Wielki mistrz poległ…

Już od kilku lat w połowie lipca pole, gdzie przed wiekami
walczyły wojska polskie i krzyżackie, zamienia się w rycerski gród. Co roku
przybywają setki
współczesnych rycerzy, aby w sobotę najbliższą dniu 15 lipca wyjść na historyczne
pole i zmagać się w zaciętym boju.

Inscenizacja bitwy była kulminacyjnym punktem trwających od piątku do soboty
Dni Grunwaldu. W szranki stanęło ponad 1,5 tys. współczesnych rycerzy, nie
tylko z Polski, ale również z innych krajów. Wielu z nich przygotowuje się
dwanaście miesięcy, by raz w roku wystąpić w roli rycerza wojsk króla Władysława
Jagiełły. Już na kilka dni przed bitwą członkowie bractw rycerskich zjeżdżali
do Grunwaldu. Mieszkali w zbudowanym u podnóża pomnika Grunwaldzkiego obozie
rycerskim otoczonym palisadami, do którego prowadziły bramy wjazdowe.
Walka, jak i w latach poprzednich, była zacięta, ale zachowywano wszelkie
środki bezpieczeństwa, by w ferworze zmagań nikt nie został ranny. Rozpoczęła
się
odśpiewaniem przez polskie rycerstwo "Bogurodzicy", w czasie którego
wszyscy rycerze uklękli. Potem, zgodnie z historycznym scenariuszem, wysłannicy
wielkiego mistrza przynieśli królowi dwa nagie miecze. Przez ponad godzinę
było słychać szczęk broni i wystrzały bombard. Łucznicy gradem strzał zasypali
przeciwników. Lektor komentował wydarzenia na polu bitwy, szeroko cytując "Kroniki" Jana
Długosza. Śmierć wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena była ostatnim epizodem
inscenizacji. Wielki mistrz zjechał z pola bitwy na wozie zaprzężonym w konie.
Schodzące z pola walki zmęczone rycerstwo chętnie fotografowało się z turystami,
nie tylko z Polski, którzy licznie przybywają w te dni na Pola Grunwaldzkie.
Imprezie towarzyszył pokaz dawnych rzemiosł. Można było kupić przedmioty
wykonane średniowiecznymi metodami.
Inscenizacja grunwaldzkiej batalii to niewątpliwie znakomita lekcja historii,
uzupełniająca wiedzę podręcznikową.
Bitwa, która rozegrała się na polach między wsiami Stębark i Grunwald
15 lipca 1410 roku, miała ogromne znaczenie dla historii Polski i dziejów
średniowiecznej Europy. Nasze zwycięstwo złamało potęgę zakonu krzyżackiego
i uchroniło Polskę
i Litwę przed dominacją państwa zakonnego.

Tekst i zdjęcie Andrzej Kulesza

drukuj