Mainstreamowe media nie widzą nic nieprawidłowego w tym, że o działalności opozycyjnego polityka-pedofila opinia publiczna dowiaduje się ponad półtora roku po jego skazaniu. Tymczasem w przypadku księży nawet jedynie podejrzewanych o tego typu przestępstwo media miesiącami podtrzymywały nawet najbardziej bzdurne i absurdalne oskarżenia, nawet jeśli dotyczyły spraw sprzed wielu lat, a poszkodowani i rzekomi sprawcy byli już ludźmi mocno sędziwymi. Z detalami opisywano, kto, co, komu, w jaki sposób miał zrobić, co powiedzieć i jak się zachowywać, wszystko oczywiście, „by zapobiec tego typu przestępstwom w przyszłości”. Media były i są w takich przypadkach bezwzględne – wydają wyroki na czasem naprawdę zupełnie niewinnych duchownych bezrefleksyjnie, przemilczając sytuacje, w których całkowicie się mylą – powiedziała dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” wyemitowanym na antenie Radia Maryja.