[Jestem w Kościele] W obronie ordo caritatis: Dlaczego porządek miłości ma sens?

Wiceprezydent USA, J.D. Vance znalazł się w ogniu krytyki m.in. części środowiska katolickiego po tym, jak w jednym z wywiadów przytoczył zasadę ordo caritatis. Zakłada ona porządek w miłowaniu innych ludzi, a więc w praktyce bardziej troszczymy się np. o własną rodzinę niż o nieznajomych. J.D. Vance zauważył przy tym, że skrajna lewica usiłuje tę naturalną hierarchię odwrócić. Ze zdumieniem jednak czytam wypowiedzi nawet nie tyle osób niewierzących, ale intelektualistów katolickich, którzy lekką ręką przekreślają wypracowywane przez wieki nauczanie Ojców i Doktorów Kościoła na rzecz – jak to określają – czystej Ewangelii. Chciałoby się dopowiedzieć, że często jest to Ewangelia „tak jak my ją rozumiemy”, parafrazując klasyka. Tymczasem właśnie ordo caritatis jest zasadą wciąż aktualną i wbrew krytykom, opartą na Piśmie Świętym.

W poniedziałek nielegalna komisja do spraw Pegasusa chce przesłuchać prezesa Trybunału Konstytucyjnego oraz byłego szefa Służby Wywiadu Wojskowego

W poniedziałek nielegalna sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa planuje przesłuchać prezesa Trybunału Konstytucyjnego, b. Prokuratora Krajowego, Bogdana Święczkowskiego, oraz b. szefa Służby Wywiadu Wojskowego, Andrzeja Kowalskiego. Mają być pytani o działalność operacyjną systemu Pegasus.

Spada liczba ludności Polski. Na koniec 2024 roku było nas poniżej 37,5 miliona

Polska się wyludnia. Na koniec ubiegłego roku było nas poniżej 37,5 miliona. Ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że względem 2023 roku to spadek o 147 tysięcy. To nieco więcej niż liczba mieszkańców na przykład Zielonej Góry. Demografowie wskazują, że taki ubytek to tak, jakby w ciągu roku znikało miasto tej wielkości.

Red. M. Budzisz o sfałszowanych „wyborach” na Białorusi: Wynik niecałych 87 proc. nie oddaje stanu rzeczywistych nastrojów. Tak zwani konkurenci A. Łukaszenki to ludzie kontrolowani przez władzę

Wynik niecałych 87 proc. (86,8 proc. – jak podaje komisja wyborcza) nie oddaje stanu rzeczywistych nastrojów. To już siódma kadencja Łukaszenki i tak, jak w przypadku poprzednich, on te wybory po prostu sfałszował. Ci jego tzw. konkurenci to ludzie kontrolowani przez władzę. Najwięcej głosów zdobyli pan Hajdukiewicz  i pani Kanapacka. Oni są takimi koncesjonowanymi opozycjonistami, więc w tym sensie nie jest tak, że możemy te wybory traktować jako miarodajne – mówił red. Marek Budzisz, publicysta, analityk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.