fot. flickr.com

Niskie ceny skupu jabłek

Rekordowe zbiory jabłek w Polsce niepokoją hodowców owoców. Cena zakupu jest dwa razy niższa niż koszt ich produkcji.

Planowany zbiór w tym roku to 4,5 miliona ton jabłek. Sadownicy są przerażeni, ponieważ ceny są zbyt niskie, aby pokryć koszty produkcji. Niektórzy z nich mogą być wkrótce zmuszeni do przejścia na inny, bardziej opłacalny owoc, a część z nich rozważa całkowitą sprzedaż swoich sadów.

– Sytuacja (…) jest katastroficzna z tą ceną, którą teraz mamy. Jabłko do przetwórstwa ok. 20 groszy nie pokrywa kosztów produkcji, ledwo pokrywa koszty zbioru – powiedział Mateusz Dąbrowski, sadownik.

Sytuację polskich rolników utrudnia także fakt zatrudniania pracowników sezonowych z Ukrainy. A znaczna ilość gospodarstw sprawia, że wyższej jakości jabłka są sprzedawane po niższych cenach. W rezultacie niektórzy rolnicy postanowili w ogóle nie zbierać swoich plonów

– To jest ok. 30 tys. złotych, żeby tylko zapłacić pracownikom. Jeżeli ktoś nie ma tych pieniędzy, to żeby je zdobyć musi sprzedać jabłka. Jabłka nieważne ile kosztują, ale żeby coś sprzedać to nawet sprzeda poniżej kosztów, żeby zapłacić tym ludziom, bo sam nie oberwie tych jabłek – zaznaczył Paweł Sowiński, sadownik.

Kiedyś to Rosja skupowała od nas największe ilości owoców, jednak po nałożeniu sankcji na ten kraj polscy sadownicy muszą poszukiwać nowych rynków zbytu, licząc na ulokowanie części swoich zbiorów na rynkach azjatyckim, amerykańskim czy indyjskim. Polski rząd zaproponował utworzenie spółki państwowej oferującej polskim producentom jabłek wyższe ceny, jednak, gdy rząd zezwolił na przejęcie największego w Polsce producenta koncentratu soku Appol przez chińską spółkę, rolnicy stracili nadzieję.

– Przejęcie Appolu i wejście Chińczyków na polski rynek to jest zagrożenie dla polskich producentów, ponieważ mogą oni stać się monopolistą. I jako najwięksi producenci jabłka, skupować polskie jabłko, które ma dużą kwasowość i dodawać je do swojego słodkiego koncentratu i wprowadzić cenę na bardzo niskim poziomie cen – podkreślił Mateusz Dąbrowski.

A to spowoduje, że produkcja jabłek całkowicie przestanie się opłacać. Wtedy rolnicy będą zmuszeni do przebudowania swoich sadów na inną uprawę. Zamiast tego, niektórzy rolnicy podejmują bardziej drastyczny krok, sprzedając całkowicie swoje sady.

TV Trwam News/RIRM

drukuj