fot. flickr.com

PE poparł pomysł zniesienia zmiany czasu w krajach UE

Parlament Europejski opowiedział się za zniesieniem w państwach Unii Europejskiej zmiany czasu. Jeśli regulacje wejdą w życie, nie będziemy musieli już przestawiać zegarków dwa razy w roku.

Głosowało 653 europosłów. Za było 410, przeciw 192, a 51 wstrzymało się od głosu. Według projektu nowelizacji dyrektywy ostatnia zmiana czasu w UE miałaby mieć miejsce w 2021 r. Państwa członkowskie sprzeciwiają się pośpiechowi w tej sprawie.

Kraje skandynawskie opowiadają się za czasem zimowym. Polska popiera wprowadzenie jednego czasu, ale skalania się ku letniemu – powiedział na konferencji w Strasburgu europoseł prof. Karol Karski.

– Polska popiera te rozwiązania. Te rozwiązania dotyczące zmiany czasu zostały wprowadzone bardzo dawno temu, w czasie I wojny światowej. Wiele się już od tego momentu zmieniło. Rząd polski jest zwolennikiem tych zmian. Będziemy chcieli, aby został zachowany czas letni. Według rozwiązań dzisiaj przyjętych, do kwietnia przyszłego roku poszczególne państwa członkowskie mają zadeklarować, w której strefie czasowej chciałyby się znaleźć, bo w tej chwili są trzy strefy czasowe: ta główna, w której jest Warszawa, Berlin, Paryż, Bruksela, natomiast jest jeszcze strefa zachodnia – Wielka Brytania, Irlandia, Portugalia – i jest strefa wschodnia, czyli rosyjska strefa czasowa, do której należy m.in. Łotwa – wskazał prof. Karol Karski.   

Projekt w wersji przyjętej przez PE staje się mandatem do negocjacji z Radą Unii Europejskiej nad ostatecznym kształtem regulacji.

W konsultacjach publicznych przeprowadzanych przez KE 84 proc. respondentów opowiedziało się za zniesieniem zmian czasu.

Najbliższa zmiana czasu z zimowego na letni nastąpi w nocy z 30 na 31 marca bieżącego roku o godzinie 2.00 należy przestawić wskazówki zegara na 3.00.

RIRM/TV Trwam News

drukuj