Co teraz z uwłaszczeniem w spółdzielniach mieszkaniowych
Z dniem 31 lipca 2007 r. weszła w życie ustawa z 14 lipca 2007 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (DzU z 2007 r., nr 125, poz. 873). Przepisy tej ustawy pozwalają na uwłaszczenie lokalami mieszkalnymi, użytkowymi oraz garażami, będącymi własnością spółdzielni, dla członków spółdzielni mających spółdzielcze prawo do lokalu (lokatorskie lub własnościowe) oraz najemcom tych lokali spółdzielczych, które były uprzednio mieszkaniami zakładowymi.
Spółdzielnia rozpoczyna procedurę uwłaszczeniową pod warunkiem złożenia przez osobę uprawnioną odpowiedniego wniosku (wzór jest zamieszczony na mojej stronie: www.adambiela.pl), w którym wyraża on wolę uwłaszczenia, tj. przeniesienia na niego przez spółdzielnię prawa odrębnej własności lokalu. Końcowym etapem tej procedury jest podpisanie aktu notarialnego w kancelarii notarialnej.
Bariery uwłaszczenia obecnie utrudniające realizację ustawy uwłaszczeniowej
Na podstawie korespondencji nadesłanej bezpośrednio do mnie (na adres Kancelarii Senatu oraz do moich biur senatorskich w Lublinie, Zamościu, Chełmie i Radzyniu Podlaskim) oraz licznych telefonów, które odbierali z całej Polski pracownicy tych biur, mogę wskazać następujące bariery utrudniające powszechne uwłaszczenie w spółdzielniach mieszkaniowych:
1) bariery mentalne będące dziedzictwem minionej epoki, kiedy to dominowała własność kolektywna;
2) zastrzeżenia co do treści uchwał zarządu spółdzielni w sprawie uwłaszczenia lub nieakceptowania proponowanych niektórych zapisów aktu notarialnego;
3) niechęć do realizowania uwłaszczenia przez zarządy niektórych spółdzielni oraz dezinformacja członków spółdzielni przez jej administrację;
4) niczym nieusprawiedliwione nieprzestrzeganie przepisów wynikających z ustawy co do harmonogramu postępowania w procedurze uwłaszczenia oraz niedotrzymywanie przez zarządy spółdzielni ustawowego terminu podpisywania aktów notarialnych;
5) brak prawa własności nieruchomości gruntowych bądź też w ogóle brak uregulowanego tytułu do tych nieruchomości;
6) kredyty „starego portfela” zaciągnięte do końca maja 1992 r., które objęła hiperinflacja;
7) domaganie się przez niektóre zarządy spółdzielni pokrywania przez członka spółdzielni przed uwłaszczeniem całkowitych kosztów ocieplenia budynku lub innych kosztów modernizacji;
8) dokonywanie podziałów geodezyjnych na nieruchomości wielobudynkowe lub scalanie nieruchomości jednobudynkowych na wielobudynkowe;
9) nieuzasadnione przepisami ustawy podwyższanie kosztów opłat w niektórych kancelariach notarialnych.
Obecnie omówię poszczególne przypadki i dam praktyczne wskazania w celu ich przezwyciężenia.
Bariery mentalne
Poważną przyczyną utrudniającą uwłaszczenie w spółdzielniach mieszkaniowych są bariery mentalne wynikające z braku rozróżniania pomiędzy spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu a prawem własności lokalu, zwanym również prawem odrębnej własności lokalu. Inną barierą mentalną są różnego rodzaju mity antyuwłaszczeniowe rozpowszechniane przez przeciwników uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych. Przykładem takich mitów są m.in. „teorie” podwyższonych opłat eksploatacyjnych po uwłaszczeniu, płacenie podatku katastralnego, chaosu po uwłaszczeniu w bloku spółdzielczym, likwidacja spółdzielni mieszkaniowych jako rezultatu uwłaszczenia.
Przyczyną powstawania barier mentalnych utrudniających uwłaszczenie jest brak rzetelnych informacji o uwłaszczeniu w środowiskach spółdzielni mieszkaniowych. Pomimo zamieszczania wielokrotnie informacji o uwłaszczeniu w „Naszym Dzienniku”, „Niedzieli” oraz za pośrednictwem Radia Maryja i Telewizji Trwam wiedza na temat uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych jest nadal bardzo skromna. Efektem tego jest fakt, iż w skali kraju procent członków spółdzielni, którzy złożyli wnioski o uwłaszczenie, nie przekracza jeszcze 50 proc. uprawnionych do uwłaszczenia.
W jaki sposób przełamać te bariery mentalne?
Jedynym sposobem dotarcia z informacją o uwłaszczeniu jest upowszechnianie wiedzy uwłaszczeniowej poprzez prywatne kontakty sąsiedzkie, parafialne, osiedlowe, które doprowadzą do tego, że wszyscy członkowie spółdzielni dowiedzą się o uwłaszczeniu i sami zajmą się tym problemem, nie czekając na gotowe, a przede wszystkim złożą wniosek uwłaszczeniowy. Mogą się do tego istotnie przyczynić lokalne, osiedlowe czy parafialne organizacje, stowarzyszenia, kręgi młodzieżowe czy ruchy katolickie.
Zastrzeżenia co do treści uchwał zarządu spółdzielni bądź treści aktu notarialnego
W przypadku zastrzeżeń co do treści uchwały zarządu spółdzielni należy rozważyć następujące działania: jeśli uchwała nie jest jeszcze prawomocna, a jej treść jest niekorzystna dla członka spółdzielni, należy szybko podjąć kroki zmierzające do jej korekty w trybie przewidzianym w ustawie. Należy jednak wziąć pod uwagę realny termin podpisania umowy notarialnej. Wszelkie dyskusje na temat treści uchwały winny zamknąć się w takim czasie, żeby przed 31 grudnia 2007 r. została podpisana umowa notarialna.
Dlaczego termin ten jest tak ważny?
Termin ten jest bardzo ważny ze względu na ewentualne konsekwencje dla budżetu rodzinnego każdego członka spółdzielni mieszkaniowej, który zamierza uzyskać własność swojego mieszkania. Otóż stawka podatku VAT obowiązująca do 31 grudnia 2007 r. wynosi 0 proc., zaś począwszy od 1 stycznia 2008 r., będzie wynosiła 7 proc., o ile nie zostanie do tego czasu znowelizowana ustawa o podatku od towarów i usług regulująca te kwestie. Na razie nie ma żadnych oznak, że ktoś zamierza tę ustawę nowelizować. Zanim nowy Sejm i Senat rozpoczną normalne funkcjonowanie, upłynie trochę czasu, a koniec grudnia 2007 r. jest tuż-tuż. Problem polega też na tym, że nikt autorytatywnie nie orzekł, jak należy rozumieć 7-procentowy VAT w przypadku przekształcenia spółdzielczego prawa w prawo odrębnej własności. Jedna z obiegowych interpretacji, mająca swoje źródło w Ministerstwie Finansów, mówi, że byłoby to 7 proc. obliczane od uzupełnienia sumy do zwaloryzowanej kwoty wkładu mieszkaniowego, co praktycznie oznaczałoby wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, a w przypadku większego mieszkania nawet kilkanaście tysięcy, w zależności od ustalonej przez rzeczoznawcę majątkowego wartości lokalu.
Ponieważ nikt na pewno nie wie, co będzie z płaceniem podatku VAT od 1 stycznia 2008 r., to radzę nie ryzykować i podpisywać akty notarialne koniecznie przed 1 stycznia 2007 roku.
W tej sytuacji należy więc zapoznać się z propozycją aktu notarialnego przed jego podpisaniem i uzgodnić ewentualne niejasności w proponowanych zapisach – chodzi zwłaszcza o zapisy, które nie mają swoich podstaw w znowelizowanych przepisach ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Wzór poprawnego zapisu można znaleźć na stronie: www.uwlaszczenie.pl, skonstruowanej przez dr. T. Wójcika.
W przypadku długich kolejek do kancelarii notarialnej, którą proponuje administracja spółdzielni, członek ma prawo znaleźć na własną rękę inną kancelarię, w której przed 1 stycznia zawrze umowę notarialną o treści zgodnej z uchwałą zarządu, a jednocześnie zgodnej z przepisami ustawy spółdzielczej.
Zniechęcanie do uwłaszczenia oraz dezinformacja
Istotną barierą dla uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych jest zniechęcanie członków oraz ich dezinformowanie w sprawie przepisów określających procedurę, okoliczności oraz skutki uzyskania prawa odrębnej własności lokalu mieszkalnego.
Praktycznie wygląda to w ten sposób, iż członkowie spółdzielni przy składaniu wniosków uwłaszczeniowych w sekretariacie zarządu swojej spółdzielni są zniechęcani i dezinformowani w sprawie uwłaszczenia przez członków zarządu czy pracowników administracji spółdzielni. Przykładowo słyszą wówczas pytania typu: „A po co to pani? Czy jest pani u nas źle? Czy wie pani, co będzie, jak stanie się pani właścicielem swojego mieszkania? Czy wie pani, ile to wszystko będzie kosztować? Kto będzie pani remontował to mieszkanie? itd.”.
Zdarzają się również sytuacje dezinformowania i jawnego torpedowania ustawy uwłaszczeniowej.
W takich przypadkach najprostszą radą jest złożyć doniesienie do prokuratury rejonowej o popełnieniu przestępstwa przez urzędników spółdzielni, którzy utrudniają lub uniemożliwiają realizowanie obowiązującej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Harmonogram realizowania uwłaszczenia
Inną przyczyną utrudniającą uwłaszczenie w spółdzielniach mieszkaniowych jest nieprzestrzeganie przez niektóre zarządy spółdzielni ustawowych terminów dotyczących realizacji wniosku uwłaszczeniowego, a zwłaszcza lekceważenie terminu podpisywania aktu notarialnego dotyczącego uwłaszczenia.
W przypadku uchybień w zakresie procedury lub treści uchwały uwłaszczeniowej zarządu członkowi przysługuje prawo zaskarżenia tej uchwały do sądu rejonowego w trybie postępowania cywilnego.
W sytuacji zaś gdy spółdzielnia w ogóle nie realizuje ustawy, osoba uprawniona może wystąpić do sądu z powództwem o ustanowienie prawa odrębnej własności w trybie postępowania cywilnego. Podstawą formalną powództwa jest wówczas art. 64 kodeksu cywilnego, w związku z art. 1047 § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Pozew ten jest wolny od opłaty sądowej, zaś koszty postępowania pokrywa spółdzielnia (patrz art. 49 wprowadzony do ostatniej nowelizacji ustawy).
W przypadku wniosków uwłaszczeniowych złożonych przed 31 lipca 2007 r. ustawodawca określił dokładnie datę 31 października 2007 r. jako ostateczny termin dla podpisania aktu notarialnego przez reprezentanta zarządu spółdzielni z osobą uwłaszczającą się (art. 8 ust. 1). W przypadku wniosków złożonych po 31 lipca termin ich realizacji wynosi 3 miesiące, liczone od dnia złożenia wniosku. W przypadku uzasadnionego lekceważenia terminu realizacji wniosku wnioskodawca może zwrócić się do sądu o ukaranie winnych za lekceważenie przepisów ustawy. Orzekanie kary ograniczenia wolności lub grzywny w tej sprawie następuje w trybie przepisów kodeksu postępowania o wykroczenia.
Brak prawa własności nieruchomości gruntowej lub innego uregulowanego
tytułu prawnego do tej nieruchomości
Co robić, gdy spółdzielnia nie nabyła jeszcze prawa własności nieruchomości, na której usytuowany jest budynek spółdzielczy, na którym ustanawiane ma być prawo odrębnej własności lokali mieszkalnych?
W przypadku gdy w spółdzielni istnieją szanse, że w ciągu 2-3 tygodni przekształci użytkowanie wieczyste nieruchomości w prawo własności tej nieruchomości, to radzę, żeby wzmóc wysiłki zmierzające do sfinalizowania tego przekształcenia i następnie podpisać akt notarialny. Jeśli jednak nie widać szansy, żeby spółdzielnia dokonała takiego przekształcenia przed końcem 2007 roku, to wówczas radzę podpisać akt notarialny nabycia prawa odrębnej własności lokalu wraz z prawem do współużytkowania wieczystego nieruchomości związanej z budynkiem, w którym ustanawiane jest prawo własności lokalu.
W sytuacji natomiast gdy spółdzielnia nie uregulowała do tej pory tytułu własności nieruchomości, na której zbudowane są bloki mieszkalne, a była posiadaczem tej nieruchomości gruntowej w dniu 5 grudnia 1990 r., stanowiącej własność Skarbu Państwa albo gminy, albo gdy właściciel tej nieruchomości jest nieznany, a było pozwolenie na budowę i decyzja lokalizacyjna, to zarząd spółdzielni zobowiązany jest wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie nabycia prawa własności z mocy ustawy (art. 35 ust. 41 i 42) w trybie przyspieszonym niewymagającym spełnienia wszystkich warunków do przeprowadzenia procedury zasiedzeniowej. Orzeczenie sądu w tej sprawie jest podstawą wpisu do księgi wieczystej prawa własności nieruchomości.
Kredyty „starego portfela”
Nową barierą prawno-ekonomiczną, która ujawniła się po wejściu w życie ustawy nowelizującej o spółdzielniach mieszkaniowych, są kredyty tzw. starego portfela, które zostały zaciągnięte przez indywidualnych członków spółdzielni oraz same spółdzielnie mieszkaniowe – w terminie do końca maja 1992 r. kredyty te zostały objęte hiperinflacją, dlatego też nazywa się je również „kredytami Balcerowicza”. Członkowie spółdzielni mieszkający w budynkach spółdzielni, które zostały zbudowane i rozliczone w oparciu o takie kredyty, w myśl obowiązującej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów – winni spłacić najpierw indywidualny kredyt (od kilku do kilkunastu tysięcy złotych), a następnie nominalną kwotę umorzonego przez państwo kredytu (w przypadku tych kredytów jest to również kwota od kilku do kilkunastu tysięcy złotych). Spłacanie tak wysokich kwot kredytu nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego, gdyż kwoty kredytu zostały już co najmniej dwukrotnie spłacone. Nie ma również uzasadnienia prawnego dla takich spłat, gdyż banki jednostronnie zmieniły umowy dotyczące wzrostu wysokości oprocentowania kredytu (np. z 3 proc. do 93 proc.), a następnie co kwartał kapitalizowały niespłacone odsetki.
Zlikwidowanie tej bariery wymaga zmiany przepisów w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów – racjonalizujących spłatę kredytów „starego portfela”, które umożliwiałyby skorzystanie przez tę grupę członków spółdzielni objętych tymi kredytami i uwłaszczenie na podobnych warunkach jak inni członkowie spółdzielni. Projekt nowelizacji tej ustawy został opracowany przez Senat VI kadencji. Trafił on do laski marszałkowskiej w Sejmie półtora roku temu, zawarty jest w druku sejmowym nr 602. Należałoby dokończyć prace nad tym projektem w Sejmie nowej kadencji.
Wnioski o uwłaszczenie winni składać jak najszybciej również członkowie objęci kredytem „starego portfela”, muszą jednocześnie domagać się od nowych posłów i senatorów przyspieszenia prac nad drukiem nr 602.
Ocieplenia budynków lub inne koszty remontów
Niektóre spółdzielnie mieszkaniowe wymagają od członka spółdzielni jako warunku uwłaszczenia uiszczenia w całości kwoty przypadającej na jego mieszkanie, a wynikającej z kosztów ocieplenia budynku lub innego rodzaju remontu. Stanowi to dla wielu członków spółdzielni poważną barierę finansową dla uwłaszczenia.
W takiej sytuacji należy wyraźnie stwierdzić, iż postawienie członkom spółdzielni tego rodzaju wymagań nie znajduje żadnego uzasadnienia w świetle znowelizowanej ustawy. Spółdzielnia takiej bariery finansowej stawiać nie może. Należy domagać się, by koszty za ocieplenie budynku były realizowane w sposób dotychczasowy, tj. dalej spłacane w funduszu remontowym.
Dokonywanie podziałów geodezyjnych na nieruchomości wielobudynkowe lub scalanie nieruchomości jednobudynkowych na wielobudynkowe
Częstą barierą uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych jest niezgodność uchwał zarządu i proponowanych treści aktów notarialnych z przepisami znowelizowanej ustawy w zakresie wyodrębnionych nieruchomości jednobudynkowych. Niektóre spółdzielnie, wbrew przepisom art. 42 ust. 3 pkt 1, dokonały wyodrębnienia nieruchomości wielobudynkowych (np. kilka, a nawet kilkanaście budynków). Praktycznie podziały te są ewidentnie niezgodne z ustawą. Zważywszy jednak na fakt, że od 1 stycznia 2008 r. będzie obowiązywał 7-procentowy podatek VAT, radzę zachować się w tej sytuacji następująco:
1) jeśli w ciągu 2-3 tygodni uda się dokonać nowych podziałów geodezyjnych i wyodrębnić nieruchomości gruntowe zgodnie z przepisami znowelizowanej ustawy, a następnie skorygować uchwały zarządu, to takie działania należy przyspieszyć na tyle, by zrealizować uwłaszczenie (podpisać akt notarialny) koniecznie przed 1 stycznia 2008 roku;
2) jeśli podjęte działania nie gwarantują podpisania aktu notarialnego przed 1 stycznia, to działań takich nie należy podejmować, wycofać pozwy sądowe wyrażające zastrzeżenia w sprawie nieruchomości wielobudynkowych i podpisywać akty notarialne do końca grudnia, kiedy jeszcze obowiązuje stawka 0 proc. podatku VAT od przekształcenia mieszkania.
W przypadku podpisania aktów notarialnych dla nieruchomości wielobudynkowych należałoby już w styczniu lub lutym 2008 r. przystąpić w swojej spółdzielni do działań, by zarząd wystąpił o nowy podział geodezyjny, następnie aneksował uchwały uwłaszczeniowe, które będą podstawą do aneksowania podpisanych już aktów notarialnych. Następnie należy dokonać odpowiednich korekt w zapisach ksiąg wieczystych.
Koszty notarialne
Sygnalizowane również są utrudnienia finansowe w realizowaniu uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych przez podwyższanie pozaustawowych kosztów w niektórych kancelariach notarialnych. Ustawodawca określił w ustawie bardzo precyzyjnie zasady wynagrodzenia notariusza. Zgodnie z tymi zasadami w 2007 r. wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych dokonywanych przy zawieraniu umowy cywilnoprawnej może wynosić tylko 285 zł, łącznie z podatkiem VAT. Opłaty sądowe uiszczane w kancelarii notarialnej wynoszą 260 złotych.
Faktycznie jednak notariusz ma prawo pobierać opłaty za każdą kopię sporządzonego aktu notarialnego. Wszystko nie budziłoby żadnych zastrzeżeń, gdyby koszty czterech kopii (taką liczbę kopii notariusz ma sporządzić) nie przekraczały rozsądnych granic (np. 100 zł). Tymczasem zdarza się, że w niektórych kancelariach notarialnych koszty kopii aktu notarialnego przekraczają nie tylko 200 zł, lecz nawet 300 zł, a zatem więcej, niż wynosi kwota samego wynagrodzenia notariusza za sporządzenie aktu notarialnego. Można więc zadać sobie pytanie: skąd bierze się tak wielka kwota za same kopie? Otóż bierze się ona z niezwykłej pomysłowości niektórych notariuszy w osiąganiu profitów kosztem członków spółdzielni. Oto one: sztuczne powiększanie niewymaganych ustawowo zapisów niekoniecznych przy zawieraniu umowy cywilnoprawnej; podwyższanie opłat za kopię jednej strony każdej indywidualnej kopii; sporządzanie i wydawanie członkom spółdzielni nie czterech, lecz sześciu kopii aktu notarialnego, powiększając odpowiednio koszt całkowitej opłaty.
Tę uciążliwość można jednak pokonać, jeśli członek spółdzielni wcześniej zapyta, ile kopii aktu sporządza dana kancelaria oraz jaki jest koszt jednej kopii. Nie radzę zamawiać usług w takiej kancelarii, która wydaje więcej niż cztery kopie aktu notarialnego, a koszt jednej kopii przekracza 20 zł lub nieco więcej w rozsądnej granicy. To członek spółdzielni pokrywa koszty opłat notarialnych i sam może wybrać kancelarię notarialną, która zaoferuje mu normalną cenę. O fakcie tym musi jednak powiadomić zarząd swojej spółdzielni i wspólnie ustalić termin podpisania aktu notarialnego, koniecznie do końca grudnia 2007 roku.
Uwagi końcowe
W związku z omówionymi w tym opracowaniu barierami utrudniającymi realizowanie uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych chcę je podsumować pewnymi sugestiami o charakterze ogólnym.
Apel o rozpowszechnianiu informacji uwłaszczeniowych
Pierwszą moją sugestią jest apel do wszystkich Czytelników, zwłaszcza mieszkających w spółdzielniach mieszkaniowych, o rozpowszechnianie informacji o korzystnych warunkach uwłaszczenia. Należy trafić z tym apelem do tych sąsiadów, krewnych czy znajomych, którzy ciągle sądzą, że nie potrzebują się uwłaszczać, „bo przecież mają spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego”. Trzeba do nich trafić z dobrym słowem i wyjaśnić im, że to, co mają, nie jest jeszcze prawem własności, lecz jest substytutem własności z „minionej epoki”. Żeby uzyskać prawo własności, należy po prostu złożyć wniosek o uwłaszczenie, i to jak najszybciej, oraz nie zazdrościć tym, którzy uzyskali już własność na korzystnych warunkach zgodnie z przepisami znowelizowanej ustawy. Złożenie wniosku o uwłaszczenie nic nie kosztuje, a jedynymi kosztami są opłaty notarialne i sądowe (łącznie ok. 600 zł). Za taką cenę warto zostać właścicielem mieszkania.
Warto przyczynić się chociaż trochę do budowania większej więzi między ludźmi w swojej klatce schodowej, w swoim bloku mieszkalnym czy osiedlu spółdzielczym. Uwłaszczenie daje właśnie ku temu okazję.
Apel o podpisywanie aktów notarialnych do końca grudnia 2007 roku
Drugą moją sugestią – apelem jest zachęta do czynienia zorganizowanych wysiłków na rzecz podpisywania uwłaszczeniowych aktów notarialnych w spółdzielniach mieszkaniowych do końca grudnia 2007 roku. Racjonalność takiego zachowania wynika z realnego zagrożenia dla uwłaszczenia, jakie może stanowić konieczność uiszczenia podatku VAT (jako 7 proc. od dopełnienia do zwaloryzowanego wkładu mieszkaniowego) przy przekształceniach własnościowych w spółdzielniach po 1 stycznia 2008 roku.
Podziękowanie
Kończąc to opracowanie, pragnę bardzo serdecznie podziękować wszystkim Czytelnikom „Naszego Dziennika” za zainteresowanie sprawami uwłaszczenia oraz za aktywne rozpowszechnianie informacji na ten temat. Redaktorom „Naszego Dziennika” dziękuję za udostępnianie wiele razy miejsca na moje publikacje. Razem udało się nam nie tylko doprowadzić do uchwalenia przez Sejm i Senat minionej kadencji nowelizacji ustawy dającej naszym rodakom realną szansę na powszechne uwłaszczenie w spółdzielniach mieszkaniowych, lecz również zmienić w poważnym stopniu świadomość ludzi, dzięki czemu można obecnie realizować tę ustawę.
Podziękowania składam również pracownikom moich biur senatorskich w Lublinie, Zamościu, Chełmie i Radzyniu Podlaskim. Wykonali oni tytaniczną pracę, pomagając mi w odpowiadaniu na setki listów oraz odbieraniu dosłownie tysięcy telefonów z całej Polski na tematy dotyczące uwłaszczenia w spółdzielniach mieszkaniowych. Chciałbym poinformować, że biura te zakończyły już swoją działalność w związku z upływem terminu sprawowania przeze mnie mandatu senatora RP VI kadencji Senatu.
Prosiłbym więc w związku z tym nie przysyłać żadnej korespondencji na adresy tych biur, gdyż poczta będzie miała obowiązek zwracać je nadawcom. Wszystkim, którzy nadesłali listy w okresie od lipca do końca października br., bardzo za nie dziękuję. Posłużyły mi one jako materiał do napisania tego opracowania. Publikację tego opracowania traktuję jako odpowiedź na Państwa listy, zaś członkom wszystkich spółdzielni życzę szybkiego uwłaszczenia przy zminimalizowaniu kosztów z tym związanych.
