Przeprawa musi być
Brak odpowiedniej przeprawy przez rzekę może bardzo utrudnić życie rolników, którzy w jej okolicy mieszkają. Dobrze wiedzą o tym gospodarze znad Biebrzy i Narwi. Oni jednak poradzili sobie z tym problemem wzorowo, choć jeszcze niedawno rzeka utrudniała uprawę ziemi i hodowlę zwierząt.
Przez trzy lata rolnicy m.in. ze wsi Mocarze, Wierciszewo, Burzyn z powodu braku przeprawy nie mogli się dostać do swoich łąk, położonych po drugiej stronie Biebrzy. Była to dla nich duża strata, ponieważ trawa na tych łąkach jest wyjątkowo wartościową paszą dla bydła i innych zwierząt hodowlanych. Z kłopotu wyratowała gospodarzy dyrekcja Biebrzańskiego Parku Narodowego, która pomogła im zbudować nowy prom, zdolny przeprawić ciągnik wraz z przyczepą. Konstrukcja promu posiada elementy mostu pontonowego. Prom jest długi na 12 metrów, a jego szerokość wynosi prawie 4 metry. Wyporność to 100 ton. Teraz rolnicy mogą kosić i zbierać trawę, a do tego dostaną za koszenie chronionych nadbiebrzańskich łąk dopłaty z programów rolnośrodowiskowych.
Z powodu tego wykaszania zadowoleni są również pracownicy Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jest tak dlatego, że na oczyszczonych z zarośli łąkach chętnie gnieżdżą się rzadkie odmiany ptaków. Naukowcy podkreślają, że bagna biebrzańskie wymagają stałej ochrony. Zaniechanie tam przez rolników tradycyjnego koszenia spowodowało, że teren szybko zarastał, co nie sprzyja ani roślinom, ani rzadkim ptakom lubiącym otwarte przestrzenie. Od lat czynione są starania, by to zmienić. Temu ma służyć zachęcanie rolników do koszenia łąk czy organizowanie tu co roku pod koniec wakacji Międzynarodowych Mistrzostw w Koszeniu Bagiennych Łąk.
Przeprawy doczekali się również mieszkańcy wsi położonych nad Narwią. Tu także do pomocy włączyli się przyrodnicy, tym razem z Narwiańskiego Parku Narodowego. Lada dzień zostanie oddana do użytku, powstała ich staraniem, kładka wiodąca przez dolinę Narwi, która ma, bagatela, ponad kilometr długości. Narew to jedna z nielicznych rzek na świecie, która zatraciła jedno koryto i płynie wieloma kanałami. Ma ona taki właśnie unikatowy charakter na kilkudziesięciokilometrowym odcinku znajdującym się w województwie podlaskim, na terenie Narwiańskiego Parku Narodowego. Tutaj przejście z jednego brzegu rzeki na drugi nie jest wcale proste.
Dlatego powstała kładka (w niektórych miejscach pływająca) jest tak ważna. Połączyła ona dwie gminy (Sokoły i Choroszcz), dwa powiaty, dwie diecezje i dwie wsie – Waniewo i Śliwno. Ich mieszkańcy do tej pory – choć łączą ich wspólne zwyczaje, tradycja, więzy rodzinne – byli dla siebie praktycznie niedostępni. Oprócz tego drewniana kładka przez dolinę Narwi, w której żyją niezwykle rzadkie gatunki zwierząt, na pewno stanie się wkrótce wielką atrakcją turystyczną tego regionu Polski. Poważnym jej atutem jest to, że wchodzi się nią w sam środek bujnej, dzikiej i tajemniczej narwiańskiej przyrody, którą dotąd można było podziwiać jedynie z daleka.
Adam Białous
