Liczymy na lepszy handel z Irakiem

Premier Jarosław Kaczyński przybył wczoraj z niezapowiedzianą wizytą do Iraku

Premier Jarosław Kaczyński spotkał się wczoraj z premierem Iraku Nurim al-Malikim. Rozmowy dotyczyły głównie kwestii gospodarczych. Irak bierze pod uwagę zakup polskiego uzbrojenia. Jeśli doszłoby do podpisania kontraktu, to do naszych zakładów trafiłoby kilkaset milionów dolarów. A Irakijczycy są zainteresowani wozami bojowymi „Dzik”, a także wyposażeniem żołnierzy m.in. w urządzenie optoelektroniczne. Obecnie w Polsce nasze uzbrojenie testuje delegacja irackiej armii.

Minister obrony narodowej Aleksander Szczygło uważa, że podpisanie umów zależy od naszej aktywności. W świecie arabskim kontrakty trzeba po prostu „wychodzić”. Dlatego w Iraku swoje przedstawicielstwo powinien mieć Bumar określany „okrętem flagowym” polskiego przemysłu zbrojeniowego. – Nie można robić biznesu z Warszawy – podkreślił szef resortu obrony. Polski ambasador w Iraku Edward Pietrzyk zapowiedział, że w ciągu dwóch miesięcy ma powstać przedstawicielstwo polskiego przemysłu zbrojeniowego wzorowane na targach kieleckich. Wymiana handlowa z Irakiem ma obecnie wartość 70 milionów dolarów, ale w przeszłości sięgała 250 milionów dolarów.

Nadal nie wiadomo, jak długo polscy żołnierze pozostaną w Iraku. Obecnie stacjonuje tam blisko 900 polskich żołnierzy. Szef resortu obrony nie chciał zdradzić terminu zakończenia misji. I choć zamachów jest mniej, to jednak trudno mówić o stabilizacji, a to jest jeden z warunków wycofania naszego wojska. Sami Irakijczycy, jak powiedział Szczygło, sytuację w Iraku oceniają bardziej optymistycznie niż obserwatorzy z zewnątrz.

O tym, że bezpiecznie nie jest, świadczy wczorajszy ostrzał okolic lotniska i ambasady amerykańskiej w Zielonej Strefie, gdzie przebywał premier. Strzelanina opóźniła przejazd Jarosława Kaczyńskiego na lotnisko, a tym samym uniemożliwiła planowany przelot szefa polskiego rządu do polskiej bazy w Diwanii. Śmigłowce nie zdążyłyby wrócić jeszcze tego samego dnia z Diwanii do Bagdadu, a tym samym premier musiałaby wracać do Polski dziś. Jednak odwiedzenie polskiej bazy po wylądowaniu w Bagdadzie od początku stało pod znakiem zapytania ze względu na burze piaskowe. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak zapowiada, że w najbliższym czasie premier zamierza jednak odwiedzić polskich żołnierzy w Iraku.

Karolina Goździewska, Bagdad
drukuj