Austria chce silniejszej pozycji Polski

Przyszłość traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej była głównym tematem rozmów premiera Jarosława Kaczyńskiego z kanclerzem Austrii Alfredem Gusenbauerem podczas spotkania w Warszawie. Wczoraj prezes Rady Ministrów zaznaczył, że Polska jest za tym, aby Wspólnota była zorganizowana na bardziej przejrzystych i demokratycznych zasadach. Na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli 21 i 22 czerwca będzie dyskutowana sprawa eurokonstytucji, w tym m.in. kwestia sposobu podejmowania decyzji w Radzie Unii Europejskiej. – Polska chce w dosyć zasadniczy sposób zmienić kształt traktatu konstytucyjnego UE – powiedział premier Jarosław Kaczyński.



Polska jest za zmianą sposobu głosowania na system pierwiastkowy – korzystny dla państw średniej wielkości. – Uważamy, że rozwiązanie, które odwołuje się do pierwiastka ludności, jest rozwiązaniem najlepszym, najbardziej umocowanym w demokratycznej wizji Unii Europejskiej – powiedział szef polskiego rządu. – Rozwiązanie – przecież nie przez nas wymyślone, to jest stary pomysł – które odwołuje się do pierwiastka ludności, jest rozwiązaniem najlepszym, najbardziej umocowanym w demokratycznej wizji UE – podkreślił szef polskiego rządu.

Zdaniem premiera Kaczyńskiego – jeżeli liczne kraje, w tym Polska, muszą się zgodzić na daleko idące osłabienie swojej pozycji, to musi być tego jakaś podstawa. – To nie może być arbitralne – podkreślił premier Kaczyński. I dodał, że obecne rozwiązania są w gruncie rzeczy całkowicie arbitralne. – Warto ubiegać się o to, aby UE była zorganizowana na bardziej demokratycznych i przejrzystych zasadach niż to jest w tej chwili przewidziane. Jesteśmy przekonani, że konferencja brukselska może tak skonstruować mandat, żeby ta sprawa mogła być jeszcze omówiona i załatwiona w ciągu mniej więcej roku w sposób pozytywny – powiedział premier.

Chociaż kanclerz Alfred Gusenbauer deklarował, że Austria chce silniejszej pozycji Polski w Unii, to jednocześnie przekonywał, że konieczne jest szybkie porozumienie na forum UE w kwestii traktatu konstytucyjnego. – Nie można ryzykować wieloletniej dyskusji, bo na końcu będziemy musieli sobie zadać pytanie, czy było warto – powiedział kanclerz Austrii.

Grzegorz Lipka

drukuj