Santo subito
Kardynał Zenon Grocholewski, prefekt rzymskiej Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego o świętości Jana Pawła II:
Choć Kościół jeszcze nie ogłosił świętym sługi Bożego Jana Pawła II, wszyscy jesteśmy przekonani o Jego świętości. Mam głęboką nadzieję, że oficjalne ogłoszenie tego faktu nastąpi w nieodległej przyszłości. Istota świętości Jana Pawła II tkwi już w samym Jego papieskim zawołaniu „Totus Tuus”. On całego siebie, bez reszty oddał na służbę Chrystusowi, i to oddał w sposób bezkompromisowy. Siłę czerpał z bardzo solidnego źródła modlitwy.
Kiedy niedługo po wyborze na Stolicę Piotrową Jan Paweł II udał się w swoją pierwszą pielgrzymkę do Sanktuarium Mentorella, podczas przemówienia wypowiedział proste, ale zarazem jakże głębokie w swej treści słowa, mianowicie że pierwszym zadaniem Papieża jest modlitwa. Z tego jasno wynika, że zdawał sobie sprawę, iż źródłem Jego pracy dla Kościoła jest łączność z Panem Bogiem. To właśnie ta łączność dawała mu siłę i determinowała całe Jego życie i posługiwanie. W życiu, postępowaniu, działaniu czy sposobie myślenia Jana Pawła II była jakaś koherencja – spójność, co sprawiało, że przez 27 lat swego pontyfikatu Papież nigdy nie musiał niczego zmieniać. Nie musiał korygować swojej postawy, która zawsze stanowiła wspaniałe świadectwo o Bogu. Ponadto Jan Paweł II okazał się prawdziwym apostołem. Potrafił rozmawiać ze wszystkimi. Nie ma kategorii ludzi, z którymi by nie rozmawiał, do których by nie lgnął. Dotyczyło to zarówno wierzących, jak i niewierzących, przedstawicieli różnych religii, jak chociażby buddystów, żydów czy muzułmanów. Potrafił zatem nawiązać kontakt ze wszystkimi religiami świata, z politykami, młodzieżą czy robotnikami. Szczególną cechą, która wyróżniała Ojca Świętego Jana Pawła II był wielki szacunek wobec każdego człowieka bez wyjątku. Nigdy nikogo nie obraził i zawsze, wobec wszystkich świadczył o Chrystusie. Nigdy też nie zniekształcał swojej postawy, tylko po to żeby się komukolwiek przypodobać, wręcz przeciwnie, wobec wszystkich koherentnie świadczył o Chrystusie. To Jego świadectwo o Panu Jezusie trwało, można powiedzieć, do samego końca, aż do Jego śmierci. Nie tylko świadczył swoim cierpieniem, ale zaświadczył też swoim przechodzeniem do Domu Ojca, które choć ciche, było kulminacją Jego nauczania i wzbudziło zachwyt całego świata. „Totus Tuus” – myślę, że to jest właśnie świętość Papieża Jana Pawła II. Cały, zupełnie poddał się Chrystusowi. Jego mądrością był Chrystus, Jego siłą był Chrystus, Jego celem było ubogacić świat Chrystusem. Nigdy nie uginał się pod żadnym ciężarem, trudnością czy krytyką. Myślę, że taka postawa sługi Bożego Jana Pawła II zjednała mu szacunek i jest także ogromnym współczesnym wyzwaniem dla całego Kościoła. Takiej postawy zatopionej w Bogu, silnej Bogiem, silnej modlitwą dzisiaj potrzeba ze strony chrześcijan wobec świata.
not. Mariusz Kamieniecki
