fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Rosja broni kontrolerów ze Smoleńska

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej broni kontrolerów lotów ze Smoleńska.

Według  rzecznika generała Władimira Markina – Komitet nie stwierdził żadnych nieprawidłowości w postępowaniu grupy kierowania lotami. Markin podkreślił, że „działali oni w ścisłej zgodzie tak z instrukcjami, jak i z międzynarodowymi normami”.

Tymczasem Wojskowa Prokuratura Okręgowa chce postawić dwóm kontrolerom zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy.

Wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wyjaśnienia Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, poseł Stanisław Piotrowicz mówi, że jest mało prawdopodobne, że strona rosyjska na to pozwoli.

– Już dziś prokuratorzy polscy wiedzą na co mogą liczyć, gdyby w przypadku przyszło im do głowy, żeby jednak takie postanowienie o zarzutach sformułować. Przecież jest rzeczą oczywistą, ze gdyby Rosjanie uznali za stosowne, to musieliby te zarzuty przedstawić osobom wskazanym w tych postanowieniach i wykonać określone czynności. To stanowisko Komitetu Federacji Rosyjskiej najdobitniej wskazuje na to, że Rosjanie niczego takiego nie zamierzają zrobić – podkreślił poseł Stanisław Piotrowicz.

Mogą na to wskazywać także wypowiedź rosyjskiego prawnika, cytowanego przez RIA-Nowosti. Wyraził on pogląd, że Rosja nie wyda Polsce oskarżonych kontrolerów. „Polskie władze mogą zażądać ekstradycji, jednak wydawania rosyjskich obywateli zabrania nasza konstytucja” – powiedział adwokat Dmitrij Agronowski.

RIRM

drukuj