Prokurator odpowie za współpracę z przestępcami
Do wrocławskiego sądu okręgowego wpłynął już akt oskarżenia przeciwko znanemu w tym mieście prokuratorowi Tadeuszowi M. Katowicka prokuratura zarzuca mu dopuszczenie się w latach 2000-2002 płatnej protekcji, korupcję i ujawnienia tajemnic ze śledztwa. Wrocławski prokurator został zawieszony w czynnościach służbowych w 2004 roku, a we wrześniu ubiegłego roku decyzją sądu tymczasowo aresztowany. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Według prokurator Małgorzaty Matysik-Folgi z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, prowadzącej postępowanie w sprawie przestępczej działalności wrocławskiego śledczego, Tadeusz M., pracując w wydziale ds. przestępczości zorganizowanej wrocławskiej prokuratury, wielokrotnie kontaktował się wówczas z osobami związanymi m.in. z jedną z grup przestępczych, oferując informacje o postępowaniach dotyczących członków grupy lub też korzystne dla nich zmiany w biegu spraw.
– Ujawniając członkom grupy informacje stanowiące tajemnicę służbową, uniemożliwił m.in. dalsze zatrzymania realizowane w tej sprawie – twierdzi prokurator Matysik-Folga.
O sprawie prokuratora Tadeusza M., nazywanego we Wrocławiu „Czerwonym Październikiem”, informowaliśmy na łamach „Naszego Dziennika” kilkakrotnie. Katowiccy śledczy w trakcie prowadzonego postępowania ustalili, że za swoje usługi Tadeusz M. przyjmował pieniądze, przedmioty oraz usługi. Prokuratura udowodniła m.in., że w latach 2000-2002 przyjął około 130 tys. zł, dwa telefony komórkowe o wartości około 2 tys. zł, usługę remontową w swoim mieszkaniu o wartości około 5 tys. złotych. Przyjmował nawet partie odzieży z Turcji czy złote łańcuszki. W kilku przypadkach katowickim śledczym udało się potwierdzić konkretne przypadki korupcji, jednak bez oszacowania osiągniętej przez prokuratora korzyści. Wiadomo, że prokurator Tadeusz M. również sam korumpował – m.in. biegłego psychiatrę, by wydał orzeczenie lekarskie korzystne dla podejrzanego, z którym się kontaktował.
Wrocławski prokurator pomógł też w odzyskaniu odebranego przez policję prawa jazdy, a także ingerował w sprawy toczące się przed sądem cywilnym. Wniosek o uchylenie immunitetu Tadeusza M. katowiccy śledczy skierowali do sądu dyscyplinarnego w lipcu 2005 roku. Już wtedy zamierzali postawić mu zarzuty, nie było to jednak możliwe, dopóki chronił go immunitet. Sąd dyscyplinarny zgodził się na dalsze postępowanie wobec niego we wrześniu ubiegłego roku.
Prokurator M. przed 1989 rokiem należał do „Brygad Tygrysa”, których utworzenie przypisuje się prokuratorowi Andrzejowi Kauczowi. Specjalna grupa śledczych, z których do dziś niektórzy nadal pracują w zawodzie, zajmowała się ściganiem i oskarżaniem „prywaciarzy” i działaczy antykomunistycznej opozycji. Sam Tadeusz M. brał udział jako oskarżyciel w procesach politycznych w stanie wojennym.
Wojciech Wybranowski
