[TYLKO U NAS] Prof. Ryba: Jesienne wybory będą kluczowe nie tylko w kontekście decyzji gospodarczych, ale przede wszystkim kulturowych

Jesienne wybory będą kluczowe nie tylko w kontekście decyzji gospodarczych, ale przede wszystkim kulturowych, które zatrzymają lub zintensyfikują pochód rewolucji seksualnej w Polsce – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam prof. Mieczysław Ryba, politolog.

Moja ostatnia w Stanach Zjednoczonych daje do myślenia, bo wiele rzeczy, które mają tam miejsce, przychodzą do Europy z pewnym opóźnieniem. Będąc w Los Angeles, w parafii Jana Pawła II u ks. Rafała Dyguli, można było zobaczyć tę wrażliwą wiarę – z jednej strony Polaków tam mieszkających, a z drugiej strony pewne spustoszenie kulturowe, które – w tym dość symbolicznym mieście dla kultury świata Zachodu – się dokonuje – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

– Nawet nie chodzi tyle o Hollywood czy Beverly Hills, ale chodzi o miesiąc czerwiec, który w tamtym regionie został poświęcony przez środowiska rewolucyjne LGBT. Ulice przyozdobione w tęczowe flagi, kluby gejowskie z nieraz bardzo obscenicznymi zachowaniami, cała kolorystyka i kontekst tak mocno uderzający, że wielu odbiera to wręcz z niesmakiem czy są przerażeni, że taki model manifestowania swojej seksualności może do nas dotrzeć– wskazał politolog.

Na szczęście środowiska polskie nie tyle gromadzą się pod tęczową flagą, co po flagą maryjną – dodał.

– Doświadczenie patriotyczne mówi nam, że wielka Polska powinna być budowana nie tylko w naszej ojczyźnie, ale poprzez tworzenie silnych relacji z emigrantami budowana w całym świecie. Płaszczyzną zjednoczenia jest bezwzględnie Kościół katolicki – podkreślił gość TV Trwam.

Prof. Mieczysław Ryba wskazał, dlaczego doświadczenia amerykańskie powinny nas tak wiele uczyć.

– Kiedy w Częstochowie odbywały się modlitwy, był zjazd Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, to w tym czasie maszerował tęczowy marsz z Maryją w tęczowych barwach. To jest coś, co pokazuje, że ta niewinność dziecięca gromadząca się u stóp Marki Bożej i rewolucja seksualna, niemająca z niewinnością nic wspólnego, styka się coraz bardziej i wojna nie tylko w sensie symbolicznym, ale i realnym się dokonuje, kiedy ludzie bronią dzieci przed taką propagandą. To w wielu miejscach na świecie – w tym w USA – się dokonało w sposób wręcz przerażający. Musimy to widzieć dziś, kiedy toczymy tę walkę – zaznaczył autor felietonu.

Próba w taki sposób definiowania polityki w Polsce doprowadzi do skomasowanej ponownej bitwy w jesiennych wyborach parlamentarnych, do których zbliżamy się wielkimi krokami – dodał.

– Są pewne przegrupowania w tym kontekście na lewicy. Ale nie mogą one następować zbyt radykalnie, może poza PSL-em, który się waha, a to z tego powodu, że wakacje to jest „czas ogórkowy” i trudno będzie cokolwiek przemodelować. Zwróćmy uwagę, że jesienne wybory będą kluczowe nie tylko w kontekście decyzji gospodarczych, ale przede wszystkim kulturowych, które zatrzymają lub zintensyfikują pochód tejże rewolucji – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

RIRM

drukuj