Tu można odpocząć

Gleby na wielu obszarach województwa podlaskiego są słabe i trudno rolnikom utrzymać rodziny z samej produkcji rolnej. Próbują więc zwiększyć budżet domowy, wspierając go działalnością agroturystyczną

O rozwoju agroturystyki w województwie podlaskim z Ireną Kaus, kierownikiem działu gospodarstwa wiejskiego i agroturystki Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie, rozmawia Adam Białous

W województwie podlaskim istnieją dobre warunki dla rozwoju agroturystyki?

– Istnieją tu doskonałe warunki dla rozwoju tej formy turystyki. Decyduje o tym bardzo duża liczba obszarów chronionych – w sumie jest ich 15 o łącznej powierzchni ponad 462 tys. hektarów. W skali województwa jest to 40 procent jego terenów. W regionie podlaskim znajdują się m.in. cztery parki narodowe. Dla turystów szczególnie atrakcyjne są tereny Puszczy Białowieskiej, Augustowskiej czy Knyszyńskiej, doliny Biebrzy, Narwi i Bugu. Przyciąga ich pojezierze augustowskie, sejneńskie i suwalskie. Dużą atrakcją jest również tradycyjna kuchnia z jej specjałami, takimi jak: kiszka ziemniaczana, kiszone ogórki, sękacze czy kindziuk. Turystów przyciąga też w te strony znana gościnność mieszkańców województwa podlaskiego. Największymi walorami tych terenów są piękna, czysta przyroda i mili, gościnni ludzie.


Wykorzystujecie te walory w agroturystyce?


– W grudniu 2006 roku mieliśmy w województwie aż 761 gospodarstw agroturystycznych, a ta liczba stale rośnie. Dziś szacujemy, że jest ich około 780. Gleby na wielu obszarach województwa są słabe i trudno jest rolnikom utrzymać rodziny z samej produkcji rolnej, więc próbują zwiększyć budżet domowy, wspierając go działalnością agroturystyczną. Jeżeli ktoś dysponuje wolnymi pokojami, przystosowuje je dla turystów i tak powstaje gospodarstwo agroturystyczne. Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego stara się wspierać w tym gospodarzy. Promujemy ich w naszym katalogu, oferujemy szkolenia, porady, utrzymujemy z nimi stały kontakt.


Jakie standardy musi spełniać gospodarstwo agroturystyczne?


– Przynajmniej te podstawowe, tj. musi posiadać odpowiedni węzeł higieniczno-sanitarny, min. 6 metrów kwadratowych na jedną osobę, ogrzewanie pokoi – temperatura powinna wynosić w nich min. 16 stopni, ciepłą wodę i odpowiednie wyposażenie pomieszczeń. Jednak oprócz tego minimum najlepiej jeśli gospodarstwo zapewnia turyście jak najwięcej atrakcji. Gdy jest ono położone nad jeziorem lub rzeką, mile widziany jest sprzęt pływający. Zawsze przydadzą się rowery. Turystów bardzo przyciąga możliwość jazdy konnej, co oferuje im coraz więcej gospodarstw. Bardzo ważne jest wyżywienie. Goście z Polski i zagranicy bardzo cenią kuchnię regionalną, jej tradycyjne receptury, przysmaki, żywność produkowaną w sposób ekologiczny na czystych podlaskich glebach. Przeważnie właściciele gospodarstw agroturystycznych sporządzają posiłki, pozyskując produkty z własnej hodowli trzody chlewnej, krów, drobiu czy owiec.


Na jaką pomoc finansową mogą liczyć gospodarze, którzy chcą się zająć działalnością agroturystyczną?


– Największe wsparcie dla nich oferuje Unia Europejska poprzez specjalne fundusze przeznaczone na tzw. różnicowanie działalności rolniczej w kierunku dodatkowych źródeł dochodu. Wielu rolników w ubiegłym roku skorzystało z tych środków. W tym roku nie są one jeszcze uruchomione, bo nie ruszył Plan Rozwoju Obszarów Wiejskich, w który są wpisane. Gospodarz zamierzający założyć gospodarstwo agroturystyczne z funduszy unijnych może się ubiegać po zakończeniu inwestycji o zwrot 50 procent wydatkowanych na ten cel pieniędzy. Maksymalnie może otrzymać 100 tysięcy złotych. Jeśli chodzi o pomoc państwa, to w ubiegłym roku można było się starać z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o dopłaty do kredytów preferencyjnych. My opiniowaliśmy takie wnioski. W tym roku czekamy na nowe zasady udzielania kredytów. Nasi właściciele gospodarstw agroturystycznych dobrze wykorzystują środki pomocowe. Tworzą nowe gospodarstwa lub udoskonalają już istniejące. W niedawno przeprowadzonym przez Federację Gospodarstw Gościnnych ogólnopolskim konkursie na wykorzystanie środków unijnych zwyciężyło gospodarstwo z terenu naszego województwa.


Dziękuję za rozmowę.

drukuj