Środki dla każdego
O pomoc finansową z NFOŚiGW ubiegać się może każdy podmiot. Z Funduszu korzysta garściami szereg działających w Polsce koncernów zagranicznych
O wsparcie finansowe z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej może się starać każdy, jeśli ma do zrealizowania dobry projekt przynoszący efekty ekologiczne. Po administrowane przez NFOŚiGW środki aplikowali między innymi tacy potentaci, jak: właściciel Elektrociepłowni Warszawskich Vattenfall czy koncerny Nestle i Lafarge. Fundusz zaprzeczył medialnym spekulacjom, jakoby wniosek Fundacji Lux Veritatis o przyznanie środków na dofinansowanie prac geologicznych w celu poszukiwania wód geotermalnych rozpatrywany był niezgodnie z obowiązującą procedurą.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że Fundacja Lux Veritatis złożyła wszystkie wymagane dokumenty i opinie pozwalające na otrzymanie pomocy z Funduszu. W tym także koncesję na poszukiwanie i rozpoznanie złoża wód termalnych na terenie Torunia. Jednocześnie zarząd Funduszu zwraca uwagę, że o pomoc finansową z NFOŚiGW ubiegać się może każdy podmiot. Tak samo firma, instytucja, jak i osoba fizyczna. Warunkiem jej otrzymania jest, by wniosek spełniał wszystkie wymogi prawne i był zgodny z priorytetami Funduszu, do których należą przedsięwzięcia proekologiczne.
Ważny jest efekt ekologiczny
Ze środków administrowanych przez Fundusz, pochodzących również z unijnych funduszy, korzysta garściami szereg działających w Polsce koncernów zagranicznych. Ponad 8 milionów złotych dostał np. szwedzki Vattenfall, właściciel Elektrociepłowni Warszawskich. Pieniądze zostały przeznaczone na modernizację elektrofiltrów kotłów blokowych w Elektrociepłowni Siekierki. Notowana na warszawskiej giełdzie prywatna spółka Bioton otrzymała z kolei ponad 4 mln zł na budowę oczyszczalni ścieków, na podobny cel pieniądze dostał również koncern Nestle, a środki na przedsięwzięcia proekologiczne otrzymał także Mittal, właściciel Polskich Hut Stali. – Mniej nas interesuje, kto o pomoc występuje. Istotne jest przede wszystkim to, jakie z tych pieniędzy będzie realizowane przedsięwzięcie. Chodzi o to, aby takie przedsięwzięcie przyniosło odpowiedni efekt ekologiczny – wyjaśnia Krzysztof Walczak, rzecznik NFOŚiGW.
Wszelkie warunki uzyskania środków z Funduszu spełniał wniosek fundacji Lux Veritatis. Fundacja wystąpiła o dofinansowanie przedsięwzięcia o charakterze badawczym. Ma ono na celu poszukiwania i wstępne ustalenie zasobów wód termalnych pod Toruniem. – Są to pieniądze na badania i zwiększenie naszej wiedzy o budowie geologicznej kraju, a nie na eksploatację – mówi Andrzej Deres, dyrektor biura NFOŚiGW.
Jak zaznaczył dyrektor Deres, bez wykonywania wierceń badawczych nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy wody podziemne na danym terenie będą się nadawać do eksploatacji. – Jeśli nie będziemy prowadzić badań w tym zakresie, to nie będzie postępu. Wtedy nigdy nie dorównamy państwom Europy Zachodniej, które na większą od nas skalę korzystają z geotermii, a pieniądze na ten cel mamy zarezerwowane – zaznaczył. Po wykonaniu tych próbnych odwiertów musi być sporządzona odpowiednia dokumentacja i dopiero po tym będzie można oceniać opłacalność eksploatacji.
Wczorajsza „Rzeczpospolita” insynuowała, że wniosek Fundacji Lux Veritatis o 12,2 mln zł na wykonanie odwiertu mógł zostać rozpatrzony z pogwałceniem obowiązujących procedur, i stwierdziła, że „jeśli plany Fundacji Lux Veritatis się powiodą, założona przez ojca Tadeusza Rydzyka szkoła będzie miała darmowe ogrzewanie i energię elektryczną”.
Wniosków jak na lekarstwo
Jak się okazuje, do Funduszu wcale nie wpływa lawina wniosków na wykonanie odwiertów badawczych. Prowadzenie takiego przedsięwzięcia jest bowiem dosyć kosztowne i zarazem ryzykowne. Dlatego też bez pomocy państwa żadna prywatna firma nie podjęłaby się przeprowadzenia wstępnych badań geologicznych. Jak się dowiedzieliśmy w Funduszu, wszystkie firmy, które zdecydowały się przeprowadzić odwierty i posiadały odpowiednią koncesję, uzyskały środki z Funduszu. Pozytywnie zaopiniowany już został np. podobny wniosek gminy Borne Sulinowo o wsparcie w wysokości 6 mln zł na wykonanie odwiertu na głębokość 1,5 tys. m, czyli o połowę płytszego od planowanego przez fundację.
NFOŚiGW nie tylko skrupulatnie sprawdza dokumenty w sprawie aplikacji o środki z Funduszu, lecz również kontroluje wydatkowanie dystrybuowanych przez siebie środków. Pieniądze nie są przelewane na konta bankowe firm, lecz z przyznanej puli środków pokrywane są faktury za zrealizowane prace. Na miejscu przedsięwzięcia kontroluje się natomiast, jak w rzeczywistości posuwają się prace.
Wsparcie przedsięwzięć związanych z pozyskiwaniem energii ze źródeł odnawialnych usankcjonowane jest w przepisach unijnych. Polska zobowiązała się w trakcie negocjacji akcesyjnych, że do 2010 r. energia elektryczna ze źródeł odnawialnych stanowić będzie 7,5 proc., a do 2020 r. – do 14 proc. ogółem wytworzonej energii. Aktualnie wskaźnik ten wynosi ok. 3 procent.
