Polska musi rządzić się sama!

Mocarstwowość w opinii Marszałka Piłsudskiego oznaczała, że Polska musi rządzić się sama. Ośrodek decyzyjny musi znajdować się w kraju, a nie poza nim. Współcześnie winniśmy czerpać ze spuścizny pozostawionej nam przez minione pokolenia. Życie Marszałka Józefa Piłsudskiego i jego przesłanie dla współczesnych stały w centrum panelu historyczno-politologicznego, jaki odbył się w Dworze Artusa w Toruniu. Zorganizowała go Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej pod honorowym patronatem Michała Zaleskiego, prezydenta Torunia.

140. rocznica urodzin Marszałka, którą obchodziliśmy 5 grudnia, wzbudziła refleksję i pytania o aktualność jego myśli politycznej, a także o dorobek II Rzeczypospolitej. Przedwojenna Polska była państwem w pełni suwerennym, aspirującym do roli mocarstwa w tej części Europy. – W historiografii PRL-owskiej termin mocarstwowość był na różne sposoby wykpiwany. Ale dla tych, którzy budowali nasze państwo, to jest określenie szalenie ważne. Oznaczało ono tylko jedno: że ośrodek decyzyjny znajduje się w kraju, a nie poza nim. Na tym polegała właśnie polska mocarstwowość, że rządzi się sama. To bardzo ważne – mówił podczas panelu w Toruniu prof. dr hab. Wiesław J. Wysocki, dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Prelegent wskazał także na drugi element budowania przez Piłsudskiego państwowości. Było to symboliczne opuszczenie przez Marszałka „czerwonego tramwaju” na przystanku Niepodległość. – To było działanie świadome na rzecz państwa, a nie na rzecz jakiejkolwiek partii. Żadna partia nie może dominować nad państwem, wręcz przeciwnie, ma służyć. Poczucie służby było w owym czasie czymś wyjątkowo dobrze widzianym, nawet w języku potocznym – tłumaczył prof. Wysocki i wskazał na działania Piłsudskiego dążące do tego, by Polska była silna pośród dwóch wielkich przeciwników – Rosji i Niemiec. Kontynuując tę myśl, prof. dr Józef Szaniawski, wykładowca WSKSiM, przypomniał największą zasługę Piłsudskiego, jaką było wstrzymanie zalewu sowieckiego na Europę. Rozbicie Polski miało doprowadzić do zniszczenia całego światowego sytemu. Wymownie świadczy o tym przemówienie Lenina wygłoszone 20 września 1920 roku na zamkniętym posiedzeniu rządu rosyjskiego: „Niemcy ogarnęło wrzenie rewolucyjne, a angielski proletariat wzniósł się na zupełnie nowy poziom rewolucyjny. Wszystko tam było gotowe do wzięcia. Lecz Piłsudski i jego Polacy spowodowali gigantyczną, niesłychaną klęskę światowej rewolucji”.

Pewne kontrowersje budziła już wśród współczesnych religijność Józefa Piłsudskiego. W odpowiedzi na te znaki zapytania ojciec prof. dr hab. Eustachy Rakoczy, rektor Akademii Polonijnej w Częstochowie, podkreślił związki Marszałka z Matką Bożą, jego wielką cześć dla Matki Miłosierdzia czczonej w Ostrej Bramie. Wspominając pobyt Marszałka na Jasnej Górze, o. prof. Rakoczy mówił, że podczas trzygodzinnej wizyty w Częstochowie Piłsudski nie był ani w ratuszu, ani w koszarach, ani w garnizonie, tylko na Jasnej Górze na Mszy Świętej. – Piłsudski był jedynym architektem II RP, który ślubów dochował i na Jasnej Górze dziękował za Cud nad Wisłą – mówił o. prof. Rakoczy.

Nawiązując do przesłania twórcy II RP, Michał Zaleski, prezydent Torunia, zaznaczył, że są słowa, które nigdy nie tracą na wartości. – Słowo ważne i najważniejsze to Polska, a w niej Polacy. To, o czym powinniśmy pamiętać na co dzień – wolność, niepodległość, suwerenność uzyskana po 123 latach lub 200, licząc od Sejmu niemego – nie są rzeczami danymi na zawsze. Tego dotkliwie i boleśnie doznaliśmy w 1939 czy w 1945 roku, tracąc państwowość na wiele kolejnych lat. Powinniśmy nadal o tym pamiętać, tej wolności, niepodległości i suwerenności musimy bronić i ją budować – mówił prezydent Torunia.

– W tej pięknej Sali Dworu Artusa spotkały się trzy, a może cztery pokolenia Polaków. Najważniejsze jest to najmłodsze pokolenie JP II. Wasi rodzice nie mieli takiej wiedzy, jaką macie wy, wasi dziadkowie tym bardziej nie mieli, wasi pradziadkowie też. Jesteście pierwszym pokoleniem Polaków, które ma warunki, jakie mają wasi rówieśnicy w innych krajach – mówił do licznie zebranej młodzieży prof. Józef Szaniawski.

Konferencja zakończyła się przemarszem jej uczestników pod pomnik Marszałka Piłsudskiego, gdzie złożono kwiaty. W tym miejscu dokonała się także uroczystość przekazania Toruniowi ziemi z Zułowa – miejsca urodzenia twórcy niepodległego państwa polskiego. Z rąk naukowców – prof. dr. hab. Wiesława J. Wysockiego i prof. dr. Józefa Szaniawskiego – dar odebrali o. dr Krzysztof Bieliński, rektor WSKSiM, Michał Zaleski, prezydent Torunia, oraz Waldemar Przybyszewski, przewodniczący Rady Miasta.


Katarzyna Cegielska
drukuj