Przy aresztowaniu M. Romanowskiego prokuratura powoływała się na wadliwe opinie

Przy zatrzymaniu w lipcu byłego wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego, prokuratura powoływała się na wadliwe opinie prawników-konstytucjonalistów. Jak powiedział pełnomocnik posła PiS, mec. Bartosz Lewandowski, dokumenty nie były podpisane, a na jednym nie było daty. Nie spełniały więc one wymogów formalnych.