fot. Renata Czerwińska/diecezja-torun.pl

Cała Polska za życiem; ulicami polskich miast przeszły w niedzielę Marsze dla Życia i Rodziny

W 130 miastach Polski odbył się dzisiaj 14. ogólnopolski Marsz dla Życia i Rodziny. W stolicy pod hasłem „Nie pozwól na demoralizującą seksedukację w warszawskich szkołach”. Z apelem uczestnicy marszu udali się przed warszawski Ratusz. Z kolei Gdańszczanie prosili dziś świętego Jana Pawła II o obronę przed globalną rewolucją seksualną, którą próbuje się wtłaczać do głów młodzieży i dzieciom.

Państwo Sawiccy przyszli dziś na warszawski Marsz dla Życia i Rodziny z trójką swoich synów, by pokazać, że prawdziwa rodzina składa się z mężczyzny, kobiety i dzieci. Jak wskazali, dzieci to ich największy skarb.

Chcieli także wyrazić brak zgody na profanację Mszy świętej.

– Moim zdaniem to jest skandal, że za nasze pieniądze dzieje się coś takiego. W społeczeństwie, które w dalszym ciągu w większości jest katolickie, taka profanacja nie wiem czy nie powinna być ścigana z urzędu – mówił Rafał Sawicki.

Uczestnicy marszu przyszli dziś aż przed bramy Ratusza, by zasygnalizować prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu, że sprzeciwiają się deprawacji młodych ludzi.

Na Marszu dla Życia i Rodziny obecni byli też przedstawiciele organizacji europejskich i amerykańskich, aby wspierać Polaków w walce o wartości rodziny.

– Podstawy edukacji seksualnej, która będzie wprowadzana w warszawskich szkołach już od września, to są badania Alfreda Kinsey’a z 1948 roku. Człowieka, który cierpiał na bardzo poważne dysfunkcje własnej seksualności – mówiła prof. Judith Reisman.

Marsz przeszedł także ulicami Gdańska. Tu także manifestowano przeciwko obrażaniu katolików. W mieście doszło niedawno do parodii Procesji Bożego Ciała podczas Parady Równości. Dlatego dziś do Gdańska na Marsz dla Życia i Rodziny w konkretnym celu przyjechał pan Krzysztof z Kartuz.

– Przeciwstawić się kobiecie, która rządzi Gdańskiem. Okropna hańba dla Gdańska, dlatego ja tutaj jestem – wskazał.

Gdańszczanie prosili dziś św. Jana Pawła II o obronę przed globalnym zalewem rewolucji seksualnej i przed cywilizacją śmierci.

– Uważamy, że bardzo ważny jest taki marsz tym bardziej, że doświadczamy różnych rzeczy w szkołach. Mamy siedmioro dzieci i czujemy to mocno, jak ważne jest, żeby młodzi ludzie pokazywali, że są za życiem – powiedziała Asia, uczestniczka marszu.

Co roku Marsze dla Życia i Rodziny organizowane są z dwóch zasadniczych powodów: by upominać się o prawa tych, którzy sami nie mogą się bronić – dzieci poczętych, które można w Polsce pozbawiać życia ze względu na ich niepełnosprawność, bądź okoliczności poczęcia oraz aby zwracać uwagę władz i opinii publicznej na sytuację rodziny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj