Rolnikom płacą trochę więcej
Marzec przyniósł wzrost cen skupu zbóż i mięsa wieprzowego. Ale wzrost nie był zbyt duży, bo wynosił średnio nieco ponad 1 procent. Zdaniem ministerstwa rolnictwa, wpływ na to ma głównie mniejsza podaż tych produktów na rynku. Niewielkie wzrosty cen dotyczą także warzyw i owoców sprzedawanych przez rolników z zapasów przechowywanych w chłodniach.
Resort rolnictwa przedstawił dane dotyczące cen podstawowych artykułów rolnych na krajowym rynku w pierwszej dekadzie marca. Wynika z nich, że za pszenicę konsumpcyjną płacono średnio 551 zł za tonę, czyli o blisko 1 proc. więcej niż pod koniec lutego. Od początku roku pszenica podrożała jednak aż o 12 procent. Wielu rolników narzeka, że notowania podawane przez ministerstwo nie odzwierciedlają prawdziwej sytuacji na rynku, bo w wielu regionach za ziarno zakłady zbożowe płacą mniej niż 500 złotych. Ministerstwo podaje zaś, że w pierwszym tygodniu marca średnie regionalne ceny pszenicy konsumpcyjnej „kształtowały się w granicach 506-582 złotych”. Z kolei żyto konsumpcyjne kosztowało od 357 do 408 zł za tonę, a jęczmień paszowy nieco ponad 450 złotych. Za kukurydzę płacono dostawcom od 516 do 522 złotych. Średnie ceny tych zbóż były o ponad 1 proc. wyższe niż pod koniec lutego. Wpływ na taką sytuację ma dość niska podaż ziarna na rynku.
Także braki wieprzowiny powodują, iż żywiec drożeje. Za trzodę chlewną rolnicy otrzymywali 4,69 zł za kg, czyli o ponad 1,5 proc. więcej niż pod koniec lutego. Przez miesiąc żywiec podrożał średnio aż o 9 procent. Podobny procentowy wzrost cen skupu dotyczy wołowiny (4,90 zł za kg), wzrostowa tendencja utrzymuje się także na rynku drobiowym. Eksperci tłumaczą, że mięso, a zwłaszcza wieprzowina, będzie drożało jeszcze do Świąt Wielkanocnych, gdyż z powodu drastycznego zmniejszenia hodowli w 2008 roku w punktach skupu zjawia się znacznie mniej dostawców niż jeszcze rok temu. Dlatego od lutego 2008 roku trzoda podrożała o prawie 30 procent.
Niestety, nie ma z kolei dobrych informacji z rynku dla producentów i przetwórców mleka. O prawie 1 proc. spadły ceny mleka odtłuszczonego w proszku (przeciętnie 1 kilogram kosztował 6,56 zł). Niestety, z powodu sytuacji na rynku krajowym i ograniczonych możliwości zwiększania eksportu (który i tak jest znaczny) nie ma widoków na to, aby przetwory mleczne zaczęły drożeć w hurcie, a w ślad za tym, żeby podrożał surowiec sprzedawany mleczarniom przez rolników.
Są już nowalijki
Nieznacznie w górę poszły także ceny warzyw i owoców z chłodni. Na rynku rośnie również podaż nowalijek, zarówno krajowych, jak i importowanych. Można kupić pomidory, ogórki i sałatę z polskich szklarni. Na rynku hurtowym w Broniszach pod Warszawą – największym w kraju – ceny warzyw są nieznacznie wyższe w porównaniu z marcem 2008 roku. Małgorzata Skoczewska z biura prasowego giełdy w Broniszach informuje, iż droższe są buraki, cebula, marchew, selery, a potaniały w stosunku do ub.r. kapusta, pietruszka, kwaszone ogórki i szczypior. Skoczewska podkreśla, że choć warzywa podrożały, to jednak wzrost ich cen był niższy niż wzrost kosztów zakupu środków do produkcji rolnej i usług, które w ubiegłym roku podrożały średnio o ponad 12 procent. Najbardziej zdrożały nawozy – fosforowe o prawie 60 proc., a azotowe o 29 procent. Natomiast środki ochrony roślin były droższe o 10 procent.Dla porównania 1 kg buraków ćwikłowych kosztuje 85 groszy, a rok temu był sprzedawany po 58 groszy. Cebula zdrożała z 75 do 80 groszy, za marchew trzeba teraz zapłacić 1,50 zł, a w marcu 2008 roku cena była o 30 groszy niższa. Drogie są też krajowe ziemniaki – 73 grosze za kilogram, a rok temu były o połowę tańsze. Można także kupić młode ziemniaki importowane z Włoch, Cypru lub Maroka – kilogram kosztuje od 2,50 do 3 złotych. Dość wysokie są też ceny tegorocznych warzyw spod osłon. Za ogórki w Broniszach trzeba zapłacić 9 zł, a przed rokiem było to tylko 6,20 złotego. Z kolei cena pomidorów wzrosła z 15 do 18 złotych. Z kolei kapustę białą sprzedają dostawcy po 35 groszy (przed rokiem było to 75 groszy).
Tradycyjnie też na przednówku podrożały krajowe jabłka, które pochodzą z chłodni, gdyż ich podaż jest teraz znacznie niższa. Najdroższe są owoce odmiany Golden Delicius i Gala (1,20-1,75 zł za 1 kg). Większość odmian osiąga jednak cenę hurtową od 80 groszy do 1 złotego. Tegoroczne ceny są i tak niższe o 50-70 proc. w stosunku do ubiegłorocznych. Ale wtedy jabłek było na rynku bardzo mało z powodu kiepskich zbiorów z 2007 roku spowodowanych wiosennymi przymrozkami. Z kolei za kilogram gruszek musimy zapłacić minimum 4,50 zł, a za truskawki importowane z Hiszpanii i Włoch od 16 do 18 zł za kilogram.
Ręce zacierają producenci jaj. Już teraz w Broniszach średnia cena to 42 grosze za sztukę, a rok temu były to 23 grosze: najmniejsze kosztują 35 groszy, a duże – 48 groszy. To efekt znacznego wzrostu kosztów produkcji (pasze, energia). Ponieważ popyt na jaja wzrasta zawsze znacznie w okresie przedświątecznym, można się spodziewać, że notowania ich cen jeszcze wzrosną. Małgorzata Skoczewska przypomina, że według prognoz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wzrostowi konsumpcji jaj w tym roku będzie sprzyjało drożejące mięso – spożycie jaj ma sięgnąć w tym roku 207 sztuk na 1 mieszkańca (rok temu było znacznie poniżej 200 sztuk).
