fot. Monika Bilska

Bierność posłów ws. projektu „Zatrzymaj Aborcję”

Mijają cztery miesiące od powołania podkomisji, która miała pracować nad projektem „Zatrzymaj Aborcję”. Do tej pory posłowie nie zebrali się w tej sprawie. Jednocześnie minął rok odkąd do Trybunału Konstytucyjnego został złożony wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą tzw. przesłanki eugenicznej.

Obrońcy życia wielokrotnie apelowali do polityków partii rządzącej, aby zajęli się obywatelskim projektem, który zakazuje zabijania chorych nienarodzonych dzieci.

Pod projektem podpisało się ponad 800 tys. osób. Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina była pytana na antenie TV Trwam, z czego wynika bierność w tej sprawie.

– Nie wiem, z czego to wynika i to nie jest pytanie do mnie. To pytanie, które każdy z nas powinien zadać politykom i tak naprawdę powinien popatrzeć na to czy do końca kadencji coś z tym zrobią? Jeżeli do końca kadencji nie zrobią nic w sprawie ochrony życia, to znaczy, że cztery lata kadencji zostały zmarnowane. Ten klincz, w którym jesteśmy, gdzie parlamentarzyści mówią, że będą czekać na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, a TK nie wydaje tego orzeczenia – być może to wszystko jest zrobione celowo. Być może to jest tak, że rzeczywiście ta sprawa nie ma być unormowana – powiedziała Kaja Godek.

Ustawa z 1993 r. dopuszcza tzw. aborcje w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, gdy lekarze uznają, że dziecko jest chore oraz gdy poczęcie nastąpiło w wyniku czynu zabronionego.

 

RIRM

drukuj