fot. PAP/Paweł Supernak

Mec. H. Lipski: W przypadku E. Kopacz można mówić o współsprawstwie w popełnieniu przestępstwa w zakresie profanacji zwłok

W przypadku Ewy Kopacz można mówić o współsprawstwie w popełnieniu przestępstwa w zakresie profanacji zwłok, w zakresie przekreślenia godnego pochówku, również w zakresie zakazu czy polecenia otwierania trumien w Polsce – powiedział mec. Henryk Lipski. Adwokat odniósł się w ten sposób do informacji dziennika „Fakt”, który napisał, że w trumnie gen. Włodzimierza Potasińskiego śledczy odnaleźli szczątki jego i czterech innych ofiar katastrofy smoleńskiej.

Gazeta powołuje się na córkę dowódcy Wojsk Specjalnych. To kolejny taki przypadek. Wczoraj ujawniono, że w trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego – dowódcy operacyjnego Sił Zbrojnych – odnaleziono fragmenty ciał ośmiu ofiar.

Rząd PO – PSL zapewniał, że czynności sekcyjne i identyfikacyjne w Rosji odbyły się z należytą starannością. W Polsce odmówiono rodzinom ponownych sekcji zwłok.

Adwokat Henryk Lipski z Gdańska podkreśla, że odpowiedzialność karną powinni ponieść za to m.in. była minister zdrowia Ewa Kopacz czy Tomasz Arabski, szef kancelarii premiera Donalda Tuska.

– Pani Kopacz zapewniała publicznie, w telewizji, że wspólnie z patomorfologami rosyjskimi ramię w ramię przeprowadzali identyfikację zwłok, że były to warunki trudne. Potem okazało się, że przy tej identyfikacji pani Kopacz w ogóle nie było. Można więc mówić o współsprawstwie w popełnieniu przestępstwa w zakresie profanacji zwłok, w zakresie przekreślenia godnego pochówku, również w zakresie zakazu czy polecenia otwierania trumien w Polsce. Podobno w tym zakresie zakaz otwierania trumien wyszedł od pani Kopacz i pana Arabskiego. Absolutnie jest to pomocnictwo do profanacji zwłok – zwraca uwagę mec. Henryk Lipski.

Mecenas zaznacza, że rodziny ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku miały prawo do otworzenia trumien swoich bliskich w Polsce.

– Jakim prawem pani Kopacz ośmieliła się mówić, że nie wolno otwierać trumien w Polsce? Podobnie pan Arabski. Narzucono taką narrację osobom, które były przejęte tą tragedią, były w stanie traumy związanej z katastrofą. One pogodziły się z tym, uznały, że rzeczywiście może nie wolno. To było wbrew prawu. Miały prawo do otwarcia tych trumien i te osoby, które nakłaniały, żeby nie otwierać tych trumien, brały udział w mataczeniu, w ukrywaniu prawdy o tragedii smoleńskiej – mówi mec. Henryk Lipski.

Wcześniejsze ekshumacje wykazały m.in. zamianę ciał, a także liczne błędy w rosyjskiej dokumentacji sekcyjnej.

RIRM

drukuj