Wielka strata dla Kościoła


Świętej pamięci ks. bp Ignacy Jeż – świadek Golgoty Zachodu

Ksiądz arcybiskup Józef Michalik, metropolita przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski:

Śmierć Księdza Biskupa Ignacego Jeża to wielka strata dla Kościoła w Polsce. To był bardzo ważny Biskup, bardzo ważny człowiek – świadek ważnych wydarzeń w życiu Kościoła ostatniego półwiecza. Senior Episkopatu Polski – Biskup, który był wielką wizytówką polskiego Kościoła, i to nie tylko ze względu na swój zasłużony wiek, ale też ze względu na piękne życie, którym promieniował. W Jego przypadku, w różnych okolicznościach szczególnie widoczna była współpraca z łaską Bożą. Wszyscy pamiętamy, że był świadkiem obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie spędził trzy lata. Był jednym z tych księży, którzy za wierną służbę Kościołowi i Ojczyźnie w okresie okupacji hitlerowskiej musieli zapłacić cenę utraty wolności. Jednak wyszedł z tego obozu jako człowiek pogłębiony i pogodny, co wskazuje, że okres cierpienia uczynił czasem twórczym dla swej posługi kapłańskiej i biskupiej.

Jako biskup był bardzo mocno zaangażowany w prace Komisji ds. Środków Przekazu przy Episkopacie Polski. Był jednym z pierwszych organizatorów wewnętrznej sieci informacyjnej w polskim Kościele i z tego okresu dobrze Go zapamiętałem. Bliżej poznałem Go jednak nieco później, gdy był biskupem pomocniczym w Gorzowie, gdzie razem ze Sługą Bożym biskupem Wilhelmem Plutą i późniejszym arcybiskupem Jerzym Strobą posługiwali w tej największej polskiej diecezji. Pozostawił po sobie bardzo piękne świadectwo wielkiej gorliwości i wytężonej pracy. Później organizował pracę w nowej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, uczestniczył też bardzo czynnie w pracach Konferencji Episkopatu Polski, za co jesteśmy Mu wszyscy niezmiernie wdzięczni. Do ostatnich miesięcy brał udział w posiedzeniach KEP i w rekolekcjach biskupich.

Był kimś bardzo ważnym dla nas wszystkich. Swoją życzliwością, dobrocią, kulturą, którą promieniował, pokazywał także, że wiek emerytalny biskupa, że w ogóle starość człowieka może być czasem pięknym, budzącym sympatię, potrzebę wzajemnej obecności i wzajemnego ubogacania się. Mocne były też związki śp. Biskupa Jeża z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Kardynał Karol Wojtyła i Biskup Ignacy Jeż spotykali się podczas prac w różnych komisjach KEP, a także w innych okolicznościach. Prowadzili różne duszpasterstwa, wzajemnie się wspierając w tej działalności duszpasterskiej. Niejednokrotnie też spędzali razem wakacje nad jeziorami. Ojciec Święty cenił bardzo pogodę ducha Księdza Biskupa Jeża, Jego oratorski sposób przemawiania. I rzeczywiście był to bardzo dobry mówca. Pamiętam, jak podczas ostatniej Konferencji Episkopatu Polski w Opolu Ksiądz Biskup wygłosił krótkie, rzeczowe przemówienie, ale też z dowcipem tylko Jemu właściwym, które było oklaskiwane przez kilka minut. Ksiądz Biskup miał bardzo charakterystyczne, śląskie poczucie humoru, ubogacające wszystkich, którzy się z Nim spotykali. Pamiętam takie zdarzenie, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział do Księdza Biskupa: „Cud natury – Jeż bez kolców” – te słowa najlepiej oddają relacje, jakie łączyły te dwie postaci Kościoła.

Niech Pan Bóg, któremu całe życie kapłańskie i biskupie tak wiernie służył, będzie dla Niego nagrodą w Niebie.

not. Mariusz Kamieniecki

drukuj