Nie zabijaj!

Laboratorium wiary – Dekalog

Święty Tomasz z Akwinu, omawiając piąte Przykazanie Boże, zwrócił uwagę na to, że zabijać można w różny sposób. Zwykle, mówiąc o zabójstwie, mamy na myśli akt pozbawienia kogoś życia fizycznego. Trzeba wiedzieć, iż można zabijać jeszcze w inny sposób: zatruwać ducha, pozbawiać kogoś sensu i radości życia, czynić kogoś gorszym.

Najbardziej oczywiste wydaje się nam bezpośrednie fizyczne targnięcie się na czyjeś życie. Tak dzieje się wtedy, gdy ktoś podejmuje konkretne kroki zmierzające ku morderstwu. Świadome i dobrowolne zabicie drugiego człowieka jest grzechem ciężkim. Ten czyn bardzo surowo potępia Pismo Święte. „Żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego” – napomina św. Jan (1 J 3, 15). Wśród czynów „wołających o pomstę do nieba”, czyli takich, które zasługują na najsurowsze potępienie, Pismo Święte wymienia: dzieciobójstwo, ojcobójstwo, bratobójstwo i zabójstwo współmałżonka. Ich niegodziwość wzmacnia fakt, że są poważnym naruszeniem więzi naturalnych (zob. KKK, nr 2268). Morderstwo ujawnia skrajną nienawiść do bliźniego, a ta jest przecież całkowitym zaprzeczeniem Ewangelii.

Podobnie surowo należy ocenić działania, które pośrednio szkodzą osobie i mogą spowodować jej śmierć. Takim działaniem będzie na przykład odmówienie udzielenia komuś pomocy, gdy znajduje się on w sytuacji poważnego zagrożenia życia. Grzechem będzie również zaniedbanie swoich obowiązków, które prowadziłoby do powstania niebezpieczeństwa utraty życia, lekkomyślne narażanie innych na niebezpieczeństwo śmierci lub kalectwa. Jeśli ktoś w stanie nietrzeźwym prowadzi samochód – czyż nie ryzykuje poważnie wyrządzeniem szkód sobie i innym? Czyż nie jest potencjalnym zabójcą?

Podobnie też negatywnie należy ocenić to, że ktoś decyduje się na działania ryzykowne dla rozrywki (sporty ekstremalne) lub popisania się własną odwagą. Niestety, wielu młodych, pragnąć przeżyć coś niezwykle ekscytującego („adrenalina”), coś, czym mogliby pochwalić się przed rówieśnikami, decyduje się na działania bezsensowne, ale bardzo niebezpieczne (skoki do wody w miejscach niedozwolonych, brawurowa jazda motocyklem).

Nie możemy ograniczyć zbrodni zabójstwa jedynie do fizycznego unicestwienia bliźniego. Święty Tomasz uczy, że „zabić można człowieka także słowami”. Wtedy narzędziem zbrodni staje się intryga, plotka, oszczerstwo, prowokacja. Ileż osób doświadczywszy podłości ze strony innych, przedwcześnie zakończyło życie? Ileż osób wcześniej zmarło ze zgryzoty, nie mogąc pogodzić się z niesprawiedliwością i nienawiścią, której niezasłużenie doświadczyli? Drobne złośliwości, oznaki nieżyczliwości, demonstrowanie niechęci i uprzedzeń – to są również sposoby zatruwania komuś życia i w konsekwencji zabijania. To nic, że działają dużo wolniej, niż ugodzenie kogoś nożem w serce. Nie wolno nam ich lekceważyć. Są one również, z moralnego punktu widzenia, wykroczeniem przeciwko miłości bliźniego, a tym samym przeciwko jego życiu.

Podobnie grzeszą ciężko wszyscy, którzy wszczynają kłótnie i spory, sieją zamęt pomiędzy ludźmi w celu skłócenia ich ze sobą. Takie postępowanie prowadzi do podziałów i nienawiści w społeczności ludzkiej, może przyczynić się również do zabójstwa innego człowieka. Prośmy Chrystusa o to, abyśmy dołączyli do tych, którzy miłują pokój i starają się żyć miłością do wszystkich. Wtedy i nasze życie nabierze blasku, i ci, z którymi razem idziemy przez życie, będą szczęśliwsi.


ks. Zbigniew Sobolewski
drukuj