketingowych, w tym promocyjnych, możliwa jest już teraz. Jeżeli stworzone zostaną fundusze polskich spółek proeksportowych, to giełda może zająć się ich promocją. Może np. stać się sponsorem jednej z polskich reprezentacji w jednej z gier zespołowych, np. siatkarek czy piłkarzy. W czasie relacji sportowych przerwy powinny być wykorzystywane na promocję tego typu funduszy, a obecność napisu „GPW” na trybunach stadionu czy hali sportowej będzie jedną z takich form promocji. Poszerzenie bazy inwestorów możliwe będzie dzięki działaniom edukacyjnym. Giełda prowadzi szkołę giełdową, przecież może prowadzić ją nadal.
Pytanie 9:
Czy na prywatyzacji skorzystają pracownicy GPW?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Możliwość stosowania przez giełdę jako podmiot sprywatyzowany rynkowego systemu wynagrodzeń zniwelowałaby ryzyko utraty najbardziej wartościowych dla firmy pracowników, o unikalnej w skali kraju wiedzy na temat obrotu giełdowego.
Kontrargument:
Bez przesady! Ta wiedza nie jest aż tak unikalna. O jaki zresztą typ wiedzy chodzi, o znajomość zasad prawnych? Przecież ją można łatwo posiąść. Czy o znajomość zasad księgowania? Tu wystarczy po prostu przeprowadzić odpowiednie szkolenia. Czy może o umiejętność obsługi programu informatycznego? Czy naprawdę mamy tak mało informatyków i księgowych?
Być może opisywane wyżej ryzyko utraty pracowników wiąże się z tym, że oceniają oni swą pracę jako nudną i sami siebie postrzegają jako suchych teoretyków. Uważam, że należy to zmienić. Jeżeli przedmiotem zainteresowania giełdy będzie szeroko pojęta polityka proeksportowa, jeżeli będą podejmowane przez nią wszechstronne działania promocyjne, wówczas ich praca zyska na atrakcyjności.
Pytanie 10:
Jakich korzyści z prywatyzacji giełdy może oczekiwać Skarb Państwa?
Argument zwolenników prywatyzacji:
W krótkim okresie prywatyzacja oznacza dodatkowe przychody dla Skarbu Państwa wynikające ze sprzedaży udziałów. W długim okresie korzyści dla Skarbu Państwa będą wynikały ze wzrostu rynku, wartości GPW, płaconych podatków.
Kontrargument:
Skarb Państwa odniesie korzyści, jeżeli zostanie wdrożony program rozwoju giełdy. Jego elementami są:
– tworzenie i promocja polskich funduszy proeksportowych;
– utrzymanie suwerenności monetarnej Polski, co utrudniać będzie wypływ kapitału za granicę w związku z występowaniem ryzyka kursowego;
– utworzenie Polskiego Banku Proeksportowego, który pomagał będzie polskim eksporterom w pozyskiwaniu kapitału za pośrednictwem giełdy;
– wykorzystanie koncepcji rynkowego monobanku. NBP, udzielając bezpośrednio kredytów małym i średnim przedsiębiorstwom, ułatwi im rozwój, przez co staną się one na tyle duże, że będą mogły pozyskiwać kapitał za pośrednictwem giełdy. Będzie to o wiele lepsze niż działalność funduszy venture capital, które wprawdzie też finansują działalność przedsiębiorstw, ale często tylko po to, aby po kilku latach sprzedać większościowy pakiet inwestorowi zagranicznemu, który może także spółkę wycofać z obrotu giełdowego;
– poszerzenie katalogu operacji otwartego rynku dokonywanych przez NBP o nabywanie akcji i papierów dłużnych małych i średnich spółek na rynku pierwotnym na giełdzie warszawskiej.
Pytanie 11:
Czy z prywatyzacją GPW wiążą się jakieś obawy?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Jest oczywiste, że jak w przypadku każdego procesu prywatyzacji oprócz szans i możliwości rozwojowych mogą pojawić się potencjalne niebezpieczeństwa. Odnoszą się one do prywatyzacji wszystkich podmiotów, w tym również giełdy. Ewentualne obawy, które wiążą się z prywatyzacją, można i należy odpowiednio minimalizować. Znaczna część obaw związanych z prywatyzacją dotyczy przy tym prywatyzacji z udziałem inwestora strategicznego. Zapewniona powinna być pełna transparentność tego procesu wynikająca z samej natury i zasad obowiązujących na rynku kapitałowym.
Kontrargument:
Transparentność procesu prywatyzacji giełdy warszawskiej nie jest w ogóle żadnym argumentem. Jaką korzyść odniesiemy z tego, że proces przekazania naszego dobra narodowego w ręce obce będzie przejrzysty? Przykładowo: sprzedaż banku PKO BP inwestorowi strategicznemu należałoby ocenić jako skandal niezależnie od tego, czy dokonałoby się to w świetle jupiterów, czy też po kryjomu. Ten argument po prostu nie jest w ogóle istotny.
Pytanie 12:
Czy prywatyzacja GPW nie spowoduje utraty kontroli państwa nad rynkiem kapitałowym?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Funkcję nadzoru nad rynkiem kapitałowym w Polsce pełni Komisja Nadzoru Finansowego, która jest centralnym organem administracji państwowej. KNF od wielu lat potwierdza, że jest dobrym i aktywnym regulatorem rynku kapitałowego. Silna pozycja i aktywna rola regulatora, jakim jest Komisja, wydaje się wystarczającym gwarantem zachowania interesu narodowego. Polska giełda jest i pozostanie pod nadzorem Komisji, stąd obawy o utratę kontroli nad narodowym dobrem wydają się nieuzasadnione.
Kontrargument:
W pewnym sensie nadzór nad giełdą powinien pełnić parlament. Wedle mojej koncepcji, prezes giełdy składałby informację przed parlamentem. To nie byłoby zresztą czymś dziwnym. W 1994 roku, w marcu i w maju, dwukrotnie odbyło się posiedzenie Komisji Przekształceń Własnościowych, na którym prezes Wiesław Rozłucki przedstawił informację o działalności giełdy. Poza tym tu chodzi głównie o to, aby mieć wpływ na działalność giełdy warszawskiej. Uważam, że dzięki temu możliwe będzie wykorzystanie instytucji rynku kapitałowego do rozwoju sektora małych i średnich firm, do dynamizowania eksportu, do umacniania polskiej własności.
Pytanie 13:
Czy nie istnieje obawa, że sprywatyzowana giełda nie będzie w należyty sposób dbała o interesy uczestników rynku?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Upublicznienie jest czynnikiem tworzącym względnie najsilniejsze mechanizmy wiążące interes giełdy jako spółki z interesem rynku. Dopiero po przekształceniu własnościowym rozwój rynku staje się racją bytu GPW i osób nią zarządzających. Sukces GPW jako spółki prowadzącej giełdę zależy w głównej mierze od zaspokojenia potrzeb jej klientów, którymi są przede wszystkim inwestorzy i emitenci. Prywatyzacja giełdy oznaczać będzie zwiększenie efektywności jej działania, a to służy budowaniu rynku i leży w jego interesie.
Kontrargument:
Najważniejszym interesem uczestników rynku jest wzrost wartości rynkowej spółek. Jeżeli giełda wesprze propozycje do poprawy salda handlowego oraz do ułatwienia dostępności kapitału dla małych i średnich firm, to poprzez to przyczyni się do wzrostu gospodarczego i tym samym do przyrostu wartości rynkowej spółek, co odbędzie się z korzyścią zarówno dla akcjonariuszy, jak i emitentów.
Pytanie 14:
Czy prywatna giełda nie ograniczy dostępu do parkietu małym i średnim firmom krajowym (MSP)?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Jeśli chodzi o dostęp do kapitału krajowych MSP, to należy podkreślić, że każda giełda, niezależnie od struktury własności, dąży do zwiększania liczby notowanych spółek, bo to buduje rangę i prestiż tego rynku. Sama liczba emitentów już jest kryterium wielkości giełdy. Nowe spółki debiutujące na parkiecie są przejawem aktywności rynku giełdowego i dają doskonały efekt marketingowy.
Kontrargument:
Nie mamy żadnej gwarancji, że inwestor strategiczny będzie zainteresowany ułatwianiem dostępności kapitału dla polskich małych i średnich firm. Po pierwsze dlatego, że może ów inwestor pochodzić z innego kraju i ten cel może być sprzeczny z dążeniem przez niego do maksymalizacji zysku.
Pytanie 15:
Jaka jest gwarancja, że prywatna giełda nie będzie czerpać nieuzasadnionych zysków ze swojej monopolistycznej pozycji?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Najlepszą gwarancją na to jest otwarty i konkurencyjny rynek. Nowelizacja prawa zgodna z dyrektywami Unii Europejskiej umożliwi zarówno działanie na polskim rynku alternatywnych systemów obrotu (tzw. ETF), jak i prowadzenie obrotu przez domy maklerskie (tzw. internalizacja). Ponadto giełdy zagraniczne mogą już oferować usługi na rynku polskim. Na rynku europejskim obserwuje się zjawisko wzajemnego przejmowania obrotów przez największe giełdy (Euronext, London Stock Exchange, Deutsche Boerse). Jednocześnie wprowadzenie wspólnego paszportu europejskiego dla emitentów, pośredników i funduszy europejskich doprowadzi do wzrostu konkurencji, co wpłynie na ograniczenie marż uzyskiwanych przez GPW ze sprzedaży swoich usług.
Kontrargument:
Giełda państwowa też będzie działać w konkurencyjnym środowisku. Poza tym nie należy traktować giełdy warszawskiej jak spółki nastawionej na zysk. Jeżeli zysk giełdy nie będzie wielki, ale za to będzie ona realizować wyznaczone cele, nie będzie to dla nas jakimś nadzwyczajnym powodem do zmartwienia.
Pytanie 16:
Czy nie istnieje obawa, że ewentualny inwestor zagraniczny będzie chciał dokonać transferu zysków giełdy za granicę?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Ryzyko transferu zysków za granicę jest możliwe w wypadku obecności inwestora strategicznego w akcjonariacie GPW. Należy zakładać, że ewentualny inwestor strategiczny GPW kierować się będzie rachunkiem ekonomicznym i będzie dążył do opodatkowania zysków czerpanych z inwestycji w tym kraju, w którym opodatkowanie jest najniższe. Poziom opodatkowania osób prawnych w Polsce jest jednym z najniższych w Europie i raczej zachęca do generowania i opodatkowania zysków w Polsce. W związku z tym można przewidywać, że najprawdopodobniej przyszłemu inwestorowi będzie zależało na wykazywaniu zysków w Polsce, a nie kraju swojej siedziby.
Kontrargument:
Giełda warszawska powinna być instytucją non-profit. Sprawą kluczową nie jest to, jakie zyski będzie osiągać giełda, ale czy będzie sprzyjać rozwojowi polskiej gospodarki. Zawsze jest lepiej, aby giełda była w rękach Skarbu Państwa, bo wówczas mamy o wiele większy wpływ na jej faktyczną działalność niż wtedy, gdy przejdzie w ręce prywatne, być może zagraniczne.
Pytanie 17:
Ile jest giełd państwowych w Europie? Jak wygląda struktura własności na giełdach na świecie?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Giełdy państwowe to margines na świecie. Reprezentują one 12% wszystkich giełd posiadających tylko 2% udziału w światowej kapitalizacji giełd. W Europie jedynie giełdy Malty i Cypru mają w strukturze własności ponad 50% udziałów państwa.
Kontrargument:
No i co z tego? Tajlandia i Korea Południowa mają bardzo dynamiczne gospodarki, tamtejsze państwowe giełdy pełnią istotną rolę w gospodarce, na tamtych giełdach notowane są wyłącznie spółki krajowe. Sektor bankowy jest w rękach kapitału rodzimego. Możemy spokojnie brać z nich przykład.
Pytanie 18:
Jaka kształtuje się struktura własnościowa giełd europejskich?
Argument zwolenników prywatyzacji:
Ogólną tendencją europejską jest przekształcanie się giełd z instytucji tzw. non for profit na for profit, z czym związana jest także zmiana struktury własnościowej. Model, do którego większość giełd europejskich zmierza, to model własności przez podmioty rynkowe. Tendencje europejskie wskazują na przekształcanie własnościowe tak, aby właścicielami mogło być jak najszersze grono różnych grup interesariuszy działających na rynku kapitałowym, takich jak: domy maklerskie, banki i inne instytucje finansowe, inwestorzy instytucjonalni i indywidualni, emitenci itp.
Kontrargument:
Może i to jest tendencja dominująca, ale jeszcze kilka lat temu tendencją dominującą była państwowa własność giełd. My musimy myśleć samodzielnie. Prywatyzacja wynika z koncepcji budowy federalnego państwa europejskiego. Poza tym mamy program rozwoju polskiej giełdy.
