Sylwetki niezłomnych
Adam Mirecki „Adaś”, „Stwosz” (1909-1952) – kapitan AK, komendant Okręgu Lubelskiego i Okręgu Lwowskiego Narodowej Organizacji Wojskowej
Urodził się w Ulanowie, pow. Nisko, w wielodzietnej rodzinie. W 1921 r. Mireccy przenieśli się do Racławic k. Niska. Adam uczył się w gimnazjach w Nisku i w Borszczowie, woj. tarnopolskie. W 1931 r. zapisał się na Wydział Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Związał się z ruchem narodowym, zostając członkiem Młodzieży Wszechpolskiej i Stronnictwa Narodowego. Po roku przerwał jednak studia. Odbył służbę wojskową. Do wybuchu wojny pracował jako sekretarz gminy Stany, pow. Nisko. W 1936 r. otrzymał stopień podporucznika rezerwy piechoty.
We wrześniu 1939 r. dowodził plutonem, a następnie kompanią 3. pułku piechoty (2 DP Legionów). Dostał się do niewoli niemieckiej, lecz zdołał zbiec. W Nisku współtworzył zręby narodowej konspiracji. 29 listopada 1939 r. na skutek donosu Ukraińców został aresztowany przez Niemców. W połowie stycznia 1940 r. zbiegł z transportu do obozu koncentracyjnego. W lutym 1940 r. przyjechał do Warszawy, gdzie został zaprzysiężony do Narodowej Organizacji Wojskowej. Wiosną wszedł w skład komendy Okręgu Rzeszowskiego NOW oraz objął stanowisko komendanta powiatowego tej organizacji w Kolbuszowej. Aresztowano go ponownie 27 października, gdy wracał z odprawy komendantów powiatowych w Leżajsku, i przewieziono do więzienia w twierdzy Przemyśl, skąd także uciekł. W połowie 1941 r. został komendantem Okręgu Lubelskiego NOW. W grudniu 1941 r. aresztowany po raz trzeci – przez gestapo w Lublinie. Zbiegł z aresztu w budynku sądu okręgowego i wrócił do działalności konspiracyjnej. Początkowo był przeciwny scaleniu NOW z AK, lecz pod wpływem swojego brata Leona Mireckiego, inspektora KG NOW, opowiedział się za scaleniem, pociągając za sobą część członków komendy Okręgu Lubelskiego i struktur terenowych. Zagrożony kolejnym aresztowaniem w listopadzie 1942 r. opuścił Lublin i wyjechał do Warszawy. Po krótkiej pracy w KG NOW, w czerwcu 1943 r. objął stanowisko komendanta Okręgu Lwowskiego NOW. Kontynuował rozbudowę struktur NOW i ich scalanie z AK. Po scaleniu z AK awansowany na porucznika. W komendzie Okręgu AK Lwów był oficerem organizacyjnym ds. partyzantki. W październiku (lub lipcu) 1943 r. aresztowany po raz czwarty, tym razem przypadkowo; kolejny raz udało mu się zbiec – z transportu do KL Auschwitz.
Wreszcie 16 grudnia 1943 r. w Nisku gestapo aresztowało Mireckiego po raz piąty, gdy wracając z odprawy komendantów NOW w Warszawie, wstąpił do Racławic, by odwiedzić rodzinę. Z niżańskiego więzienia został przewieziony do Rozwadowa. Niepowodzeniem zakończyły się akcja odbicia go z miejscowego aresztu podjęta przez patrol dywersyjny NOW oraz próba wykupienia z więzienia w Stalowej Woli w styczniu 1944 roku. Był kolejno więziony w Jarosławiu, Tarnowie i w Krakowie przy ul. Montelupich. W maju otrzymał gryps informujący go o awansie do stopnia kapitana. Od lipca 1944 r. przetrzymywany m.in. w KL Gross-Rosen, podobozie w Fünfteichen i KL Bergen-Belsen, gdzie szczęśliwie doczekał wyzwolenia obozu przez wojska angielskie w kwietniu 1945 roku.
Wrócił do Polski jako repatriant w listopadzie 1945 r. i zamieszkał w Racławicach. Miesiąc później, razem z kilkunastoma działaczami narodowymi, wyjechał z Polski jako obywatel rumuński w transporcie kolejowym dla cudzoziemców zorganizowanym przez PCK. Dotarł do Pilzna, skąd samochodem wojskowym z dywizji pancernej gen. Stanisława Maczka dojechał do Meppen – „Maczkowa”.
W kwietniu 1946 r. znalazł się w Monachium. Przewidywany był na zastępcę kierownika pionu łączności technicznej Stronnictwa Narodowego z krajem i kierownika radiostacji w południowych Niemczech. Zdecydował się jednak wrócić do Polski jako emisariusz SN, by organizować przerzut kurierów SN przez Czechy do Polski. 29 maja 1946 r. wziął udział w zebraniu prezydium SN w Chorzowie.
9 lipca 1946 r. został aresztowany w Krakowie przez funkcjonariuszy UB. Osadzono go w więzieniu przy ul. Senackiej, a następnie przewieziono do więzienia na Mokotowie. Śledztwo trwało ponad 8 miesięcy. 23 maja 1947 r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie Mirecki został skazany na karę 6 lat więzienia, złagodzoną na mocy amnestii z 22 lutego 1947 r. do 3 lat. Wyrok odbywał na Mokotowie, a od listopada 1947 r. we Wronkach, skąd został zwolniony 17 lipca 1949 roku.
Po wyjściu na wolność mieszkał w Racławicach, a później w Warszawie, gdzie pracował jako buchalter w firmach spożywczych. Zapisał się na KUL, aby ukończyć przerwane przed wojną studia prawnicze. Niestety, 28 listopada 1951 r. został ponownie aresztowany przez UB.
Powodem aresztowania była jego działalność w budowanej przede wszystkim w oparciu o członków SN siatce łącznościowo-informacyjnej podlegającej Radzie Politycznej w Londynie. Mirecki nie wiedział, że poznani przez niego w 1950 r. Wanda Macińska i Jan Ostaszewski, za sprawą których zaangażował się w połowie 1951 r. w organizację tzw. Punktu Informacyjnego w Warszawie, byli jednocześnie agentami UB. Macińska vel Weber (ps. agenturalny „17-ka”) i Ostaszewski (ps. agenturalny „Wojciech”) uczestniczyli w prowadzonej w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego operacji „Ośrodek”, której celem była infiltracja oraz rozbicie systemu łączności z Krajem zorganizowanego przez Dział Krajowy Rady Politycznej w Londynie.
Śledztwo trwało prawie 5 miesięcy. Rozprawa odbyła się przed WSR w Warszawie. Wraz z Mireckim sądzono jeszcze czwórkę działaczy SN. 28 kwietnia 1952 r. sąd, któremu przewodniczył ppłk. Mieczysław Widaj, skazał Mireckiego na karę śmierci oraz przepadek mienia na rzecz Skarbu Państwa (karę śmierci otrzymali również dwaj inni działacze SN). Najwyższy Sąd Wojskowy utrzymał wyrok w mocy pozostawiając bez uwzględnienia skargę rewizyjną. Prezydent Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
Adam Mirecki został zamordowany w więzieniu na Mokotowie 24 października 1952 roku. Jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Racławicach. Nie założył rodziny.
W latach dziewięćdziesiątych Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na wniosek Leona Mireckiego unieważnił wyroki z 1947 i 1952 r., stwierdzając, że przypisane skazanemu czyny były związany z działalnością na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.
***
Zbigniew Nowosad (1907-1964), przyjaciel Adama Mireckiego z konspiracji NOW w Rzeszowie i Lwowie, napisał o nim: „Małomówny, opanowany, zdecydowany typ dowódcy, dzielny człowiek i żołnierz […], jedna z najpiękniejszych postaci polskiego podziemia, z jaką zetknąłem się w swej długoletniej pracy konspiracyjnej […]. Zasługuje nie tylko na pomnik, ale również na biografię. Wspaniała postać i wzór rycerza bez skazy”.
oprac. Krzysztof Kaczmarski
