Świadkowie Fatimy

Wielu jest świadków mocy Fatimy – tego, że kiedy przyjmuje się ją do serca i idzie tam, gdzie wskazuje nieomylnie busola Maryjnego orędzia – nieważne, czy na szlaku leżą niebezpieczne góry, ogromne przepaście, rzeki pełne wirów, czy wreszcie wrogie ideologie – człowiek wpatrzony w igłę Bożego kompasu pokona wszystkie przeszkody, dojdzie do celu, zwycięży.
Patrząc na trzymaną w rękach busolę, widzi rzeczywistość z właściwej perspektywy. Dlatego nie przestraszy się niebezpieczeństw, których sam Pan Jezus zakazał się lękać: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało…”. Ci, którzy tak szli przez życie, stali się świadkami, że zwycięstwo przychodzi przez Maryję, że Jej triumf już został zapoczątkowany, właśnie w świadkach. Oni są ojcami i matkami nowego pokolenia, które odniesie zwycięstwo w walce z pokoleniem szatańskim, zdaje się, że przejmującym już władzę nad światem. To słowa proroctwa, wypowiedziane przez Siostrę Łucję. Droga do ich spełnienia jest już wyznaczona. To droga, którą przeszli Świadkowie Fatimy.
Jest w nas lęk, że obudzimy się jutro w świecie bez Boga, w świecie bez moralności, w świecie kierowanym przez tych, którymi zawładnął zły duch, aby przez nich zawładnąć światem, aby przez świat zawładnąć nami? Nic z tego. To do nas należy zwycięstwo! Mówią o tym Świadkowie Fatimy, którzy ukazują nam drogę do zwycięstwa.
Jest wśród nich ksiądz biskup Paweł Hnilica, który przed kilku dniami dołączył do niebieskiego orszaku chwały Niepokalanej. Jest też Siostra Łucja, która dziś ma nam coraz więcej do powiedzenia…

Wincenty Łaszewski
drukuj