Cud za przyczyną Jana Pawła II?
Odmieniłeś moje życie
Montreal – Kanada
Wypadek Roberta Kubicy podczas Grand Prix Kanady w Montrealu wyglądał makabrycznie. Wszyscy myśleli, że to koniec.
Zdarzenie wyglądało przerażająco: po całym zakręcie porozrzucane były fragmenty bolidu BMW, z auta odpadły trzy koła, a jedynym całym elementem był kokpit kierowcy.
„Gdy zobaczyłem wypadek na monitorze, przeraziłem się. Pomyślałem sobie, to koniec” – mówi dr Ronald Denis, lekarz opiekujący się polskim zawodnikiem w Szpitalu du Sacre-Coeur w Montrealu. „Sądziłem, że on już nie żyje” – przyznaje także główny lekarz Grand Prix Kanady. Gdy lekarze ściągnęli mu kask ochronny z głowy, w jego wewnętrznej części znaleziono przyklejony obrazek Sługi Bożego Jana Pawła II. Zaiste to mógł być tylko CUD, ten człowiek wyszedł bez szwanku z tego tragicznego karambolu. „Jak on mógł to przeżyć”? – zgodnie pytają lekarze w Montrealu, którzy badali Roberta Kubicę.
Czy Jan Paweł II wstawił się u Boga za polskim rajdowcem?
Robert Kubica cudem uszedł śmierci – takie komentarze natychmiast pojawiły się w agencyjnych doniesieniach, w miejscowej kanadyjskiej prasie i TV.
Gdy okazało się, że poza lekkim wstrząśnieniem mózgu i skręconą kostką nie stwierdzono innych obrażeń – wszyscy zgodnie przyznają: to był CUD!
Drodzy Czytelnicy!
Zachęcamy do przesyłania na adres naszej redakcji pocztą lub drogą mailową ([email protected]) świadectw o tym, co wielki Papież Polak zmienił w Waszym życiu. Napiszcie do nas. Podzielcie się swoją radością z innymi!
