fot. PAP/Tomasz Gzell

Trwa protest lekarzy rezydentów

Łódź, Gdańsk, Kraków i Leszno – w tych miastach jeszcze do końca tego tygodnia ma się rozpocząć protest głodowy lekarzy rezydentów. Młodzi medycy protestują od 17 dni – w kilkadziesiąt osób w Warszawie i w kilka w Szczecinie. Domagają się wzrostu nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat oraz podwyżek płac.

Rząd już w najbliższy wtorek ma rozpatrzyć projekt ustawy, który gwarantuje wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc PKB. Obecnie jest to 4,7 proc.

Jutro odbędzie się pierwsze spotkanie zespołu, który ma poprawić sytuację kadr medycznych w Polsce. Rezydenci zapowiadają, że nie wezmą w nim udziału. Jednocześnie wskazują, że zgodziliby się na mniejszy, bardziej merytoryczny zespół.

Poseł Joanna Kopcińska, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia, zauważa, że rząd jest otwarty na dialog. Jak dodaje cel jest wspólny. Dlatego poseł apeluje o włączenie się w rozwiązanie konfliktu.

– Jeszcze raz proszę i apeluję do tych osób, które chcą pomóc, żeby włączyły się w rozwiązanie konfliktu, bo cel mamy wspólny: wysoka jakość, bezpieczeństwo pacjenta przez zwiększone nakłady w ochronie zdrowia. Co do tempa, co do drogi dojścia do tego, trzeba po prostu usiąść i rozmawiać. Bez osób zainteresowanych będzie trudniej, ale rząd i resort Konstantego Radziwiłła na pewno te zmiany będzie wprowadzał – mówi Joanna Kopcińska.

Zespół, który ma poprawić sytuację kadr medycznych w Polsce, ma zakończyć prace do 15 grudnia. To ostatni dzień na zgłaszanie poprawek do budżetu państwa.

RIRM

drukuj