fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Min. J. Brudziński: Z Polską należy się liczyć. O naszej pozycji w UE nie będą decydowały elity paryskie, berlińskie czy brukselskie

Polska to kraj, z którym należy się liczyć. O tym nie będą decydowały elity paryskie, berlińskie, brukselskie, ale siła naszej gospodarki, siła militarna Polski, siła płynąca z poczucia godności, konsolidacji państwa i narodu wokół wartości – akcentował Joachim Brudziński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, podczas czwartkowych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam i Radiu Maryja.

Minister Joachim Brudziński zaznaczył, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie i spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem to wielki sukces szefa państwa polskiego.

– Andrzej Duda odniósł spektakularny sukces polegający na potwierdzeniu przez prezydenta Donalda Trumpa konkretów – że współpraca między Polską a USA będzie kontynuowana. Jest wola i deklaracja budowy stałej bazy (…), w której będą stacjonowali amerykańscy żołnierze. To także potwierdzenie, że budowa Nord Stream 2 łamie solidarność państw UE – to budowa ponad naszymi głowami, we współpracy niemiecko-rosyjskiej – oraz jest to znaczna dominacja Rosji, jeśli chodzi o dostarczanie surowca naturalnego, jakim jest gaz. Została również potwierdzona wola, aby naszą polsko-amerykańską współpracę, której owocem są obecne coraz częściej w świnoujskim gazoporcie gazowce z gazem amerykańskim – dalej rozwijać – mówił szef resortu.

Gość „Rozmów niedokończonych” oznajmił, iż potwierdzeniem sukcesu wizyty Prezydenta RP w Stanach Zjednoczonych jest również powstała „burza” polityczno-medialna.

– Wrzask, pusty śmiech, próba ironii, dezawuowania wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie przez tych, którzy określają siebie mianem „opozycji totalnej”, utwierdzają w przekonaniu, że ta wizyta była niewątpliwym sukcesem szefa państwa polskiego. Jeżeli nawet w takim wymiarze, jakim jest bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne, współpraca narodowa, nie potrafią wyjść ponad żałosne, ironiczne, prześmiewcze komentarze, to pokazuje, że dzisiaj jest duży problem w polskiej polityce. Tym problemem jest stan i jakość polskiej opozycji – podkreślił polityk.

Joachim Brudziński powiedział, że Polska nie chce być konkurentem dla Niemiec czy Francji, natomiast w imieniu własnym oraz słabszych państw (Europy Południowo-Wschodniej) domaga się poważnego traktowania we Wspólnocie. Dodał, iż w stolicach państw tzw. Starej Unii dostrzegana jest determinacja i wola rządu premiera Mateusza Morawieckiego.

– Wbrew temu co „totalni” wzywający na pomoc „ulicę i zagranicę” opowiadają o rzekomym Polexicie, czyli wyjściu Polski z Unii Europejskiej, uważamy naszą obecność w UE za wartość dla państwa, dla obywateli, naszego bezpieczeństwa. Zawsze jednak podkreślamy, że z jednym zastrzeżeniem – w ramach naszej obecności w Unii będziemy traktowani jako równorzędny partner, a nie jak było to za rządów naszych poprzedników, kiedy z systemów finansów publicznych były transferowane setki mld zł (…). To, że Polska staje coraz silniejszym państwem siłą własnej gospodarki, siłą odbudowy wspólnoty narodowej, godności – nie jest czymś, co byłoby atrakcyjne dla państw, które dotychczas w UE dominowały (…). Polska to kraj, z którym należy się liczyć. O tym nie będą decydowały elity paryskie, berlińskie, brukselskie, ale siła naszej gospodarki, siła militarna Polski, siła płynąca z poczucia godności, konsolidacji państwa i narodu wokół wartości – ocenił szef MSWiA.

RIRM

drukuj