Dar Bożego błogosławieństwa

Dzisiejsza Ewangelia, opisując scenę Wniebowstąpienia Chrystusa, podkreśla, że w momencie odejścia do Ojca Jezus błogosławił swoich uczniów. A zatem ostatnią czynnością, jaką wykonywał na ziemi, było udzielanie błogosławieństwa! Takim właśnie zapamiętali Go Apostołowie. Ta sytuacja powinna przypomnieć nam wagę i znaczenie błogosławieństwa. Niestety, wydaje się, że nie do końca doceniamy ten gest – a wynika to stąd, że nie jesteśmy świadomi tego, co za nim się kryje.

Błogosławieństwo kojarzy się nam zapewne z zakończeniem Eucharystii. Słyszymy wtedy słowa: „Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty”. Wypowiadając je, kapłan czyni znak krzyża. My także machinalnie żegnamy się… ale chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak wielki dar w tym momencie otrzymaliśmy.

Czym jest błogosławieństwo? Pismo Święte ukazuje je jako dar, który dotyczy samej istoty ludzkiego życia. Błogosławieństwo to nie magia, nie tajemnicze formułki i gesty: to dar wyrażony słowem i gestem, z których wypływają bardzo konkretne duchowe owoce.

Błogosławieństwo Boga towarzyszy ludzkości w ciągu całej historii zbawienia: od pierwszej chwili po stworzeniu (Rdz 1, 28) aż do kresu dziejów świata. Błogosławieństwo nie oznacza daru materialnego – to, co błogosławieństwo ze sobą niesie, znajduje się bowiem nie w sferze posiadania, lecz bycia, udzielania stwórczej mocy Boga, której owocem jest dobro dokonujące się w ludzkim życiu. Szczególną wagę Biblia przywiązuje do błogosławieństwa przekazanego synowi przez ojca – wszak w rozumieniu biblijnym ojciec jako głowa rodziny był dla niej pewnego rodzaju uosobieniem, widzialnym znakiem Boga.

Błogosławieństwo Boga przekazane ludziom objawia się najpełniej w Jezusie Chrystusie. W Nim bowiem zostaliśmy wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, tak iż nie brak nam żadnego daru łaski (por. 1 Kor 1, 5-7). Podczas swego ziemskiego życia Jezus wielokrotnie udzielał błogosławieństwa: błogosławił przynoszone do Niego dzieci, odmawiał modlitwę błogosławieństwa nad chlebem, nazwał błogosławionymi tych, którzy cierpią, płaczą, budują pokój…

Odpowiedzią na dar Bożego błogosławieństwa powinno być ze strony człowieka błogosławienie, czyli wysławianie Boga. Ono będzie główną treścią szczęścia zbawionych, którzy w Apokalipsie św. Jana wołają przed tronem Boga: „Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen” (Ap 7, 12). Również zakończenie Ewangelii ukazuje nam wspólnotę Kościoła, która po Wniebowstąpieniu Jezusa nieustannie w świątyni wielbi i błogosławi Boga.

Ciesząc się z Wniebowstąpienia Pańskiego, przez które Chrystus wyniósł nasze człowieczeństwo, naszą ludzką naturę, do niezwykłej godności, dziękujmy Mu także za dar Jego błogosławieństwa. Otwierajmy się na nie i prośmy, by stale nam towarzyszyło.

ks. Andrzej Adamski
drukuj