Podtrzymać zakaz sprzedaży leków przez internet
Z poseł sprawozdawcą Małgorzatą Stryjską (PiS), zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia, rozmawia Magdalena M. Stawarska
Na czym mają polegać zmiany w prawie farmaceutycznym?
– W głównej mierze zmiany mają polegać na dostosowaniu ustawodawstwa polskiego do prawa unijnego, do dyrektyw z 2004 roku. Dotyczy to produktów leczniczych weterynaryjnych, produktów leczniczych tradycyjnych, ziołowych i produktów leczniczych stosowanych u ludzi. Odtąd rejestracja tych produktów będzie podlegała głównemu inspektorowi farmaceutycznemu, a nie – jak było do tej pory – głównemu lekarzowi weterynarii. GIF będzie wydawał pozwolenia na wprowadzanie do obrotu tych leków. Kolejne zmiany, również bardzo ważne, o wymiarze praktycznym, zostały zaproponowane przez posłów. Jedną z nich jest decyzja komisji zakazująca reklamy aptek i punktów aptecznych. Komisja sejmowa orzekła, że taka dziedzina działalności nie powinna podlegać reklamie, tak samo jak nie podlegają jej zakłady opieki zdrowotnej czy gabinety lekarskie. Ma to doprowadzić do oszczędności pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia. Do tej pory zdarzało się tak, że reklamy zachęcały pacjentów, aby kupowali na recepty leki refundowane, za które płaci się zwykle ryczałt. Oprócz tego leku pacjenci dodatkowo otrzymywali pieniądze. W konsekwencji pacjent przychodził z taką receptą, dostawał ten lek, za który nie płacił nic, i jeszcze dodatkowo dostawał pieniądze. W konsekwencji było nadużywanie takich leków, ponieważ pacjenci brali więcej leków, niż potrzebowali, bo za recepty dostawali pieniądze. Na tym duże straty ponosił Fundusz, a leki te były często marnowane.
A co w związku z wysyłkową sprzedażą leków przez internet?
– Posłowie z komisji są zdania, że powinien nadal obowiązywać zakaz sprzedaży leków przez internet. Pojawił się pomysł rządowy, który dopuszczałby do takiej działalności, jednak posłowie zdecydowanie się temu przeciwstawili. Pamiętamy wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który dotyczył sprzedaży leków z jednego kraju do drugiego. On się bardziej opierał na takim założeniu, że nie wolno zakazywać sprzedaży transgranicznej. Obecnie internetowa sprzedaż leków jest praktykowana w Wielkiej Brytanii, Niemczech i w Holandii. Inne kraje albo się nie wypowiadały, albo zakazały sprzedaży internetowej. Zdaniem posłów, internetowa sprzedaż leków może doprowadzić do różnego rodzaju nadużyć. Obawiamy się, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli i w konsekwencji przez internet będą sprzedawane nie tylko leki bez recepty, ale także leki odurzające – albo że będzie sprzedawane coś, co tylko wyglądem będzie przypominało lek, ale de facto nim nie będzie. W tej chwili w Polsce obowiązuje zakaz sprzedaży leków przez internet.
Trwają prace nad wprowadzeniem leków do zastrzeżonego stosowania…
– Tak, to prawda. W tej ustawie wprowadzamy nową kategorię leków – leki do zastrzeżonego stosowania. Tylko specjaliści będą mogli te leki przepisywać. Chcemy, aby dzięki temu pewne drogie specyfiki były dostępne dla pacjentów, którzy najbardziej ich potrzebują. Państwa nie stać, aby wprowadzić je dla wszystkich, a specjaliści przepiszą te leki tylko tym osobom, które ich najbardziej potrzebują. W ten sposób dajemy szansę leczenia pewnych chorób takimi lekami, które są dla nich najbardziej odpowiednie. Państwo będzie refundować te specyfiki dla najbardziej potrzebujących.
Wiadomo, że do września tego roku wszystkie apteki muszą podporządkować swoje wymogi powierzchniowe do odpowiednich dyrektyw. Co z aptekami, które nie mają możliwości spełnienia tych wymogów?
– Jest rozporządzenie, które nakazuje aptekom dostosować się do odpowiednich wymogów powierzchniowych. Czasu na to zostało już niewiele. Nowe apteki, które powstały po wprowadzeniu tego rozporządzenia, miały to spełniać. Jednak zobligowane do tego zostały także te, które istniały już wcześniej, zanim był taki wymóg prawny. W chwili obecnej dotyczy to ok. 4 tys. aptek. Rzeczywistość jest taka, że w zasadzie nie mają one szans na dostosowanie się do tych wymogów, bo np. ulokowane są w starych kamienicach. W tej noweli wprowadzamy zapis, że apteki, które funkcjonowały przed uchwaleniem prawa, nie muszą podporządkowywać się tym przepisom i mogą normalnie dalej funkcjonować. Dotyczy to 4 tysięcy aptek.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
